Wybrałam się na jedną ze swoich tras. Najpierw Wagmostaw, a następnie, z biegiem Gęśnika. Tym razem nie pod Przylep. Chciałam także zobaczyć co przybyło, a co ubyło w mieście.
Z tymi tablicami w tych miejscach mam najczęściej do czynienia. Po prostu widzę je na co dzień. Zawsze jednak mnie drażniły. Od kilku dni już nie. Zostały wymienione.
Tytuł zawsze będzie mnie się kojarzył z Pieśnią o Małym Rycerzu. Jednak nie będzie o Michale Wołodyjowskim, a o naszym mieście. Spojrzenie na Zieloną Górę od dołu.
Zabawa obok kredensu na wysoki połysk, wianka papieru toaletowego, taśm magnetofonowych. Marzenia w PRL! Nie brakuje innych towarów z listy marzeń obywateli czasów minionych w nowej klubokawiarni na deptaku. ,,Czar PRLu” rozpoczął działalność w piątek 3 lutego br.
Pierwszy wieczór pierwszego dnia drugiego miesiąca roku 2012. W Zielonej Górze kwadrans przed godziną 21 termometr wskazuje dwanaście stopni poniżej kreski.
Kilka dni temu napisał do mnie Czytelnik MM-ki: ,,Proszę udać się na Wzgórze Braniborskie, do byłego sklepu Biedronka. Nie pożałuje Pani. PS. Sugeruję, żeby Pani miała piwo, ale w butelce.” Dziś dotarłam. Nie żałuję. Zobaczyłam artystyczny recykling.
Danuta Rinn szukała chłopów. Mogła podsumować - Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma... Mogę pytać się podobnie. - Gdzie ta zima? Gdzie ten śnieg? Jak na razie, taka sama odpowiedź jak w piosence. Zabawa i plany mogą wziąć w łeb.