Telefon od kuriera: Proszę otworzyć, przesyłka. Schodzę na dół klatki, otwieram drzwi i czekam. Pada deszcz. Czekam dwie, może trzy minuty. Auto stoi, a drzwi otwarte. Kurier: "Panie, zabierasz tę paczkę z auta czy...?" Osłupiałem. Kurier odjechał wraz z moją przesyłką.