drukuj
Zielonogórski traffic, czyli ruch uliczny w kadrze
Utworzono: 16-07-2010, godz. 21.59, Ostatnia aktualizacja: 17-07-2010, godz. 11.25
Często zakorkowane, często dziurawe, często w remontach...
Ale lubię zielonogórskie ulice za ich kierowców.
Pomimo korków, pomimo upałów, uprzejmości nigdy nie mało. Wpuszczamy, przepuszczamy, pełna kultura...
Której brakuje w Poznaniu i Wrocławiu.



























Kontakt:
Zazdroszczę tych doświadcań
Też bym chciała mieć takie zdanie o naszych kierowcach, bardzo bym chciała i...czasami się tacy zdarzają, ale bardzo CZASAMI. Zatrzymaliśmy się na przejściu, żeby przepuścić pieszych na pasach, walnęły w nas dwa jadące za nami samochody, a kierowcy mieli do męża pretensje, że się zatrzymał. Przechodziłam z dzieckiem na pasach koło biblioteki, jeden kierowca nas przepuścił, drugi, gdyby nie moja nieufność i ostrożność, by nas zabił. Teraz na Botanicznej, gdzie ruch jest ograniczony i czeka się na światłach, to co oglądam, prawie codziennie, przechodzi ludzkie pojęcie. Cud, że jeszcze nic strasznego się nie wydarzyło. Tylko, gdzie jest policja drogowa?
Sam byłem swiadkiem wypadku na Wyszyńskiego
W ubieglym roku na skrzyzowaniu z ul. Wazow. Ide od szpitala na poczte, odruchowo przepuscilem pedzace auto. Nastepnie przeszedlem droge wraz z dzieckiem. Patrzac juz na wysepce spojrzalem w lewo i zobaczylem pedzacy woz bagazowy Ford Trasit. Przed pasami stal opel kadet przepuszczajacy starszego pana. Gdy bylem juz na drugiej strony ulicy uslyszalem huk. Ford uderzył w opla, ten sila uderzenia zostal przesuniety przez pasy stanal jakies piec metrow za nimi.
Gdybym przechodzil piec, osiem sekund pozniej bylbym wraz z dzieckiem na masce tego opla!
Zdjęcie z aparatu?
Czy modyfikowane?
aparat
@Alicja Skowrońska:i zabawa z długim naświetlaniem