drukuj

Rodzi się nowa „elita”.

Ciekawe co kryje się pod maską?

Jestem biały jestem hetero jestem lepszy. Jestem szczupła , jestem bogata jestem lepsza.

Jesteśmy elitą , sami nie wiemy dlaczego ale tak sobie postanowiliśmy.

To nie jest tak ,że rasizm, brak tolerancji dla jakiejkolwiek inności dotyczy wszystkich  ,tylko nie nas . U nas w Zielonej Górze a co wy, u nas tego nie ma.

Żyłam w błogim przeświadczeniu,że w Zielonej Górze jesteśmy bardziej europejscy niż w takim ...no nieważne gdzie.

A tu stoję sobie na przystanku MZK a obok mnie czterech „normalnych" przynajmniej z wyglądu chłopaków. Ot zwykli licealiści lubiący pograć w piłkę, czy zabawić się w klubie, uczący się do matury , młody to dla mnie oznacza otwarty na świat . Tak mi się tylko wydawało do momentu aż usłyszałam takie oto zdanie „ ja uważam ,że jesteśmy elitą jesteśmy biali i hetero a to już coś znaczy". Co dokładnie? Tego już nie powiedzieli.

To nie koniec wywodów młodych ludzi usłyszałam jeszcze ich opinię o prawie kobiet do głosowania „ po co kobietą takie prawo i tak na polityce się nie znają , facet jest od myślenia a kobiety no wiecie....". Oj, ależ to błyskotliwe a jakie zabawne.

Dyskusja toczyła się o wszystkim o emerytach co to ich za wielu i ,że starzy to darmozjady co to pobierają emeryturę i jeszcze jakieś pretensje mają ,że za mało. O bezdomnych co to powinni powymierać na mrozie, o służbie zdrowia co to powinna być dla tych , których stać na leczenia a tak to wszyscy płacimy za nieudaczników...

Po chwili do chłopaków dołączyły trzy dziewczyny ( swoją drogą to pewnie i po co im prawo do głosowania), zawisły na kolegach przez moment wpiły się w ich usta , rozejrzały dookoła sprawdzając czy zrobiło to odpowiednie wrażenie. Zaczęło się obgadywanie jak sądzę koleżanek z klasy . I tak dowiedziałam się ,że Gośka jet gruba ,że to w ogóle „pasztet" i do tego nie stać ją na markowe ciuch z ... nie dosłyszałam z jakiego sklepu ( w Zielonej Górze nie ma drogich światowych marek ale jednak pewnie są takie co to należy nosić). Nawet to,że Baśki matka pracuje jako szwaczka a ojciec to „robol" na budowie - choć głowy nie dam czy rodzice owej „ elity" są biznesmenami to i tak Baśka do nich nie pasuje.

Podjechał autobus i młodzi ludzie odjechali w bliżej nieokreślonym kierunku. A ja zostałam na przystanku z szeroko rozdziawionymi ustami ze zdziwienia i z cisnącym się na nie pytaniem: w jakiej rodzinie wychowuje się takich ludzi?

W jakiego wierzą boga, i do jakiej szkoły chodzą , jakich mają nauczycieli?

W końcu nie spotkałam grupy „odmieńców" tylko zwykłych „porządnych" młodych obywateli naszego miasta.

Zastanawiam się kto im nakład do głowy takich plugastw? Zastanawiam się jak będą się czuli gdy spotkają w życiu ludzi, którzy to samo będą mówić o nich: jesteś z Zielonej Góry to znaczy jesteś z prowincji , jesteś Polakiem to znaczy ,że jesteś...

Pewnie,że wszędzie i zawsze znajdą się tego typu ludzie tylko ,że po to jest cały system edukacji po to są media a co najważniejsze my dorośli by starać się pokazać młodym co jest tak naprawdę ważne w życiu.

Czy to się nam udaje ?

To już nie zrzędzenie to strach o to czy aby takie poglądy nie są zaraźliwe.=) 

Zdjęcia

  • Ciekawe co kryje się pod maską?
Lucyna
Autor:Lucyna

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
barszczewska
barszczewska pon., 2012-01-30 11:51

aż nie mogę uwierzyć,

a może Pani Lucyna tylko tak zrzędzi?
a życie jak życie, doświadczy każdego, o to możemy być spokojni. Wcześniej albo później, oby tylko wyciągnąć z tego dobre wnioski.

barbara
Lucyna
Lucyna pon., 2012-01-30 11:56

Też mnie zamurowało=( 

Też mnie zamurowało=( 

Lucyna
swierszczyk
swierszczyk pon., 2012-01-30 12:08

Rodzi się nowa "elita",...

w tym zdaniu jest "myśl" ukryta,...
że my inaczej myślący,...
także do "elit" dążący...
toć może to my elita,...
tak bardziej tylko ukryta,...???
i my nie zgadzamy się z nimi,...
i wierzyć im nie "mogimy",...
wiec gdzie to ta elita,...
my czy oni,...???, ... się pytam...???

Pintaliano
Pintaliano pon., 2012-01-30 12:13

Tego typu poglądy

Pani Lucyno głoszone są także na naszym portalu i to przez ludzi wykształconych, czego oni sami nie omieszkują podkreślać. Zapominają o jednym, że czerwona nitka oddzielająca ich np. od bezrobocia  czy też bezdomności jest bardzo cienka.
Póki co są młodzi, zarozumiali i zapatrzeni w jedna siłę, siłę pieniądza. 

Pintaliano
makusyn
makusyn pon., 2012-01-30 14:13

Survival

 (refleksje po rozmowie usłyszanej na dworcu PKS)

 Impreza była u nas wczoraj 
 - mówi dziewczę nastoletnie – 
matka upiekła ciasto, udało sie
jej ukraść mąkę i proszek w sklepie. 
Bawiliśmy sie świetnie.

Nawet kuzyni przyszli na ciasto. 
Ich mama zbyt tchórzliwa.


W rozmowie na dworcu,
czekając na autobus 
doświadczenia ze szkoły
przetrwania, licealistki 
przekazują bez żenady.

 Ojcu drugiej udało sie ukraść
„Kopiec Kreta” – ciasto takie 
Ona pilnowała czy kto nie widzi.

A za pazuchę pakował tata 
co było pod ręką, 
jak u Wielkiego Brata. 
Liczyć sie będzie później. 


I była wyżera!
Jak cholera! 

Wracają do domu. Swojego.
Z wiarą w cuda że im sie uda 
w końcu ukraść wielką
wygraną w Milionerach. 

Na razie z rodziną ćwiczą
niedzielne wprawki, 
po mszy,
w Super Marketach. 

Z biedy?
Z nudy? 

Czy ich adrenalina buzuje?
Zajebiście! 
Dozwolona.

Nie ma jej na liście.

Bogusia
Bogusia pon., 2012-01-30 15:10

Pytanie:

 "Jakich mają nauczycieli?" Zamieniłabym na pytanie: "Jakich mają rodziców?"
I właśnie dlatego, że wiem jakie wartości wpaja się młodym ludziom w szkole. Niestety, sama szkoła bez rodziców wychowania, niewiele osiągnie. W szkole priorytetem jest nauczanie, wychowanie ma tylko wspomagać rodziców.  Z doświadczenia wiem, że często wychowanie młodego człowieka należałoby zacząć od działań wychowawczych skierowanych do rodziców, a ci są prawie zawsze przekonani o swojej nieomylności.
Pewnie, że my, dorośli powinniśmy być dla nich przykładem, ale czy zawsze to jest możliwe? Nie trzeba daleko szukać. Ja widzę wiele zachowań na naszej Mm-ce świadczących o braku kultury. Jak niektórzy szanują kogoś, kto ma inne zdanie, jak skaczą sobie zaraz do oczu, jak, prezentując własne poglądy, szydzą z poglądów innych, kpią w przekonaniu, że tym podnoszą tutaj swój prestiż. 
Z nastolatków, o których Pani napisała, jeżeli ktoś mądry im w porę nie pomoże, wyrosną właśnie tacy ludzie.

B.H.-D.
Lucyna
Lucyna pon., 2012-01-30 17:54

O rodzinę też pytałam sama

O rodzinę też pytałam sama siebie. Ja tylko wiem,że choć mamy demokracje to bezdomnym, bezrobotnym
dziś łatwiej zostać niż dawniej. Szkoła nie zastąpi rodziny ale nauczyciele powinni tez wpajać szacunek do człowieka a nie do pieniądza.
Szkoda ,że przysłowie "żebraczej torby nigdy się nie należy zarzekać" poszło w zapomnienie. Często za nadętym do maksymalnych rozmiarów  ego  kryje się zupełne  NIC.
Mam nadzieję ,że to nie jest zaraźliwe.

Lucyna
Bogusia
Bogusia pon., 2012-01-30 21:09

Widocznie

@Lucyna:

musi Pani mieć dowody, że tak jest, skoro napisała . Ja nie znam sytuacji, żeby nauczyciel wpajał uczniom większy szacunek do pieniędzy niż do człowieka.

Nie zapominajmy jednak, że mamy ustrój kapitalistyczny, państwo pomaga coraz mniej i musimy młodzież przygotować  do samodzielności i operatywności w najlepszym tego słowa znaczeniu. Swoim wnukom ciągle powtarzam, że nauka, że dobre wykształcenie, dobry zawód, znajomość języków, co przełoży się kiedyś na lepsze, dostatniejsze życie.
Mówię to, bo zależy mi na tym, żeby było im w życiu lepiej, co nie oznacza wcale, że mają bardziej cenić pieniądz od ludzi.

A szpanująca młodzież za pieniądze rodziców, mam nadzieję znacznie się zmieni, gdy sama zacznie pracować na siebie, a potem rodzinę zarabiać 
    

B.H.-D.
Lucyna
Lucyna pon., 2012-01-30 21:14

Nie koniecznie trzeba od razu

Nie koniecznie trzeba od razu mówić " o pieniądzach" wystarczy po prostu nie reagować na pewne widoczne objawy nietolerancji.
Pewnie ,że trzeba się uczyć , bo to co w głowie to bogactwo , którego nikt nam nie odbierze, lepsze życie i owszem. Tylko czy bohaterowie tego wpisu na pewno cenią  wiedzę?
Lubię młodych ludzi z fantazją, pasją , młodość ma swoje prawa ale pozowanie na " elitę" ...

Lucyna
Magdalena Galus
Magdalena Galus pon., 2012-01-30 21:30

Jako nauczyciel wypowiem się w końcu

Po pierwsze - wątpię, żeby to byli licealiści, może w wieku licealnym ale ... Od września pracuję w gimnazjum nr 9 (w mojej rodzimej szkole), mamy dzieci z różnych środowisk, nawet jeśli dziecko nie wykazuje wrodzonych trudności, to środowisko rodzinne jest na tyle dysfunkcjonalne, że utrudnia dziecku wykreowanie właściwego obrazu siebie i świata. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich, ale jednak ... Proszę mi wierzyć, kiedy ktoś szydzi z zawodu rodziców koleżanki przed szerszą publicznością (rówieśników) robi to głównie po to, by nikt nie zainteresował się profesją jego rodziców. Jeśli dziewczyny wyśmiewają wygląd i ubiór koleżanek, robią to tylko po to, bo nikt nie zauważył, że ich samych nie stać na nowe ciuchy. Ja z tygodnia na tydzień obserwuję ja "kat" zmienia się w "ofiarę". A teraz poszukajmy winnego - rodzice? Nie mają pracy, albo mają taką, że ledwo starcza na jedzenie, ciuchy z lumpeksu, buty - najlepiej, żeby dzieci nosiły jedne po drugich. Książki - na to nie ma rady, a wyprawa na podręczniki to koszt minimum 200 (same podręczniki). Nauczyciele, robią co mogą (naprawdę!) żeby tym dzieciom cokolwiek wpoić, bo po pierwsze - są z tego rozliczani, po drugie - wierzą w sens tego co robią. Tak prywatnie - bardzo Was proszę - przestańcie ciągle pisać o wychowawczej roli nauczycieli, bo urabiamy sobie ręce po łokcie, a dzieci wracają na osiedle, do domów i tam utrwalają "kultyrę". A wracając do winnych, poszłam z dzieckiem w któryś wakacyjny dzień do "nowego centrum miasta", obejrzeliśmy film, a potem ustawiliśmy się w kolejce do "restauracji" oferującej fast - foody, kawałek dalej - następna a tam, dzieci ok 10, 13 lat, brudne buzie, brudne ubrania i jeden kubek koli za 5 zł przekazywany z rąk do rąk z nabożną czcią. Podsumowując mój elaborat - nastolatki chcą PASOWAĆ do standardów narzucanych naszej kulturze i za to są w stanie zapłacić wysoką cenę.

Magdalenka
Lucyna
Lucyna pon., 2012-01-30 22:28

"Po pierwsze - wątpię, żeby

"Po pierwsze - wątpię, żeby to byli licealiści, może w wieku licealnym ale" przykro mi ale wiem , że byli to licealiści. Nie osądzam wszystkich , ale w bardzo dobrych liceach zdarzają się "elity". Istniały i dawniej niestety.
To prawda,że często to zakłamywanie "rzeczywistości" , zadałam sobie trud i poszperałam w profilach na różnych portalach i zrobiło mi się jeszcze smutniej=(

Lucyna
swierszczyk
swierszczyk wt., 2012-01-31 09:17

Polityka, kultura i sztuka,...

nowych "wartości" szuka,...
i gospodarka nie bez znaczenia,...
wartość mamony nad wartością duchową zmienia,...
i nie ważne czy belfer czy rodzic,...
każdy powoli się godzi,...
a i sam się zmienia,...
zmienia jak i pokolenia,...
brak pozytywów wśród ludzi,...
takie postawy budzi,...

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska wt., 2012-01-31 21:50

Lepszy bo biały i hetero? Czegoś jeszcze brakuje.

Ten brak zaś dyskwalifikuje. Może kiedyś usłyszeć, że jest tylko Słowianinem.

Pozdrawiam