drukuj

Nie nad Wisłą, a nad Wartą

Ułani, ułani, chłopcy malowani

Reszta jak w roku 1920. Prawie... Bo bitwa działa się współcześnie.

Historii nie zmieniono. Wojska odrodzonej Polski i Rosji bolszewickiej. Zatrzymanie pochodu tych drugich na Europę.

I ułani jak chłopcy malowani. I jeszcze zwycięscy. Niektórzy jednak przesiedli się już na pojazdy zmechanizowane. Jak przyszłość pokazała, w zbyt małej liczbie.
To już jednak była inna wojna.

Zdjęcia pochodzą z poznańskiej rekonstrukcji Bitwy Warszawskiej. 

Zdjęcia

  • Ułani, ułani, chłopcy malowani
  • Było groźnie
  • Załoga tankietki uważnie obserwowała rozwój sytuacji
  • Konnica ruszyła do natarcia
  • Walka była zażarta
  • Momentami przeciwnik miał przewagę
  • Zabawa w wojnę ściąga chłopców dużych i małych

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2011-12-20 19:24

A co z ucztą doczesną?

Restauracji Le Palais du Jardin nie polecasz? Też kawał historii w kamiennych murach. :))

makusyn
makusyn czw., 2012-01-05 23:03

"Zabawa w wojnę ściąga chłopców dużych i małych"

Zabawa w zabijanie? Czy potem moga dziwic akty agresji?
"Od rzemyczka do koziczka..."

Adam Skowroński
Adam Skowroński ndz., 2012-02-05 18:11

naród który nie pamięta swojej historii nie jest narodem...

@makusyn:

i nie powinien mieć Państwa. A ci ludzie, którzy według Pana bawią się w zabijanie przypominają jak Wielkopolanie przelali krew na wschodnich granicach Drugiej Rzeczypospolitej. Wielu z tych ludzi miało pradziadków, dziadków którzy uczestniczyli najpierw w Powstaniu Wielkopolskim lub w wojnie z bolszewikami. Szkoda, że wysnuł Pan taki wniosek na podstawie zdjęć, może warto czasem wysunąć głowę dalej niż Zielona Góra aby wysnuwać jakieś wnioski. 

makusyn
makusyn ndz., 2012-02-05 19:42

"naród który nie pamięta swojej historii nie jest narodem...

i nie powinien mieć Państwa." - oczywiscie - dlaczego wstapiliśmy do Unii?  Likwidujemy dotychczasowe pojecie Państwa.
A co do rekonstrukcji - wiekszość ludzi w nich uczestniczacych nie wie dokładnie o co chodzi - traktuje to jak pretekst do przypływu adrenaliny. A do tego każdy powód jest dobry. Ciekawe kiedy beda rekonstrukcje z  obozow zaglady?

Mlodych fascynuje mozność bezkarnego zabijania. Ich rówieśnicy z czasów wojny walczyli naprawde - dzisiejsza młodzież sie bawi... w to od czego ich rowiesnicy ginęli. I myslę ze wiedza o tamtych wydarzeniach moze spokojnie kończyć sie na wiedzy książkowej.

Adam Skowroński
Adam Skowroński ndz., 2012-02-05 22:38

grubo się Pan myli...

@makusyn:

nie wiem na jakiej podstawie wysuwa Pan takie poglądy, że nie wiedzą o co chodzi... Proszę mi podać przykład grupy rekonstrukcyjnej, która nie wie co rekonstruuje. Może zmienię zdanie.

Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski pon., 2012-02-06 08:04

wojna fajna rzecz...

@Adam Skowroński:

do chwili, gdy ci urwie nogę.

Zabawy w rekonstrukcję wydarzeń historycznych to na pewno wielka frajda dla uczestników i widzów. Postrzelamy, pokrzyczymy, zjemy grochówkę i do domu. Nie słyszałem jednak o rekonstruowaniu łowów na niewolników w Afryce, jak i, na szczęście, zabawie w obozy koncentracyjne i przesłuchania jeńców wojennych, zabawy w pacyfikację Zamojszczyzny i innych, nie tak bohaterskich faktów historycznych.
Ciekawe, jak byśmy przyjęli, gdyby tak Niemcy zabawiali się w rekonstrukcję kampanii wrześniowej, czy likwidację getta. A gdyby tak Ukraińcy rekonstruowali 'odpolaczanie' wiosek na naszych dawnych kresach?

Dlatego, panie Adamie, z dystansem będę podchodził do rekonstrukcji chwalebnych momentów naszej historii.  Zabawa może przednia, ale dla mnie z posmaczkiem pewnego... swądu.
Pozdrawiam,

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2012-02-06 10:39

Spalić wszystkie książki i filmy,

@Maciek Gniazdowski:

opisujące wojny widziane w okopach. Świat ma być kolorowy, pełen łączek z kwiatkami, występów dzieci z Arki. Dzieciom w szkole na lekcjach historii opowiadać o życiu Rafaela i Albrechta Dürera.
Żadnych wojen nigdy nie było! To wymysły porąbanych historyków.

Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski pon., 2012-02-06 23:44

Lubię Pana, Bogusławie, za umiejętne sprowadzanie wszystkiego

@Bogusław_ZG:

do absurdu. Przypomina mi Pan Korwina-Mikke i jego felietony w Angorze. On też jest mistrzem ekstrapolacji.
Pozdrawiam!

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2012-02-07 08:24

Fajnie! :))

@Maciek Gniazdowski:

Łebski gość z niego. I może ktoś na MM-ce kiedyś napisze;
Ale to jest/był wielki człowiek!
:))))

Adam Skowroński
Adam Skowroński pon., 2012-02-06 22:01

Szanowny Panie Maćku...

@Maciek Gniazdowski:

w takim razie nie powinno wykonywać się filmów dokumentalnych bo komuś spodoba się opowieść jak strzelał do Niemców w Kampanii Wrześniowej, nie powinno być w Muzeum Powstania Warszawskiego zdjęć ofiar mordu na Polakach w Bydgoszczy bo ktoś zechce postrzelać do Niemców aby się zemścić. Oczywiście zgodzę się, że wojna fajna rzecz do chwili, gdy urwie ci nogę, ale wobec tego idąc tym rozumowaniem powinno zabronić się wypuszczać gry z serii Age of Empires, Battlefield, Total War, Ił-2 Sturmovik... Chciałbym dodać, że zanim rozpoczęła się rekonstrukcja lektor opisał całą historię... historię poświęcenia Wielkopolan ale również ofiar, poświęcenia sanitariuszy, pomagającym rannym bolszewikom.
Zapewne było wielu gapiów z przypadku bo coś się dzieje, ale jeżeli zna Pan inny sposób nauki historii Narodu Polskiego, który nie będzie odnosić się do nudnych książek i spacerów po muzeach to proszę go śmiało podać. Może i mm'kowicz Pan Jacek Budziński skorzysta aczkolwiek jego lekcje nie były nudne.
Pozdrawiam

Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski pon., 2012-02-06 23:41

Nauka historii poprzez bierne/czynne uczestnictwo

@Adam Skowroński:

w rekonstrukcjach? Może i tak, ale jest to bardziej nauka poprzez oglądanie barwnych i porywających obrazów, niż poznawanie faktów i uwarunkowań. W efekcie mamy jakby 'Potop' - barwną i porywającą wizję, po obejrzeniu której czytając Sienkiewicza widzimy Olbrychskiego jako Kmicica. Trudno wtedy wyobrazić sobie Kmicica inaczej...
Kolega po obejrzeniu 'Pułkownika Kwiatkowskiego' ma przekonanie, że tak to właśnie bywało. Ciekawe, że 'Jak rozpętałem II wojnę światową' nie uważa już za prawdę historyczną.

Historia to przemieszanie chwały i brudu (no dobrze, to ja tak ją widzę), również historia najnowsza. Oprócz wielkich ludzi to również 'ekonomia, głupku!', interesy państw i grup nacisku. Tak to się wszystko razem mieli.
Wybaczy Pan, panie Adamie, ale nadal będę uważał rekonstrukcje wielkich wydarzeń historycznych za świetną zabawę, możliwość dotknięcia czasem prawdziwych eksponatów, czasem wiernej repliki, ale z prawdziwą historią mają one tyle wspólnego, co dziewiętnastowieczne żywe obrazy, apologia Mater Polonia przedstawiana przez grupę zapaleńców. Niczego tym zapaleńcom nie ujmując, jak też ich intencjom.
Historii wolałbym uczyć się z książek wielkich historyków, Jasienicy, Tazbira na przykład. I nie bijcie mnie, jeśli dla was wielkim historykiem jest kto inny.

Osobiście cezurę rekonstrukcji ustawiłbym na przełom XIX - XX wieku.

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
makusyn
makusyn wt., 2012-02-07 00:48

No i widzę przerost elementów historii w Polsce.

@Maciek Gniazdowski:

Mlodzież uczy się "zycia przeszlością" z braku sukcesow na codzień podpiera sie "Chwałą Oręża"  zamiast patrzeć w przyszlośc wleczemy za soba balast historii. Pamięć o przodkach jest ważna. Ale często ci co zginęli walczyli o to by iśc do przodu. A my uziemniamy bohaterów - nadmiar informacji o historii powoduje złe reakcje - "jezeli kiedyś przodkowie wygrywali to i my damy radę jak będzie trzeba" - zamiast rozwoju - my sie ogladamy! Jednym z takich "ogladań" sa rekonstrukcje... mamy wrażenie że czegoś dokonujemy - a to tylko zabawa.

Adam Skowroński
Adam Skowroński ndz., 2012-02-19 12:37

co do wielkich historyków...

@Maciek Gniazdowski:

pamiętam, że Zientara pisał o tym, że boi się świata, który nie uczy się historii. Rozumiem Pani Maćku intencje, które Panem przyświadczają odpowiadając na moje pytania. Nie powiem, że będę upierał się przy swoim, ale osobiście poprzez takie inscenizacje staram się przekazać widzę historyczną osobom, które są na bakier z tematem. A jak mówił Piłsudski "racja jest jak dupa, każdy ma swoją". Pozdrawiam serdecznie.

makusyn
makusyn wt., 2012-02-07 00:40

"...w Muzeum Powstania Warszawskiego "

@Adam Skowroński:

Kaczyński zachwycal sie młodzieżą ktora tłumnie odwiedzała Muzeum - rozmawiałem z kilkoma - ich fascynacje budził fakt ze ich rówiesnicy mogli bezkarnie zabijać! No i jeszcze był to powód do chwały. A oni - teraz moga się jedynie bawic w zabijanie. No i jak tu sie wykazac Patriotyzmem? Strzelajac z PaintBola?

Lucyna
Lucyna pon., 2012-02-06 10:14

Warto poznać kulisy takiej

Warto poznać kulisy takiej rekonstrukcji zanim się zacznie wydawać sądy ( szczególnie jak się jest tylko widzem) =)
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/o-tym-jak-cofnac-sie-w-czasie-na-jed...

Lucyna
Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski wt., 2012-02-07 09:38

MM-ka, pani Lucyno, to taka wielka sterta starych gazet,

@Lucyna:

w których grzebią się pasjonaci i autorzy ;-). Dziękuję za wygrzebanie artykułu Emilii, na pewno przybliżyła osobę jednego z uczestników i organizatorów rekonstrukcji historycznych.

Celem mojego komentarza nie było utyskiwanie i kwękolenie nad samą ideą prowadzenia rekonstrukcji, lecz raczej refleksja, by nie brać przedstawienia za objawioną prawdę historyczną. Przedstawiamy owe wydarzenia na miarę naszych współczesnych wyobrażeń. Czy w dzisiejszej rekonstrukcji znajdą się ułani obcinający dla zabawy brodę staremu Żydowi? Nie, bo to politycznie niepoprawne, choć ja z relacji naocznego świadka o takich faktach wiem.
Możemy rekonstruować elementy wojny domowej w Rosji, ale ja wolę przeczytać 'Dni Turbinów', bo bardziej oddają niepewność, tymczasowość i rozwydrzone szaleństwo kolejnych ekip zdobywających miasto. Byłem mały, gdy babcia opowiadała mi o tamtych czasach, filtrując fakty odpowiednio dla dzieciaka, ale dziś, gdy oglądam kolejną rocznicową inscenizację, przypominają mi się 'brązownicy' Boy'a.

Dlatego niech rekonstrukcje będą miłą zabawą PRZYBLIŻAJĄCĄ wiedzę historyczną ogółowi widzów, ale nie nadawajmy im znaczenia poważnych badań historycznych.
Pozdrawiam serdecznie,

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
Lucyna
Lucyna wt., 2012-02-07 10:38

Wiecie co a ja się cieszę ,że

Wiecie co a ja się cieszę ,że wojnę w moim kraju można zobaczyć tylko w "inscenizacjach". Nie można udawać ,że wojen nie było mężczyźni kochają "się bić "  wolę jak się bawią w wojnę niż jakby mieli ginąć naprawdę ( w końcu czasami do czegoś się przydają=))

Historia nigdy nie jest do końca prawdziwa zawsze jest taka jak ludzie, którzy ja piszą. My Polacy innych obwiniamy o zakłamanie ale czy sami jesteśmy bez winy? Nie .

Lucyna