Witam,jestem tu nowy,całą wojenkę o Zielona Strzałę sobie poczytałem ale swój komentarz wrzucę tu :)Jestem aktywnym rowerzystą któremu brak ścieżek w Zielonej Górze średnio doskwiera,bo nawet jeśli są to w takich miejscach że korzystanie z nich mija się z celem.Wiem ile już napisano na temat o bezsensownych projektach,tego że ścieżki nagle się urywają itp.,więc siłą rzeczy rowerzysta i tak musi naginać po chodniku lub ulicy(oczywiście pomijam fakt że ścieżki są wspaniałym chodnikiem dla pieszych).Budowa Zielonej Strzały będzie kolejnym takim projektem tylko z tą różnicą że przy okazji zniszczy się kawał historii miasta.Czasy rugowania niemczyzny i pisania o Ziemiach Odzyskanych na szczęscie mamy za sobą wiec lepiej coś ratować(vide Wrocław) niż po polsku zaorać.Ciekawi mnie również strona prawna bo z tego co się orientuję to raczej są to tereny PKP a jak wiadomo PKP za darmo nic nie oddaje ;)
Tu są dwa linki jak może wyglądać kolejka miejska:
[img]http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/details.php?image_id=13935&mode=search[/img]
[img]http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/data/media/19/bad_doberan.jpg[/img]
I na koniec - absolutnie nie przesądzam o przejściu ZTUM do naszej drużyny w sprawie ratowania zabytkowej części miasta. Mało tego, widzę tutaj nawet rysujacy się, nowy konflikt PTKraj. z ZTUM, gdyz nasze zdanie co do lokalizacji pomnika Sybiraczki zdaje się różnić... ? Gdyby nadal miał Pan, Panie Macieju jakieś wątpliwosci co do mojego tekstu, służe wszelkimi wyajśnieniami. Gdyby natomiast sam Pan chciał cos dodac, np. rozwinąć swoją myśl "Pan [do Bonisławskiego] nie rozumie o co w tej zabawie na pisemka chodzi. Apel ZTUM odnosi się zupełnie do innej materii.", chętnie się dowiem o co w tej zabawie chodzi ? Może mi i wszystkim MMkowiczom Pan to przybliży (o ile nie jest to tylko pustosłowie, mające na celu po raz kolejny zdyskredytowac moją osobę, środwisko miłośników KS i rozmydlić wagę naszych argumentów) ? Bardzo rposzę, będę wdzięczny.
Zastanawiam się też w artykule, dlaczego Maciej Stadniczuk, w jednej sprawie używa pewnych argumentów i sposobu myślenia, a w drugiej sprawie, niezwykle podobnej, analogicznej, zachowuje się zupełnie odwrotnie, jakby przeczył sam sobie. Jest takie przysłowie, które mowi o tym, że punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Nie podejrzewam jednak pana Stadniczuka o aż tak daleko posunięta hipokryzję. Dowodizła by ona tego, że wszelka działalnosc i aktywnośc pana Stadniczuka, tak w ZTUM, jak i w sprawie ZS to tylko maska, środek do osiągniecia kariery w magistracie, ze nie ma w tym za nic autentyzmu i wiary w prezentowane wartosci..Chcę wierzyuć, ze tak nie jest, że pan Stadniczuk to jednak w zasadzie porządny chłop i stąd moje wątpliwosci z którymi chciałem się podzielić z czytelnikami MMki.
Ja tylko pokazałem, że w mieście Zielona Góra, jest conajmniej jeszcze jedno środowisko, które argumentuje za ochroną dziedzictwa (w tym przypadku przyrodniczego) w ten sam sposób - konstrukcja myślowa i sposób dobierania argumentów - co i my argumentujemy za ochroną dziedzictwa kulturowego, czyli zabytkowej kolei. I nie szukam w tym działaniu ZTUM, tak jak Pan to robi, Panie Macieju, drugiego dna, tylko opieram się na prostej analizie dokumentów sygnowanych przez ZTUM w tej sprawie. Wyciagam natomiast stąd wniosek, że ludzi, środowisk, kierujących się wartościami humanistycznuymi jest w Zielonej Gorze więcej, coraz więcej, że krzykliwi technokraci, skupieni wokól idei ZS za wszelką cenę, to nie jedyna postawa dostępna mieszkańcom Zielonej Góry. I na tym buduję swój optymizm, że to co i my robimy w sprawie ochrony zabytkowej KS, ma sens, że potrafi to docenić wieksza ilosć mieszkańców miasta, w którym wartosci humanistyczne jednak tak do końca nie umarły, że nasza praca ma przyszłośc w tym mieście.
Nie miejsce tutaj na przedstawianie drugiego dna kwestii pomnika Sybiraczki, którego istnienie Panie Macieju, Pan tutaj wyraźnie sugeruje. Ja nie napisałem, że ZTUM jest za zachowaniem i ochroną zabytkowej kolei. Nie znam ich zdania w sprawie ZS, z tego co Pan tu stwierdził, podpisali Waszą petycję (wiele osób ją podpisało nie wiedząc o co tak naprawdę w niej chodzi, gdyz jej tekst był mocno zmanipulowany; zresztą skoro kolega z Zarządu, budujący sobie niezłą kariere - gratulkuję - w magistracie podetknął pod nos kartkę z prośbą "weź podpisz", to kto by nie podpisał, co nie ?).
Podpowiem Panu jeszcze, że ludzie którzy to pisali podpisali się pod naszą petycją. Mniemam, iż z racji tego, że ma Pan z Nimi wspólne horyzonty zmieni niebawem Pan radykalnie swoje podejście do ZS.
Proszę o rezerwacja na