Zielonogórzanin L.U.C dał czadu
Nie miałem pojęcia, czego się spodziewać. Ten młody człowiek to nie moja bajka i rocznik, ale gdy przeczytałem w gazecie, że on ,,nasz'', ,,lubuski'', to postanowiłem posiedzieć do nocy i poczekać na ten program.
Było warto. Show właśnie się skończyło, a ja już napisałem do syna, że musi koniecznie zobaczyć ten program, gdy będzide powtórka.
Co zrobił LUC? Opowiedział najnowszą historię Polski poprzez fragmenty archiwalnych nagrań (choćby słynne przemówienie Becka o tym, że ,,nie znamy pokoju za wszelką cenę''), wielkie wizualizacje, świetną muzykę i podkłąd wokalny. To taka lekcja historii w multimedialnym sosie. Oglądało się to znakomicie.
Panie LUC, nie znam pana, nie pasuje mi ta pana bródka, ale widowisko było przejmujące, wzruszające, powalające i bardzo, bardzo ciekawe. Proszę o więcej.



























Kontakt:
Panie Dżepetto
nie chciałby Pan wiedzieć jak bardzo Pan błądzi. Ale w sumie w tak mglisty dzien gdzie wszystko jest przysypane śniegiem zbłądzić nietrudno. Może kiedy przyjdzie wiosna coś Pan zobaczysz :P
Widac od razu, żeś pan do "jedynki" na historię nie chodził. LUC chodził. Ja chodziłem. Ale LUC w życiu nie miałby takiej "fazy" gdyby wczesneij tą fazą nie zaraził go prof. Ciałowicz. Jak Pan chcesz naprawde zostać jasnei oświecony to do niego idź. Przemówinie Becka o tym, że ,,nie znamy pokoju za wszelką cenę'' to frazes w stosunku do cytatów, które miały miejsce u popularnego "Ciołka".
hihi
Jedynka ma wykształconych ludzi - respect :)