Obchody Dnia Babci i Dziadka w Przedszkolu nr 38
Zawsze, gdy znajdę się na takiej uroczystości z uwagą i wielką przyjemnością obserwuję nie tylko swoją wnuczkę, czy wnuka, ale wszystkie dzieci oraz zaproszonych dziadków, często też obecni są rodzice dzieci.
Emocje jakie towarzyszą dzieciom podczas występów, to jak bardzo się starają, ich minki, gesty, czasami znudzenie lub zniecierpliwienie, to wszystko jest po prostu urocze.
Nie inaczej zachowujemy się my, goście. Emocje, trudno babciom, dziadkom czy rodzicom opanować. Dlatego lubię fotografować takie wydarzenia i część zdjęć z Przedszkole nr 38 tutaj przedstawiam.
Wszyscy dziadkowie wyrazili na to zgodę i wiem, że będą na MM-kę razem z wnukami zaglądać.
Dzieci oprócz piosenek i wierszyków o babci i dziadku, przedstawiły Jasełka, więc nastrój był iście świąteczny, a dzieci wspaniałe, więc wielkie podziękowanie.
Słowa podziękowania za piękny program i poczęstunek należą się też, a może przede wszystkim, paniom Danucie i Dorocie z grupy Kangurków.
Przyjrzyjmy się tym przeżyciom wypisanym na twarzach.








































Kontakt:
Pewnie to jedna z
Pewnie to jedna z przyjemniejszych stron bycia babcia .... pożyjemy może zobaczymy=)
Pani Lucyno
@Lucyna:Mając już spore doświadczenie w byciu babcią, śmiem twierdzić, że to w ogóle jedno z najprzyjemniejszych doznań, jakie nas w życiu spotykają. Myślę, że kiedyś potwierdzą to wszystkie Panie, które jeszcze nie są, ale na pewno bedą babciami. I, co zapewne może brzmieć dziwnie, ale wnuki potrafią nas bardzo odmłodzić.
No Bogusiu bardzo ładne
No Bogusiu bardzo ładne zdjęcia, a i buźki uśmiechnięte. Ja dopiero wrzuciłam zdjęcia z dnia Babci i Dziadka do komputera. Na razie jestem w nastroju bardzo melancholijnym.
Pozdrawiam i zielony stawiam.
ładne
zdjęcia i pewnie było bardzo miło
Dzięki Marysiu i Basiu
@barszczewska:Cieszę się, że się podobają, bo pożyczonym aparatem robione. Mój wysiadł.
Było miło, tylko my spieszyliśmy się do kolejnej wnuczki i z jej imprezy też zdjęcia czekają.
Nie zakłamany usmiech dziecka,...
to jak niegasnąca świeczka,...
nie tylko ogrzewa,...
ale skwiercząc śpiewa,...
w "kadrze pamięci" go zachowując,..
upływowi czasu tym protestując,...
stawiam kciuk w górę ku pułapu strzechy,...
i niechaj nie zgasną tak miłe uśmiechy,...