Tematy z życia wzięte ......"Najbliższemu najłatwiej przywalić"
To cytat, ale czyje to słowa?
To nie jest ważne. Dlaczego jednak takie prawdziwe?
Dlaczego słysząc to, dokładnie wiemy o co chodzi.
Często zastanawiałam się, dlaczego swoje żale, niezadowolenie wyładowujemy na najbliższych. Wydawałoby się, że to osoby, które powinniśmy chronić, że to osoby, które powinny nas cieszyć, że są z nami. To dla nich powinniśmy zostawiać swoje najładniejsze uśmiechy. To dla nich powinniśmy mieć zawsze czas i dobry humor.
Dlaczego tak nie jest? Dlaczego to przed obcymi udajemy, że jesteśmy tacy....sympatyczni, inteligentni, dowcipni i że tak ładnie wyglądamy, a w domu chodzimy nadymani, wygodnie (tzn nie zawsze schludnie) ubrani w jakieś wygodne dresy, które szkoda wyrzucić.
Sztorcujemy najbliższych za wszystko, za to że pasta do zębów na wykończeniu, a następna nie leży już przygotowana do użycia, za to, że zabrakło mleka, za to, że za późno wróciliśmy, albo źe cały dzień leżymy, albo.....kurna powodów jest tak dużo, że nie sposób wymienić, a nawet wymyślić bo np.: jeszcze w tej chwili wcale nie są powodem, ale już za chwilę będą.
Zastanówmy się czy to naprawdę warto. Czy nie szkoda nerwów na takie głupoty. Czy nie lepiej na luziku już sobie to nasze szczęśliwe życie zakończyć.
Ja jestem za luzikiem, za wygodą i za robieniem tego co lubimy. Nie przeszkadzajmy sobie nawzajem i pozwólmy drugiej, ukochanej podobno osobie, samodzielnie pooddychać własnym powietrzem. Nie uważajmy, że wiemy lepiej co ona lubi i na co ma ochotę. Ona doskonale wie to sama i żadnych podpowiedzi nie potrzebuje, a jak będzie potrzebowała to zapyta.
Pozwólmy naszym ukochanym "być sobą", a oni nam się za to odwdzięczą.

http://www.youtube.com/watch?v=Le4y





Kontakt:
Zatrzymajmy się i wejrzyjmy w siebie
Więcej szacunku dla tych którzy myślą inaczej, czynią inaczej.
Brakuje nam siły i cierpliwości żeby siebie wysłuchiwać.
Moi drodzy po co kłótnie.Dosyć mamy tego.
Bo każdego rdza już zżera.
,,Niekiedy tak bardzo pragniemy stać się aniołami,
Że całkiem zapominamy o tym,
By być dobrymi ludzmi."
Zgadzam się,pozwólmy żyć naszym bliskim, to znaczy ,,być sobą,,
w otaczającym świecie.
Barbara N.
Kocham jak wszystko leży na
Kocham jak wszystko leży na swoim miejscu a najlepiej w pudełkach i jeszcze jak te pudełka są opisane. I wrzeszczę na swoich "bałaganiarzy " i przysięgam sobie i światu ,że od jutra będę "olewać" ich bałagan a jak jest już to jutro sprzątam. Czasem sama tak coś schowam, że nie wiem gdzie to jest ale wiem po kim to mam to porządkowanie.=)
he,... he,... i znowu rozmiesza Pani Lucyna,...
ni jak się słowa: "... kocham jak wszystko leży..." do kochania się nie ima,...
chyba, że "lubię",...
ot znowu się czubię,...
Jak funkcjonować w poukladanym świecie?
Nie da się kurde! :)
Dodam
jeszcze, że najchętniej "dowalamy" tym, co wiemy, że nam się nie postawią, nie zrewanżują tym samym.