Zielonogórski żużel: trener Falubazu Piotr Żyto zawieszony!
Na linii prezes - szkoleniowiec zaiskrzyło już tydzień temu. Po przegranym pojedynku we Wrocławiu Żyto powiedział, że w trakcie spotkania dostał SMS, żeby nie wprowadzać rezerw taktycznych, bo szkoda pieniędzy. I nie ma co ukrywać, był zagotowany.
Na niedzielny mecz z Toruniem w Zielonej Górze fani przygotowali SMS-ową oprawę. W trakcie prezentacji zawodników sektor na pierwszym łuku przykryło ogromne płótno. A na nim dłoń, która trzymała telefon komórkowy z taką oto wiadomością na wyświetlaczu: "Tylko Karolaków już nie zapraszajcie. Szkoda kasy". Nadawcą byli oczywiście kibice. Z kolei po X wyścigu pojawił się transparent z napisem: "Prezes się poddał - my ciągle wierzymy".
Po spotkaniu nic nie zapowiadało trzęsienia ziemi. Tematem rozmów kibiców i dziennikarzy było okazałe zwycięstwo mistrzów Polski. Aż tu nagle, o 20.53, pojawił się komunikat: "ZKŻ SSA informuje, że Piotr Żyto został zawieszony na stanowisku trenera Falubazu Zielona Góra. Od jutra obowiązki trenera drużyny Falubazu Zielona Góra będzie pełnił Andrzej Huszcza. Jego asystentem został Piotr Kuźniak".
Dlaczego? Odpowiedzi możemy się tylko domyślać, bo...
- Nic na razie nie powiem - oświadczył nam wczoraj Dowhan. - Wszystko wyjaśnię na konferencji prasowej, którą zwołam w najbliższych dniach. Mam powody, by tak postępować, ale ujawnię je dopiero podczas wspomnianego spotkania. Zapewniam jednak, że to nic osobistego, bo w swoim życiu zawodowym natrafiałem na większe zgryzoty niż różnica zdań, jaką czasem miałem z trenerem. Czy powodem zawieszenia jest słynny już SMS, jaki ponoć wysłałem do szkoleniowca? Najpierw trzeba zainteresować się, czy taki SMS w ogóle był, bo to zupełna fikcja.
Dowhana cytował wczoraj portal www.falubaz.com. Dowiedzieliśmy się, że zawieszenie trenera to "konsekwencja całego szeregu zachowań, o których nie zamierzam publicznie mówić, bo naprawdę bardzo lubię Piotra i wiąże, czy właściwie na tym etapie rozmów powinienem powiedzieć, że wiązałem z nim plany na kolejne lata. (...) Nie mam nic przeciwko temu, żeby publicznie pokazał słynnego SMS-a, którego do niego napisałem, a którego ujawnił na konferencji we Wrocławiu. A jeśli takiej wiadomości nie było, to myślę, że najwyższy czas, żeby o tym jasno powiedział. Nienawidzę nielojalności, ale jeszcze bardziej nie znoszę nieprawdy".
Żyto też nie chciał na gorąco komentować sprawy. Prosił o zrozumienie. Konferencja została zaplanowana na wtorek, na 14.00.
KOMENTARZE
Paweł Wańczko
Męskie rozmowy, damskie zachowanie
No i zrobił się niezły bigos. Żyto we Wrocławiu coś tam chlapnął o jakimś SMS-ie. Na jego nieszczęście, odprysk dotarł aż do Turcji, gdzie wypoczywał sobie prezes. No i urlop nieco popsuł. Trzeba było przeprowadzić męską rozmowę. Jak zapewniał szkoleniowiec tuż po meczu z Toruniem, panowie wszystko sobie wyjaśnili i jest OK. Aż tu nagle, raptem godzinę później, trenejro został zawieszony. Dowhan tłumaczy, że nie lubi nielojalności. I można go zrozumieć jako pracodawcę. Ale dlaczego nie powie się tego otwarcie, po spotkaniu, tylko wysyła się tajemniczego maila i zwołuje konferencję dwa dni później. Kibicom należy się wyjaśnienie. Od razu!
Andrzej Flügel
Zwłoka podsyca płomień spekulacji
Jeśli poważny prezes poważnego klubu zawiesza trenera, który kilka miesięcy wcześniej zdobył dla klubu mistrzostwo Polski, to pewnie ma jakieś powody. Jeżeli w dodatku odsuwa szkoleniowca po wysokim zwycięstwie i nie nad byle kim, wypada wierzyć, że zaszło coś, co zmusiło go do takiego działania. Gorzej, gdy obaj milczą o przyczynach, odsuwając rozwikłanie sprawy do konferencji prasowej. Ta zwłoka podsyca tylko płomień spekulacji, szukania teorii spiskowych. Mam nadzieję, że fanów żużla nie postawiono na baczność z powodu jakichś błahych przyczyn i zdarzyło się naprawdę coś godnego zamieszania, jakie mamy.
Autor tekstu: Szymon Kozica



























Kontakt:
Teoria spiskowa?
A może jest tak, że prezes oszczędza pieniądze i po tak dużym zwycięstwie z Toruniem się nieźle zdenerwował? Trzeba zapłacić za każdy zdobyty punkt sportowcom, a tu nagle trener w biegach nominowanych zmienia skład i prezesa to już totalnie wyprowadza z równowagi. Dużo zdobytych punktów - większe gaże. Może prezes chciał już odpuścić w tym momencie a trener pojechać jak najwięcej? A ten sms to jedynie taka przykrywka? Nie od dziś wiadomo o takiej polityce klubów. nie ma co zdobywać zbyt wielu punktów jak się nie ma pieniędzy, lepiej zasilać tabelę skromnie i skromnie płacić, bez zbędnych i niewygodnych wydatków, a w play offach się jakoś przecież odrobi. Tylko fani wierzą w czystość sportu i są załamani złą formą naszych żużlowców. Tylko mam nadzieję ,że to zła forma a nie narzucone oszczędności bo to już by było nie do pomyślenia. Mam nadzieję, że moja teoria jest tylko spiskową, bo to by było już nie do pomyślenia. Ale coś w tym jest ...
Na szczęście nie jestem kibicem żużlowym. Myślałem że idą
nas mecz oglądać starty, pościgi, wyprzedzenia i radosne osiąganie mety.
...
Dziwi mnie wchodzenie w sprawy "kuchni" przygotowującej widowisko.
...
Jeśli tylu "ZNAWCÓW" jest co krytykują medialnie (nie koniecznie prawdziwe dowodowo) posunięcia prezesa TO SIĘ PYTAM?
A CZY MACIE KANDYDATA NA PREZESA KLUBU?
...
Przecież istnieje statutowy zarząd klubu. Który (po nazwisku) członek zarządu wysuwa zarzuty wobec prezesa?
KOMU ZALEŻY NA TWORZENIU OPINII O KŁÓTLIWYM DOWHANIE?
Ależ to jest jasne komu
@Szambelan:Tajnym służbom, komunistom, północnym koreańczykom, wszystkim tym którzy pracowicie podkopują prestiż Polaków, zielonogórzan i Falubazu...
Jeśli adresaci konfliktu są podani "na tacy" to dopisać by
można drugoligowych piłkarzy walczących o finanse miejskie. A może i opiekunowie piesków i kotków którzy zazdroszczą milionów na ... no właśnie? Na co?
Na co nie powinno się dawać miejskich (a więc moich, podatnika) pieniędzy?
...
A może to podpucha? Pamiętacie "skandalik" seksualny Prezydenta? Zrobił reklamę ogólnopolską na cały tydzień? Teraz kolej na żużel bo trochę ucichło.
...
Andrzej Huszcza na prezesa Falubazu! A co? Zasłużył sobie. I ma poparcie!
...
Panowie redaktorzy wszak wiedzą CO TO JEST SEZON OGÓRKOWY!
Komuś mózg wykastrowano
Drużyna osiąga wyniki, a trenera za łep? Ten Pan D. już dawno może powinien przejść na emeryturę biznesowa i polityczną!
Pracodawca zwalnia, bo pracownik przerósł go wiedzą
Tak to wygląda. Można różnie oceniać decyzje prezesa, ale braku kompetencji nikt nie odmówi trenerowi. W końcu siegnął po tytuł mistrza kraju. Ot i nagroda go spotyka za cały splendor!
Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Prezes w swoim orędziu nic mądrego nie powiedział, co by tłumaczyło jego decyzje. Przynajmniej w moim odczuciu, nikt z tym nie musi się zgodzić to moje osobiste zdanie.