Wymuszanie haraczy od właścicieli lokali gastronomicznych... To historie znane z dużych miast, ale nie z Zielonej Góry? Nic podobnego. Tak było i u nas. A jak mówi się nieoficjalnie, od czasu do czasu i dziś pojawiają się kandydaci na kasjerów.
Często spotykanym w więziennictwie sposobem na komunikację między więźniami jest tzw. grypsa, czyli specyficzny język przestępców. Powstały w XIX służył głównie jako tajna forma porozumiewania się skazańców odsiadujących wieloletnie wyroki.
Zielonogórska prokuratura oskarżyła 32-latka o to, że groził śmiercią funkcjonariuszowi służby więziennej. Oskarżony był w tym czasie osadzony a areszcie.