Zobacz, co o tobie wie internet? I czy nie wie zbyt wiele?
Google - Biuro w Zurychu. Zdjęcie za: http://picasaweb.google.com/zurich.office.images/ZurichOfficePhotos#
Oczywiście świadomie wprowadziłem w błąd. Bowiem w internecie niewiele jest o nas bez nas... Podaliście kiedyś komuś w sposób otwarty email? Na forum internetowym, a nawet w artykule na MM-ce? Zatem będzie można go namierzyć i znaleźć. Napisaliście kiedykolwiek komuś, gdzie mieszkacie? Nie dziwcie się, że będzie można Was namierzyć. Myślicie, że Wasz numer telefonu umknie robotom wyszukiwawczym w internecie? Jeśli choć raz go komuś w sposób otwarty posłaliście - jest wielka szansa, że go znajdziecie w sieci...
Po prostu rzadko się zdarza, by ktoś inny zdradzał nasze poufne informacje. Najczęściej robimy to my sami.
123people.pl to austriacja wyszukiwarka informacji o ludziach, która swoją odsłonę polską ma dopiero od kilku dni. Do czego służyć ma (z założenia) taka wyszukiwarka? Ano do sprawdzenia na przykład partnerów biznesowych. Taki Jan Kowalski mówi nam przez telefon, że zarządza takimi, a nie innymi firmami, że udzielał się w tym czy tamtym... Że prowadzi bloga, że zarządza tym forum... Cóż. Możemy to sprawdzić. Oczywiście Kowalski może bardzo się postarał, by w internecie były spreparowane informacje o nim, ale to już intryga grubymi nićmi szyta i raczej na poważne przekręty uszykowana... Najczęściej ludzie ubarwiają prawdę lub konfabulują w dośc ograniczonym stopniu...
A serwis 123people pozwoli sprawdzić to, co związane jest z internetem.
Coraz ważniejszy obecnie staje się dla pracodawcy profil internetowy przyszłego pracownika. Czy na przykład ten człowiek, który złożył takie ładne CV, nie pisał w internecie źle o poprzednim miejscu pracy? Jeśli tak, to możliwe, że o nowym też tak będzie pisał... A może zauważymy, że wiele wpisów na forach czy serwisach dokonywał "w czasie pracy"? Może klnie nieziemsko lub jest agresywny i trolluje innych? Cóż... Te wszystkie informacje przyszłemu pracodawcy bardzo się przydadzą. Może na ich podstawie ocenić, kim jesteśmy i... co ukrywamy.
Zobaczmy, co znaleźć można o mnie. Proszę bardzo:
- kilka zdjęć;
- profil na MM-ce i bloga na GL;
- teksty na portalu GL;
- dokumenty z UZ, w których jestem wymieniony z nazwiska;
- blogi, na których jestem wspomniany z nazwiska;
- chmurę tagów, czyli ocenę serwisu 123people, o czym zazwyczaj pisuję;
- gromadę ludzi, których mogę znać;
- znalezione w sieci moje profile społecznościowe.
Co myślicie o takiej wyszukiwarce?
Dobrze, że jest taka wyspecjalizowana do znajdowania ludzi?
Jak dla mnie ma ona dwa cele - sprawdzenia ludzi, których poznajemy w sieci (czy nie kłamią o sobie) oraz sprawdzenia szefa, pracodawcy, pracownika, wspólnika itp.
I jeszcze jeden cel. Sprawdzenie, czy czasem nie zbyt wiele o mnie wiadomo w sieci...
Oby tylko nie zacząć z niej korzystać nałogowo, sprawdzać małżonków, partnerów, swe dzieci... Bez przesady.
Zresztą... Czasem lepiej nie wiedzieć...


























Kontakt:
tylko tych nie ma w internecie
co nic nie robią- tak kiedyś powiedział mój syn, ale czy to pozytywne czy negatywne to właściwie nie wiem.
Przecież emerytów bardzo często nie ma bo nie uznają internetu i się tym chlubią.
mnie nie ma - jako mnie.
mnie nie ma - jako mnie.
Za pomocą internetu można
Za pomocą internetu można znaleźć wszystko...niestety. Chcąc nie chcą a nawet przypadkiem ;) Do szpiegowania? hmmm trzeba mieć małego bzika by małżonka, chłopaka czy dziewczynę w ten sposób sprawdzać ;)
Zrozumiałem Autora, że NIE MUSZĘ UJAWNIAĆ swojej daty urodzenia
komuś kogo nazwiska nawet nie znam. Dlaczego więc zostałem "ukarany"?