Pamiętam, gdy jako kilkunastoletnia dziewczyna jeździłam do tzw. Berlina Zachodniego. Tam mieszkała i mieszka zresztą do dziś moja obecnie 96 letnia babcia. Jest ona istną skarbnicą wiedzy o czasach minionych...
Pod koniec wakacji koło naszego domku w Łagowie pojawił się wystraszony, głodny, nieszczęśliwy pies. Kocham zwierzęta (w domu mam 3 koty, psa i królika), więc go nakarmiłam. Był bardzo nieufny, na podniesioną do głaskania rękę reagował ucieczką. Niestety jesteśmy w Łagowie tylko na weekendy.