Winobranie kojarzy nam się zazwyczaj z zatłoczonym deptakiem i kilkoma przyległymi uliczkami, pełnymi kramów. Kwitnie handel od kiczowatych mechanicznych zabawek, przez stoiska z winem i pajdami chleba, po starocie przyciągające koneserów.
Voodoo kojarzy się nam głównie z rzucaniem uroków i żwymi trupami - zombii. Czy faktycznie trzeba bać się haitańskich kapłanów i ich czarnej magii? Chrześcijanie chodzą do kościoła, żeby porozmawiać z Bogiem. Wyznawcy voodoo chodzą do swoich Świątyń, aby nim zostać.