Szwagier kiedyś opowiedział mi pewną historyjkę. Otóż był w Norwegii. Wyprał skarpetki i powiesił na sznurze, by wyschły. Nazajutrz skarpet nie było. Zgadnijcie, kto je gwizdnął?... Zgadliście. Bracia, krajanie, rodacy. Bo jednego możemy być pewni: Polak Polakowi wilkiem...Ot polskie piekiełko.