Nie wiem dlaczego, ale u mnie w domu rodzinnym mówiło się na te kwiaty- irysy. Rosło ich sporo w ogrodzie, miały taki delikatny przyjemny zapach.Zdjęcia są piękne!
Ciasto z rabarbarem bardzo często jadłam w dzieciństwie, było pyszne. Moja mama je piekła a smak...hm, był niesamowity - słowem to ciasto nigdy nie zdążyło nawet dobrze ostygnąć. Niestety, ale przepisu nie zdążyłam sobie zapisać, więc z chęcią skorzystam z tego podanego tutaj.
Zgadzam się z Panem, że tej zieleni coraz mniej w mieście. Artykuł bardzo ciekawie opisuje zmiany na przestrzeni lat. Takie zwierzaki i ludziki z kasztanów też robiłam kiedyś.
bo z powodów prywatnych nie będę mogła uczestniczyć w tym Foto Day. Zapowiada się bardzo ciekawie, więc życzę wszystkim uczestnikom wesołej zabawy i pięknych zdjęć, które z chęcią obejrzę później w fotogaleriach.
Archiwum Państwowe w Starym Kisielinie to dobry pomysł zwłaszcza, że za jakiś czas będzie przeprowadzka i Archiwum zmieni swój adres.Pozostałe propozycje też są bardzo ciekawe.
Grzyby to był mój rejon, pełne autokary [ z FULANY WONGEL i GRZIBY oraz cała reszta ] i pociągi upchane do granic możliwości.Raj grzybiarzy to coś pomiędzy Tanksztele, a CHYBA MY.
Super, bardzo lubię stare zdjęcia. Ja nie mam ich zbyt wiele.Mam pytanie, nie wiem w którym miejscu na deptaku to zdjęcie mi zrobiono.Może ktoś mnie " oświecić" i napisać mi to ?
Komentarze