Z wielkim rozmachem, nakładem sił i środków przystąpiono do realizowania (to takie współczesne, modne, urzędowe określenie) przy-ratuszowej dziury, przykrytej zestawem szyb.
Pamiętacie jak się dziwiłem ogrodzeniu Atrakcji Wykopaliskowej zwanej SZYBOWISKIEM? Po co było kupować szybę po której nie można chodzić? Ogrodzenie szybowiska ośmieszyło tą fajną przecież atrakcję.