Przypominanie historii Sposobem na ożywienie Starówki (1) Szanujmy historię, jakakolwiek ona jest

aktywny udział ks. Kazimierza Miochalskiego
Miłośnicy ceremonialnego rozpamiętywania historii polskiej przypomną sobie:
W 1005 roku najeźdźca Henryk II został zatrzymany dopiero pod Poznaniem, a w
1205r. aż pod Zawichost wysforował się książę kijowski.
Gdy polscy królewicze się kłócili a nawet walczyli o senioralną koronę czeski Wacław II paradował w niej a po jego śmierci w 1305, jego syn mienił się królem Polski. Polacy stawiają na patriotyzm i
Już w 1405r. śpiewają Bogurodzicę co się przydało w 1410.
A w kolejnych wiekach: 1505r. uchwalenie konstytucji Nihil Novi; w 1605 zwycięstwo pod Kircholmem
Ale już w 1705 r. podporządkowanie ziem polskich Szwedom, i w 1805 udział pod obcymi sztandarami w Bitwie pod Austerlitz. Gdy nie stało Państwa Polskiego świat uznawał osobiste dokonania Polaków;
W 1905 jest Nagroda Nobla dla Henryka Sienkiewicza.
Nastał rok 2005. Co mamy czcić z zawichrowanej historii Państwa i Narodu Polskiego?
A może uszanujmy historię sprzed trzech pokoleń?
W roku 1945 zakończyła się II wojna światowa. Dla nas, Zielonogórzan a także wszystkich Lubuszan jest to data dająca początek Nowej Historii Naszych Rodzin i Miast. Przesiedleńcy i wygnańcy, ze wschodnich rubieży i ze zniszczonej Polski centralnej a także wyzwoleni z obozów i od bauerów z zachodu przybyli aby tutaj na Ziemiach Odzyskanych budować nową Polskość.
Coś jest w naszej narodowej mentalności, że szczycimy się datami odległymi z dziwną estymą rozpamiętujemy klęski. Nawet datę odzyskania Niepodległości w 1918 odchodzimy na sztywno zamiast radować się. Przecież nie jesteśmy narodem smutasów. Majówki, winobranie, festyny parafialne i partyjne a nawet Woodstock dowodzą naszej chęci zespołowego radowania się.
Uszanujmy więc ale i radujmy się z 60 i kolejnej rocznicy Powrotu Polskości do Zielonej Góry.
Badacze ciągle będą czytali teksty frontowych komunikatów, że „zawtra oswobożdieno gorod Grynberg" ale my, Polacy cieszmy się, że w dniu 6 czerwca 1945 polski burmistrz wywiesił polską flagę na staromiejskim ratuszu i rozpoczął służbę dla Mojego i Naszego Miasta, dla Zielonej Góry.
Nie stać było urzędowych, etatowych instytucji na zaplanowanie rocznicowych obchodów to skrzyknijmy się i po obywatelsku uczcijmy rocznicę która już zamazuje się w pamięci mojego pokolenia, Tych co noszą dumne miano Pionier Zielonej Góry.
Proponuję zacząć od poniedziałku 6 czerwca Oktawę Starówkowej Aktywności.
Odtwórzmy wywieszenie polskiej flagi, może ktoś wygłosi patriotyczne przemówienie, zaśpiewamy rotę i hymn, wysłuchamy deklamacji. Na płytach Starego Rynku można zbierać się w grupki i przekazywać wiedzę o tamtych dniach. W zależności od chętności patriotów możemy grupować imprezy w dniach; teatralnym (z patronami Janina Ertner i Piotr Kłuciński); czytelniczym (Halina i Alfons Bogaczykowie); religijny (ksiądz Kazimierz Michalski); melodyjny (dr Roman Mazurkiewicz).
Oktawa może się skrócić do kilku Dni Starówki albo rozwinąć w Dekadę. Wyraźmy dumę z naszej przeszłości z ominięciem szowinizmu i triumfalizmu. Zaprośmy tych co wyjechali a byli tutaj w pierwszym roku. Niech się znowu poczują wśród swoich, wśród pierwszych patriotów Zielonej Góry.
Jest w naszym mieście kilka patriotycznych środowisk jak; Lwowiacy, Wilniucy, Bukowinianie, Wielkopolanie. Są też wojskowi osadnicy. Są liczni krajoznawcy. Apeluję do Pionierów Zielonej Góry, tych stowarzyszonych i tych którzy wnukom i nawet prawnukom opowiadają jak to we wrześniu 45 pan Alfons Bogaczyk i Grzegorz Zarugiewicz wzbogacali program wizyty wojewody poznańskiego w Zielonej Górze.
Wzorem obywatelskich inicjatyw spróbujmy pokazać młodym, że jeszcze nie skapcanieliśmy!
ZDZISŁAW PIOTROWSKI
PS-1. Miło byłoby, gdyby Rada Miejska Zielonogórska, Prezydent Miasta i Honorowi Obywatele poparci czynem moją inicjatywę ale błagam aby ZOK się nie wcinał.
PS-2. Czytelników Gazety Lubuskiej proszę o informację jak obchodzą swoje święta Pionierzy innych lubuskich miast.
Tekst powstał 1 stycznia 2005 roku. Jest ciągle aktualny








Kontakt:
Poznajmy historię
Nie znać historii to być zawsze dzieckiem.
Barbara N.
Historia w pigułce
Polecę moim uczniom lekturę tegoż artykułu.
A ja
@Magdalena Galus:moim wnukom. Szczegolnie jednemu, który jest historią bardzo zainteresowany i czeka właśnie na wyniki z olimpiady historycznej szkół podstawowych.
Historia Szambelana
w pigułce uczniom podana
dziećmi pozostać zabrania,...
ot i dwa komentarze,...
a ja nijak nie jarzę,...
czemu to uczniom życzyć,...
starości już za młodości,...
Szambelanie, moim zdaniem to jeden z lepszych Pana artykułów!
Może dlatego, że z serca i wątroby płynący (wie Pan, 'powiedz, co ci leży na wątrobie?'). Mimo nie najlepszego samopoczucia przyznam: mamy z czego być dumni, nie bacząc na to, że tę dumę rozmaici rewidenci historii konsekwentnie nam odbierają.
Brawo!