Nie tak dawno odnowiono wały przeciwpowodziowe, jeszcze nawet nie zdążyła wyrosnąć trawa, a już miłośnicy Quadów to niszczą, jak widać na załączonych zdjęciach.
To nie był mecz przyjaźni, ale pierwszy odcinek starcia o finał ekstraligi. Nasi mieli tylko jeden cel: wygrać i to możliwie wysoko. Wszystko po to, by trochę odetchnąć przed rewanżem.
No i udało się znaleźć ten kamień, znajduje się on 5 km za Kożuchowem. Lubuszanie 73, którzy zorganizowali wycieczkę, pokazali nam (a było nas ponad 20 osób), kolejne ciekawe miejsce.
Blisko 30-osobowa grupa sympatyków i członków KTK Lubuszanie'73 udała się do "Czarciego Kamienia". Dołączyła do nas grupa Dromadera. Po drodze zatrzymaliśmy się w Zatoniu i Mirocinie, gdzie dzięki kościelnemu udało nam się wejść do środka wczesnogotyckiego kościoła.