drukuj

Zielonogórski duch w końcu się obudził

zapadliska

O pewnej redakcyjnej rozmowie o zielonogórskim górnictwie.. I co z tego wynikło...

*** O kopalniach w Zielonej Górze można też poczytać tu: Pół miasta stoi na dawnych kopalniach 

Jak tu nie wierzyć w rzeczy dziwne, zagadkowe i trudne do wytłumaczenia. Wszystko zaczęło się w środę, 15 bm. Na godzinę 12 umówiłem się z red. Markiem Pakońskim by omówić pewne sprawy techniczne MM-ki. Pan Marek poćwiczył ze mną sposoby obsługi komputera i rozmowa zeszła na moje zainteresowania i ewentualne wykorzystanie ich w MM-ce. W trakcie rozmowy poruszyłem temat szkód górniczych jakie pozostały po eksploatacji pokładów węgla brunatnego w Zielonej Górze i okolicy. Wielu wątpi w ich istnienie, jako że od kilkudziesięciu lat nie zaistniały w sposób zauważalny. Podałem kilka przykładów znanych mi faktów perturbacji szkodowych i doszliśmy do wniosku, że co miało się ujawnić to już się ujawniło, a całość należy potraktować jako historyczną ciekawostkę. Rozstaliśmy się z uwagą, że może warto byłoby przypomnieć dawne górnicze dzieje Zielonej Góry.

Upłynęło kilka godzin i rano odkryto olbrzymią dziurę w ziemi, tak na oko 50m średnicy i kilka metrów głębokości, w sąsiedztwie byłych szybów kopalnianych na terenie pomiędzy stacją benzynową, a przysiółkiem Rybno. W rejonie tym wg sprawozdań rocznych Consolidierte Grunberger Gruben (Zjednoczone Kopalnie Zielonogórskie) prowadzono eksploatację w następujących szybach:

*Fridrich I – przed 1919 r. – ogródki działkowe przy ul. Łużyckiej

*Fridrich II –przed 1929 r. - ogródki działkowe przy ul. Łużyckiej

*Linde - do 1930 r. - ogródki działkowe przy ul. Łużyckiej

*Fridrich Wilhelm – do 1929 r. na północ od Rybna.

Na mapie z około 1923 r. zaznaczono lokalizację kopalni przy ul. Łużyckiej na wysokości obecnej siedziby Nadleśnictwa Zielona Góra, a dawniej Huty Szkła Alma Hutte, po drugiej stronie szosy do Świdnicy. Niedowiarków albo tych co kwestionują działalność Huty Szkła niech przekonają znalezione obok Nadleśnictwa kęsy kolorowego szkła, których tam znajduje się jeszcze sporo.

Pragmatycy dotąd sądzili, że zielonogórskie kopalnie węgla brunatnego ominął wszędobylski duch Skarbnik, który wziął w posiadanie wszystkie śląskie kopalnie. Miałby zapomnieć o zielonogórskich kopalniach? Żył sobie gdzieś w dawno opuszczonych kopalniach i tylko czekał na okazję. Po kilkudziesięciu latach Skarbnika vel Skarbka wywołali red. Pakoński i niefrasobliwy i nieodpowiedzialny W.W.. Kilka godzin potrzebował Skarbek by naruszyć najsłabsze ogniwo jednej z kopalni. Bo Skarbek to dobry duch. Ostrzega przed niebezpieczeństwem, zagrożeniem i przed lekkomyślnością człowieka. Wyrwa pojawia się za sprawą Skarbka do 50-60m od stacji benzynowej, a około 15m od otaczającego ją parkingu. Pojawiła się w nocy, gdy nie było ludzi i samochodów. Skarbek ostrzegł współczesnych o ciągle błąkającym się w starych chodnikach lichu. Czy temu, który palił poniemiecką dokumentację kopalnianą w kotłowni przy ul. Krośnieńskiej nie powinna wówczas uschnąć ręka?

Nie uwierzycie, ja w piątek czyli w następny dzień po odkryciu wyrwy, pojechałem obejrzeć szkodę własnymi oczami. I co się okazało. Obok pierwszej wyrwy, w kierunku do stacji benzynowej powstała druga wyrwa, mniejsza o średnicy 10-15m i głębokości około 3m. Wszystko ogrodzone, bliżej podejść nie pozwalają.

W grupie kilku osób spotykam znakomitego geologa inż. Stanisława Pichiewicza. Właśnie zakończyli badania gruntu w kierunku stacji benzynowej. Inż. Pichiewicz uspokaja, zagęszczenie gruntu do 5m głębokości nie wykazuje ruchu. Skarbek tylko niegroźnie zwrócił uwagę. Może trzeba lokalizowane budowle poprzedzić głębszą siatką wierceń. Ja ostrzeżenia Skarbka bym nie lekceważył. Jak dotąd więcej szkód nie ujawniono, nie licząc stale powiększającego się rozmiaru zapadliska.

Może kiedyś do tematu wrócę. Ale Skarbka lepiej nie niepokoić, nawet tak niewinną rozmową jak z red. Pakońskim. Nawet jeżeli Skarbek jest wytworem na potrzeby legendy to mówią, że w każdej legendzie jest trochę prawdy. Tym dziwniejszy jest ten zbieg realnych wydarzeń i naszej redakcyjnej rozmowy. 

Zdjęcia

  • zapadliska
  • zapadlisko małe
  • zapadlisko duże aktualnie
  • lej dosyć głęboki
  • kęsy szkła
W.W.
Autor:W.W.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
barszczewska
barszczewska pon., 2012-02-20 10:44

wywołałeś

wilka z lasu, a ogrodzenie jakieś takie sobie, oby dzieci gdzieś nie wpadły

barbara
skorpion
skorpion pon., 2012-02-20 10:51

Nie budz licha,póki śpi!

Siedz cicho, nie spotka cię licho.

A tak na poważnie to sprawa nie wygląda ciekawie.
Barbara N.

Bogusia
Bogusia pon., 2012-02-20 11:07

W.W.

może Ty takich poważnych rozmów na niebezpieczne tematy nie prowadź z p. Markiem i, jak napisała skorpion, "Nie budz licha,póki śpi!".
Żarty, żartami, a jaka przyszłość bloków, wieżowców postawionych na pokopalnianych terenach, czy są bezpieczne? Mówi się, że te na ul. Okulickiego są postawione na niebezpiecznych gruntach. Ty, na pewno to wiesz, jak jest naprawdę?

Ciekawy artykuł i, jak zawsze u W.W., poważny temat, nie pozbawiony humoru.

B.H.-D.
Szwedka59
Szwedka59 pon., 2012-02-20 14:58

Na deptaku prawie codziennie

Na deptaku prawie codziennie jest Skarbek, może jakaś dobra butelka go obłaskawi i nie będzie więcej budził licha.
Pozdrawiam.

Śnieżka
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2012-02-20 15:53

No tak! Pan W.W. odkrył złoża kamieni szlachetnych,

a wciska kit, że to szkło. :(
Tajny szyb się zawalił to teraz na kopalnie węgla zwala.

Szambelan
Szambelan pon., 2012-02-20 17:48

Ostre przedwiosenne słońce i śnieg utrudniają wybranie tych szla

@Bogusław_ZG:

-chetnych więc każdy odkrywca zniechęca innych aby nie zajmowali kolejki penetratorów.
Może dlatego brak pozytywnej reakcji na propozycję Szambelana aby grupowo pójść tam na FotoDay.
Pozdrawiam

Szambelan
goral755
goral755 pon., 2012-02-20 17:00

a to ciekawe

cytat "Może trzeba lokalizowane budowle poprzedzić głębszą siatką wierceń"  może nie uwierzycie ale znam jedną budowlę na terenie naszego województwa ,która powstała na złożach wegla brunatnego . Początkowo nie wyrażono zgody na inwestycję , jednak właściciel nie chcąc tracić atrakcyjnej działki postanowił coś z tym zrobić .Przez 2 miesiące zwoził tysiące wywrotek piachu , ziemi  i przez 2 miesiące dzień po dniu ubijał wszystko ciężkim sprzętem .Następnie zlecono wykonanie kolejnych odwiertów na działce , które po podniesieniu terenu nie wykazały nieprawidłowości .Zaplanowana budowa odbyła się już dalej bez zakłóceń , obiekt funkcjonuje do dzisiaj  od jakiś 14 lat . 

barszczewska
barszczewska pon., 2012-02-20 17:28

oby

@goral755:

się nie obudził z ręką w nocniku

barbara
Marek Pakoński
Marek Pakoński wt., 2012-02-21 10:10

Dolinkowałem w artykule artykuł z MM-ki

Pół miasta stoi na dawnych kopalniachPolecam przeczytać tym, którzy tego nie zrobili...

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-