drukuj

Małe „wredotki”, idźcie sobie precz...

=)

Sprawić komuś bezinteresownie przykrość , czy to możliwe? Udawać zatroskanego, miłego i takiego swojego człowieka a dopiec bez powodu ? Są w tej dziedzinie mistrzowie.

Lubię obserwować ludzi i oto odkryłam nowy gatunek człowieka „ milusia wredotka" tak można by

wstępnie nazwać owych kochanych współziomków.

W sklepie z odzieżą młoda dziewczyna przegląda kolejne ubrania na wieszaku i nic na nią nie pasuje a to za wąskie w biodrach a to kolor zbyt krzykliwy. Podchodzi do niej starsza sprzedawczyni i z życzliwym uśmiechem pyta :

- w czym mogę pomoc?

- szukam spodni takich bardziej eleganckich.

Myli się i ten co sądzi ,że pani sprzedawczyni pomoże dziewczynie znaleźć spodnie w odpowiednim rozmiarze albo powie postaramy się zamówić takie spodnie w odpowiednim rozmiarze proszę przyjść ... i tak dalej. O nie ekspedientka poradzi dziewczynie by poszukała w sklepie z odzieżą dla puszystych no bo teraz to wszystkie dziewczyny takie szczupłe,że w twoim rozmiarze to raczej się nie dostanie. I już plan wykonany dziewczyna zdołowana choć nosi rozmiar o wiele mniejszy niż sprzedawczyni.

Często tez „wredniusi" stosują coś w rodzaju „my starzy , „ my grubi", „my pomarszczeni" to rodzaj dokopania na zasadzie „ dowalę paniusi niech sobie nie myśli,że jak bogata to nikt nie widzi ,że w moim wieku". Zawsze to jednak lepiej brzmi niż „ pani taka gruba i pomarszczona" bo przecież to „my" , czasami ktoś daje się nabrać i wredotka słyszy „ ależ skąd pani jest ode mnie młodsza...."

W pracy bywają też „wredniusi" koledzy niby współczują jak szef przy wszystkich wytyka ci błędy , pocieszają ale jakoś fałszywie . Na przykład „ widzisz szef ma rację wszyscy wiemy ,że się strasz ale jakoś brak ci umiejętności czy masz po prostu pecha", „ no nie płacz w końcu znajdziesz lepszą posadę".

Bywają też tacy wredniusi przyjaciele opowiesz o kłopotach w domu , o mężu co się znowu upił , o

żonie co zdradza, o dzieciakach co się nie uczą a oni na to jak dobrze,że ja mam idealną rodzinę, że dzieciaki są wspaniałe,że teściowa to anielica ( nie szkodzi , że to nie do końca prawda).

Są specjaliści w tej dziedzinie i przy płaczącej koleżance potrafią niby ot tak przypadkiem opowiadać jak to jest cudownie mieć wszystko w idealnym porządku , kochać i być kochanym. A co tam, w końcu skoro się jej tyle lat powodziło niech teraz zazdrości.

W kwestii doradzania też wredniusi potrafią w miły sposób dokopać.
Kupujesz buty a tu miła koleżka mówi „oj Zosiu czy aby nie za mały numerek wzięłaś 36 wydaje mi się,ze powinnaś wziąć co najmniej 39"i już pędzi prze sklep z większym pantoflem.

Nawet jak okaże się ,że nie miała racji to i tak dokopie „ Zosiu no popatrz a głowę bym dała,że ty nosisz 39 twoje stopy przecież wydaja się większe od moich".

Wredniusi sąsiad potrafi troszczyć się o wszystko męża co tak jakoś dziwnie szedł wczoraj i zdaje się z jakąś miłą krewną bo ... tacy przytuleni byli, o córkę co to ma chyba wielkie powodzenie bo bez przerwy inny chłopak odprowadza ją do domu, o syna co o niego dzielnicowy pyta ale to pewnie dlatego ,że sam łysy a syn ma takie długie włosy.

Wredotki potrafią zepsuć humor zawsze i wszędzie a to zauważą ,że przybyło nam kilogramów, a to, że jakoś kiepsko wyglądamy a to,że podobną do nasze sukienkę w „lumpeksie" widziały , że nowo kupiony samochód może i dobry ale w nieciekawym kolorze i zawsze zrobią to w najmniej przez nas oczekiwanym momencie.

Komu to ma służyć ?- im samym. A czemu ? - leczeniu własnych kompleksów.

Choć szkodzą wszystkim i tym , którym dokuczają i tym dla których pracują. Nikt nie będzie narażał się na przykrości i robił zupy w sklepie gdzie jest wredna ekspedientka, na wredną panią z okienka też można się poskarżyć ale co zrobić z wredną panią spotkana na ulicy?

Czy da się uniknąć wredotek? Nie, są wszędzie.

Pewnie,że ludzi życzliwych jest więcej ,że nie ma co się nimi przejmować tylko pewne jest też to ,że łyżeczka dziechciu potrafi popsuć smak beczki miodu.

No to sobie pozrzędziłam i już mi lżej=) 

Zdjęcia

  • =)
Lucyna
Autor:Lucyna

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
W_Drozłowski
W_Drozłowski pt., 2012-01-20 12:49

Kiedyś usłyszałem " kto dziś

Kiedyś usłyszałem " kto dziś jeszcze używa takich starych " komórek "? " .
Powiem szczerze nie bardzo wiedziałem o co chodzi a to miał  być przytyk do mojej ukochanej "komóreczki"  , jeszcze długo nie zmieniłem telefonu gdybym wiedział,że chodzi o poprawę złego nastroju kolegi w te pędy bym kupił nowy telefon=))

W_Drozłowski
makusyn
makusyn pt., 2012-01-20 12:40

"" kto dziś jeszcze używa

"" kto dziś jeszcze używa takich starych " komórek "? "  - ja bym opowiedział że ci co uzywaja szarych komórek!
Telefon ma słuzyc jako narzedzie komunikacji! I tyle - inne gadzety to nabijanie kasy producentom i sklepikarzom! 

Lucyna
Lucyna pt., 2012-01-20 13:53

Z wiekiem robimy się odporni

Z wiekiem robimy się odporni na "złośliwców". Bywają kobiety , które na widok faceta głupieją i potrafią wytknąć "rywalce" wszystko ba nawet pikantne historie z przeszłości. Co do "krytyki" moja babcia zawsze miała gotową odpowiedź " "Jak będę chciała usłyszeć twoją opnie to o nią poproszę a na razie serdeczne dzięki'... skutkowało=))

Lucyna
Bogusia
Bogusia pt., 2012-01-20 14:58

"Wredniusi przyjaciel"

to już NA PEWNO NIE przyjaciel! Jedno, drugie zupełnie wyklucza.
Pani Lucyno w tytule użyła Pani określenia "małe wredotki", czyżby były tylko rodzaju żeńskiego? Myślę, że "wredotek" rodzaju męskiego nie brakuje, o czym najdobitniej świadczy nasza Mm-ka (bez urazy -większości MM-kowiczów).
Oczywiście rozumiem, co Pani miała na myśli, ale zwróciłam na to uwagę, na wypadek, gdyby mężczyźni pomyśleli, że ich to nie dotyczy. 

B.H.-D.
swierszczyk
swierszczyk pt., 2012-01-20 15:35

Ot Pani Bogusia,... ma recję, nie Ona a On,.... wredota,....

@Bogusia:

i tu skłon,... na MM-ce świerszczyk wredotą jest nic  więcej,,,
a wredota,... jak to wredota,...
zawsze pierwszy u płota,....
"zwróciłam na to uwagę aby czasem ",...
te barany nic do nas nie miały"
ot i kobieca bezpieka,...
a na koniec uśmiech,...
bo zwleka,...ten co miał wypowiedzieć się,...:((((
ja nie,...
bo się boje,...
a nie...???

Lucyna
Lucyna pt., 2012-01-20 15:54

Małe wredotki  powiedzmy ,że

Małe wredotki  powiedzmy ,że to rodzaj nijaki=) Mężczyźni i owszem bywają złośliwi ale daleko im do kobiet. Męska złośliwość jest jak młot wali prosto w łeb=))

Lucyna
barszczewska
barszczewska sob., 2012-01-21 14:32

jesli chodzi o mężczyzn

@Lucyna:

to takich małych wredotek też mamy koło siebie kilku. Zauważalne jest to wtedy, kiedy kobieta ma jakies osiągnięcia, a on tez by chciał, ale nikt nie widzi i nie mówi. Przecież to on powinien stac na piedestale a ta baba chce go z niego strącic. Smieszne jest to wtedy kiedy tej babie wcale nie zależy na tym piedestale/ ona po prostu robi co lubi i basta

barbara
Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski sob., 2012-01-21 18:43

męska zasada:

@Lucyna:

'topór dla wrogów, serce dla przyjaciół'

Panie też mogły takimi się stać, trzeba tylko było czytać serię Karola Maya o Winnetou ;-).

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
Lucyna
Lucyna sob., 2012-01-21 19:28

Oglądałam filmy, czy to się

@Maciek Gniazdowski:

Oglądałam filmy, czy to się liczy?=))

A poważnie nie lubię jak małżonkowie w miejscu publicznym "częstują się drobnymi złośliwościami" w stylu
"moja żona to jak jeden dzień nóg nie ogoli to można ją z misiem pomylić" lub " mojego Stasia to po rozdeptanych pantoflach od razu można poznać".=(

Lucyna
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2012-01-21 14:55