Złamana strzała, czyli nie jesteśmy już sami
Ostatnio, gdy rozgorzała dyskusja o pomniku Sybiraczki, stwierdziliśmy, że ten pomnik będzie miał dużo wspólnego z kolejką szprotawską. Sybiracy przyjeżdżali na Ziemie Odzyskane pociągami repatrianckimi. Takie eszeloty przywiozły też i większość mieszkańców Ochli, Jarogniewic, Broniszowa. Ostatni odcinek jakże dalekiej podróży ci ludzie odbywali właśnie koleją szprotawską. Pomnik Sybiraczki wpisze się zatem również w kulturę i tradycje tej kolei. Jego lokalizacja na Placu Kolejarza, obok którego była początkowa stacja kolei szprotawskiej, ma swoje symboliczne znaczenie dla upamiętniania historii tej kolejki.
Zaczęliśmy więc szukać tematów związanych z zielonogórskim pomnikiem Sybiraczki w internecie. Tak trafiliśmy na stronę Zielonogórskiego Towarzystwa Upiększania Miasta. Organizacja ta widzi sprawę pomnika z nieco innego punktu widzenia.
W tym miejscu pozwolę sobie zaprezentować pełny tekst apelu, z jakim na swojej stronie wystąpili członkowie ZTUM.
„Apelujemy do Władz Miasta:
o wnikliwą analizę, z udziałem fachowców od kształtowania terenów zieleni oraz ekologów, stanu skweru na Placu Kolejarza wraz z opracowaniem oceny oddziaływania na zabytkowy starodrzew pomnika, jako nowej konstrukcji budowlanej i jej umiejscowienia. Teren ten został wpisany do terenów szczególnie cennych pod względem przyrodniczym w mieście Zielona Góra przez twórców tego opracowania: pracowników Wydziału Nauk Biologicznych i Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska UZ oraz naszego Stowarzyszenia. To jedyne skupisko starodrzewu, umiejscowionego w sferze silnej, bezpośredniej antropopresji urbanistycznej, przemysłowej i komunikacyjnej. Mimo niekorzystnych oddziaływań przetrwał do naszych czasów, czego przyczyn upatrujemy w specyficznych, korzystnych dla roślinności warunkach siedliskowych. O tych aspektach nie powiedzą Państwu rzeźbiarze, budowlańcy, ani architekci. Mamy nadzieję, że nie jest to Państwu obojętne i zaprosicie do udziału w pracach także specjalistów od założeń zieleni miejskiej. Niech szybkość inwestycji nie zaskutkuje "barbarzyńską" dewastacją opisywanego obszaru. Nie tego oczekujemy po pomnikach - mają one upamiętniać myśl ludzką, a nie jej brak.”
Rozumiem, że autorom apelu, Kolegom z ZTUM zależało, aby dotrzeć z nim do Zielonogórzan a tekst na Państwa stronie nie został objęty klauzulą nieupubliczniania. Stąd pozostaję z nadzieją, że możemy zakładać Kolegów zgodę na tę prezentację.
Tekst apelu zastanowił nas również z innego powodu. Do tej pory wydawało się nam, że wśród Zielonogórzan niełatwo byłoby znaleźć osoby dostrzegające głębsze walory środowiska naszego miasta. Konstrukcja powyższego apelu jednak jako żywo przypomina nam nasze własne wystąpienia ws. ratowania zabytkowych reliktów kolei szprotawskiej. Pozwoliliśmy sobie na taką oto parafrazę, mającą unaocznić tę obserwację. Wyobraźmy sobie ten tekst napisany przez miłośników kolei szprotawskiej:
„Apelujemy do Władz Miasta:
o wnikliwą analizę, z udziałem fachowców od kształtowania przestrzeni kulturowej oraz historyków, stanu pokolejowego nasypu i jaru między al. Zjednoczenia a ul. Morwową wraz z opracowaniem oceny oddziaływania na zabytkową architekturę terenową i torowisko ścieżki rowerowej „Zielona Strzała”, jako nowej konstrukcji budowlanej i jej umiejscowienia. Teren ten został wpisany do rejestru zabytków, jako teren szczególnie cenny pod względem historycznym i kulturowym w mieście Zielona Góra przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na wniosek eksperta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pracowników Komisji Historycznej PKP S.A. oraz naszego Stowarzyszenia. To jedyne miejsce w którym można oglądać rozwój substancji miejskiej i zmiany w enklawach życiowych dokonane pod wpływem ekspansji przemysłowej i komunikacyjnej na przełomie XIX i XX w. Mimo niekorzystnych oddziaływań przetrwał do naszych czasów, czego przyczyn upatrujemy w specyficznym położeniu na styku obszarów zmian i nowej zabudowy w II poł. XX w. O tych aspektach nie powiedzą Państwu rowerzyści, budowlańcy, ani architekci. Mamy nadzieję, że nie jest to Państwu obojętne i zaprosicie do udziału w pracach także specjalistów od historii i kultury, w tym historyków urbanistyki. Niech szybkość inwestycji nie zaskutkuje "barbarzyńską" dewastacją opisywanego obszaru. Nie tego oczekujemy po obiektach rekreacyjnych - mają one wspierać i upamiętniać myśl ludzką, a nie jej brak.”
Chciałbym w tym miejscu wyrazić wielką radość z tego powodu, że nie jesteśmy już w tym mieście sami. Uważamy, że ludzie tworzący ZTUM, są ludźmi o podobnych horyzontach i sposobie myślenia o życiu, jak nasze środowisko. Pojawienie się Państwa apelu odczytujemy, jako sygnał, ze również i nasza działalność ma sens. Jest to dla nas ważne światełko w tunelu, spory ładunek nadziei, za które chciałbym w tym miejscu podziękować.
Zastanawia mnie na koniec tylko jedna sprawa. Jednym z filarów ZTUM jest pan Maciej Stadniczuk, aktywny bojowiec Zielonej Strzały. W naszej polemice z Zielonostrzałowcami ZTUM jest często używane przez zwolenników Strzały, jako coś nam przeciwstawianego, odwrotnego do nas. Nie rozumiem tego ? Okazuje się, że ZTUM ma podobną wizję życia w Zielonej Górze do naszej, reprezentuje podobne wartości humanistyczne, podobne horyzonty i sposób argumentowania, apelowania do sumień mieszkańców i władz miasta. Wydaje się mi teraz, jak poznałem nieco Pana stowarzyszenie, Panie Macieju, że Pan, jak mało kto powinien nas rozumieć, a nie zwalczać. Od Pana oczekiwał bym zrozumienia i szacunku, przynajmniej w warstwie czysto merytorycznej. Nie chodzi mi o Pana zmianę stosunku do budowy Zielonej Strzały, ale ZS na torowisku jest dla nas tym, czym dla ZTUM i dla Pana pomnik Sybiraczki pośrodku Parku na Placu Kolejarza.
Serdecznie pozdrawiam członków i aktyw ZTUM i proszę o wybaczenie, jeżeli nieco nadużyłem Państwa zaufania i prywatności. Mam nadzieję, że moje intencje, chęć pokazania poszerzającej się bazy społecznej, stanowiącej dla naszej lokalnej społeczności, rezerwuar ludzi, przechowujących wartości humanistyczne i nimi się kierujących, jakoś mnie rozgrzeszą w Państwa oczach. Życzę powodzenia.
























Kontakt:
nic tylko śmiać się i płakać
Podpowiem Panu jeszcze, że ludzie którzy to pisali podpisali się pod naszą petycją. Mniemam, iż z racji tego, że ma Pan z Nimi wspólne horyzonty zmieni niebawem Pan radykalnie swoje podejście do ZS.
Ale spoko !!!
Niech Pan szuka dalej jak na razie zabrnął Pan na ślepy tor.
Ja bardzo dobrze to zrozumiałem.
Doszedłem do wniosku, że Pan nie rozumie o co w tej zabawie na pisemka chodzi. Apel ZTUM odnosi się zupełnie do innej materii.
Zielona strzała
Witam,jestem tu nowy,całą wojenkę o Zielona Strzałę sobie poczytałem ale swój komentarz wrzucę tu :)Jestem aktywnym rowerzystą któremu brak ścieżek w Zielonej Górze średnio doskwiera,bo nawet jeśli są to w takich miejscach że korzystanie z nich mija się z celem.Wiem ile już napisano na temat o bezsensownych projektach,tego że ścieżki nagle się urywają itp.,więc siłą rzeczy rowerzysta i tak musi naginać po chodniku lub ulicy(oczywiście pomijam fakt że ścieżki są wspaniałym chodnikiem dla pieszych).Budowa Zielonej Strzały będzie kolejnym takim projektem tylko z tą różnicą że przy okazji zniszczy się kawał historii miasta.Czasy rugowania niemczyzny i pisania o Ziemiach Odzyskanych na szczęscie mamy za sobą wiec lepiej coś ratować(vide Wrocław) niż po polsku zaorać.Ciekawi mnie również strona prawna bo z tego co się orientuję to raczej są to tereny PKP a jak wiadomo PKP za darmo nic nie oddaje ;)
Tu są dwa linki jak może wyglądać kolejka miejska:
[img]http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/details.php?image_id=13935&mode=search[/img]
[img]http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/data/media/19/bad_doberan.jpg[/img]
Coś pan narobił panie B.
Czy po to szesć lat pod okupacją naród Polski cierpiał aby teraz (przy okazji wojny o Kubicko-Górską strzałę) kwestionował ktoś istnienie historycznego bytu pod nazwą Ziemie Odzyskane?. Crazycep młody ale penetrujący chciałó podpowiedzieć, ze PKP . Nie chcę być złośliwy ale pytam: KTóre PKP bo ich jest kilka spółem trochę podobnie się nazywające bo jednego PKP już nie ma. Pozdrawiam.
Odzyskane a od kogo?
Panie Szambelanie(mogłem napisać Szambolanie;)) wycieczki osobiste proszę sobie darować, a w tak zwanym miedzy czasie proszę zapoznać się z historią tych ziem,od kiedy do kiedy i do kogo należały,i kto wykuł ten potworek Ziemi Odzyskane(Odzyskane od kogo?),idąc tym tokiem rozumowania Rosjanie też odzyskali swoje utracone ziemie(np.Lwów?).Pana inwektywy CEP nie wiele zmienią że rozwój tych ziem nastąpił pod panowaniem niemieckim i że te ziemie dostaliśmy jako swego rodzaju ochłap od Stalina za Kresy .Pan Bonisławski dobrze to ujął że TERAZ to jest nasze miasto,co nie zmienia faktu że przed nami, całkiem niedawno mieszkali tu inni ludzie i zachowaniu ciągłości historycznej powinno nam zależeć i co sie da ratować.
Co do PKP nie chcę być złośliwy ale jednak coś takiego jak PKP jest jako całość istnieje, to PKP SA(jest to spółka dominująca w Grupie PKP na którą składają się mniejsze spółki)ale w sumie to był skrót myślowy ale dobrze uzupełnimy :infrastrukturą zajmują się PKP Polskie Linie Kolejowe SA a w Zielonej Górze Zakład Linii Kolejowych w Zielonej Górze
ul.Traugutta 10,dyrektorem od stycznia jest p.Nowakowski aby było bardziej lubusko to z Gorzowa,wystarczy?
Pytanie jest...
Z kim Pan nie jest skonfliktowany?