Zielonogórski basen: sikanie do wody, niechlujni klienci, niegrzeczność, czyli basenowy portret zielonogórzan
Nasz Czytelnik wybrał się na basen w nowiutkim centrum rekreacyjno-sportowym w Zielonej Górze. Zachwycony pływał z dobrą godzinę, gdy zauważył, że kąpiący się obok facet zaczyna sikać do wody. Przez chwilę kłębiła się koło niego żółta plama, ale za chwilę rozwodniła się i znikła. - Gościu po prostu wylał się i popłynął dalej - opowiada zszokowany Czytelnik. - Prawie porzygałem się na myśl, że mogę mieć jego siki na ciele, w buzi... Czy to zgłosiłem? A jak miałem udowodnić, że ten facet rzeczywiście się wylał?
Czytaj też: Ludzie na basenie zachowują się jak świnie
Jedynymsposobem na przyłapanie sikacza na gorącym uczynku jest dodanie do wody specjalnego płynu. Zabarwia się w kontakcie z moczem. Wokół powstaje wtedy wielka i widoczna dla wszystkich kolorowa plama. Taki płyn jest powszechnie stosowany na zachodnich kąpieliskach. U nas nie, ze względu na wysoką cenę.
- Nie ma znaczenia. Natychmiast go kupujemy, bo tylko czysta woda przyciągnie klientów - zapowiedział wczoraj "GL" Robert Jagiełowicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zielonej Górze. To była jego reakcja na przygodę naszego Czytelnika. I wynik amerykańskich badań, według których w większości publicznych basenów w wodzie znajduje się średnio kilkadziesiąt litrów moczu. A statystycznie, co godzinę sika tam ok. 40 osób.
W internecie można znaleźć dyskusje osób, które chwalą się, co i jak robiły do basenu. Aż mdli od samego czytania. - Jeszcze kilkanaście dni temu nie uwierzyłbym w takie historie. Ale nie teraz. Basen działa kilka tygodni, a już widziałem rzeczy, o jakich wcześniej nawet nie śniłem - mówi Jagiełowicz.
Codziennie widuj e ludzi, którzy nie biorą prysznica przed wejściem do wody.Pływają w zwykłych gaciach, które noszą na co dzień i w których przyszli ubrani. Jeden pan wystąpił ostatnio w majtkach przewiązanych paskiem od spodni.
Niechlujni klienci to zmora naszych kąpielisk. W otwartym na początku roku obiekcie w Międzyrzeczu już po pięciu tygodniach użytkowania wykryto tzw. biologiczne zanieczyszczenia, czyli pochodzące od ludzi. Wcześniej głośne były przypadki skażeń w gorzowskiej Słowiance i gronkowca w Świebodzinie. Bakterie przynieśli kąpiący się.
- Z doświadczenie wiem, że przy takiej liczbie klientów nie da się sprawdzić higieny wszystkich osób. Udowodnić, kto i w którym momencie zabrudził wodę. Jej czystość w głównej mierze zależy od odpowiedzialności i kultury zachowania - mówi Marek Sancewicz, wiceprezes spółki Centrum Sportowo-Rehabilitacyjne "Słowianka" w Gorzowie. - Grupom zorganizowanym, szczególnie małym dzieciom, bardzo często przypominamy o konieczności pójścia do toalety. Żeby to stało się nawykiem, jak wzięcie prysznica.
Zielonogórski sanepid sprawdzał czystość wody przed otwarciem basenu. Kolejne badania są zaplanowane, będą powtarzane co miesiąc. Obsługa basenów stara się pilnować czystości, ale bez naszej pomocy nic nie zrobi.
"Sami musimy zwracać na to uwagę. Bo inaczej nie pomogą i stada ratowników, którzy będą za nami chodzili i namawiali do wzięcia prysznica" - apelują internauci pod naszym tekstem o zanieczyszczeniu wody w basenie w Międzyrzeczu. "Przecież to paranoja, żeby trzeba było zatrudnić jeszcze pracownika do mycia klientów. Zastanówmy się: zacznijmy dbać oto, co mamy. Nikt za nas tego nie zrobi. Wystarczy troszkę o higienę zadbać. I jak dziecko mówi, że chce siusiu, to nie mów mamo i tato siedzący w basenie "Chodź do mnie", tylko "Idziemy do ubikacji".
Autorka artykułu: Katarzyna Borek



























Kontakt:
no to chyba sobie daruje
okropne to przeczytac
ta swiadomosc teraz pozbawi mnie checi, a juz mialam w najblizszym czasie sie wybrac- nawet sie cieszylam
wielkie fuj....
jedyne, co przychodzi na myśl, to rzeczywiście ludzie są jak prosiaczki...bleee
"kupa wstydu? już TAK"
kiedyś widziałem podobne plakaty porozwieszane na klatkach schodowych...dotyczyły psów i sprzątania po nich... teraz się zastanawiam jaki odniosło to skutek jeżeli ludzie potrafią "lać" pod siebie... wiocha i tyle...
na naszym basenie byłem 2 razy. W pierwszym tygodniu po otwarciu i ostatnio we wtorek... chciałem napisać podobny artykuł, bo to co tam zobaczyłem podczas 2 wizyty powaliło mnie... o ile w pierwszym tyg woda była jeszcze czysta o tyle teraz w części basenu ze sztuczną rzeką jest najzwyczajniej w świecie mętna...
do tego widziałem młodą parkę usadowioną w koncie w dziwnej pozycji z ironicznym uśmieszkiem... pozostaje się domyśleć co robili... ale bacznie się rozglądali i wyginali...
dodatkowo moja znajoma wybrała się w ten sam dzień (ostatni wtorek) pod wieczór i podobno w basenie ok godz 21:30 pływał sobie najzwyczajniej w świecie stolec... pozostawię to bez komentarza...
kolejna sprawa -dzieci, malutkie które jeszcze mówć nie potrafią a co dopiero wołać za potrzebą.. z tego co wiem to są specjalne pampersy na basen.... ale po co ? niech nasz bobasek sika... żeby tylko sikał ... no i niech dziennie basen odwiedzi 20 osób z takimi bobaskami... ( a zapewne jest ich więcej)...
podpisuje się nogami i rękami pod pomysłem zakupu takiego płynu ale obawiam się że po wlaniu cała woda w basenie zmieni kolor...
jeżeli już uda się złapać taką osobę która nie wie do czego służy toaleta, to co z nią się będzie działo ? zostanie tylko wyproszona z basenu czy może obarczona jakimiś kosztami ? a może zdjęcie takiej osoby powinno zawisnąć w holu z dopiskiem tych klientów nie obsługujemy:) ?
a teraz sprawy techniczne... prysznice - słabe ciśnienie,wyłączają się co chwilkę, co trzeci popsuty a w co drugim leci tylko zimna woda...
jeżeli ludzie nie biorą pryszniców przed wejściem na basen to może ich zmusić i w każdym korytarzu prowadzącym na basen zamontować takie przymusowe które cały czas będą chodzić...
fajnie że basen jest, fajnie że ceny są niskie, fajnie że basen jest dla wszystkich, ale jeżeli taka hołota ma tam przychodzić... to ja podziękuję... to była moja ostatnia wizyta, niech wiocha sama się kąpie w swoich wydzielinach
Wiocha?
@tab:Wszystko to prawda, popieram oburzenie autora tego komentarza, ale..., czy my , mieszczuchy, z tą wiochą czasami nie przesadzamy, czy kogoś nie obrażamy?
To przecież nie wiocha sika nam do basenu.
co do
co do pampersów:
http://allegro.pl/show_item.php?item=1078807353&apv_visits=1
minuta szukania, jestem pewien że jeżeli ktoś się nie lubi z zakupami przez internet to w sklepach zwykłych też można takie wyszukać
określenie "wiocha" zostało użyte symbolicznie, nie jako porównanie, tylko jako określenie zachowania pewnych osób bez kultury, jeżeli uraziłem - przepraszam,
za wikipedią:
"robić wiochę: (1.1) zachowywać się w sposób prostacki, niekulturalnie "
OK tab
@tab:Ja, prawdę mówiąc, nie znałam takiego określenia i nadal uważam, że nie jest ono zbyt szczęśliwe i może kogoś obrazić. Ja się nie obraziłam, akurat z wioską nie mam nic wspólnego. Zrozumiałam dosłownie i dlatego tak się oburzyłam. A jeszcze poniżej przeczytałam o ludziach z "wioch zabitych dechami". Jeżeli to też za wikipedią, to nie pozostanie mi nic innego, jak się poddać. Osobiście wolę takich określeń na brudasów, ludzi bez kultury i bez wyobraźni nie używać, bo może to być dla nich wcale nie negatywne określenie, a oni na pozytywne nie zasługują.
Niestety widać nie którzy
Niestety widać nie którzy ludzie chyba z wioch zabytych dechami przyjeżdżają albo z nich pochodzą że mają takie zachowania. To jedna sprawa. A druga to taka że mogę się założyć że przynajmniej kilka razy w miesiącu ktoś na pewno nasikał do wody w basenie na Wyspiańskiego... ale o tym się już nie mówi... no bo po co? Do basenów zawsze sikali i sikać będą... z reszta nie tylko do basenów. A co się dzieje w jeziorach nad bałtykiem?
To mnie oburza
@xROnx:Zapewniam autora tego komentarza, że jest w błędzie. Swego czasu dużo pracowałam na koloniach i obozach z młodzieżą. Miałam możliwość dobrze poznać młodzież z miast oraz wsi. Dlatego nigdy nie powiedziałabym, czy napisała czegoś takiego. "Wiochy zabite dechami" - gdzie one teraz są? Ludzi nie dzielmy na tych z "wiochy" i z miasta, tylko na dobrych i złych, kulturalnych i niekulturalnych, czystych i brudnych...i.t.p. Wszędzie są tacy i tacy. A wracając do moich spostrzeżeń z pracy z jedną i drugą młodzieżą, z przykrością muszę stwierdzić ( sama jestem mieszczuchem z krwi i kości), że zawsze kulturalniejsza, posłuszniejsza była ta wiejska, czy, jak tutaj się używa ta z "wiochy". Dlatego proszę się nie dziwić, że mnie takie określenia, stwierdzenia oburzają.
także Pan który widział tego
także Pan który widział tego sikadełkę na basenie nie odkrył czegoś nowego. bo to było jest i (niestety) będzie.
służę linkiem
służę linkiem :)
http://pl.wiktionary.org/wiki/robi%C4%87_wioch%C4%99
ale ja uważam, że trzeba
ale ja uważam, że trzeba mówić, trzeba tępić, trzeba zawstydzać, trzeba piętnować, bo inaczej się tego nie wypleni...
podobają mi się Pana
podobają mi się Pana wierszyki,
wręcz zachęcają żeby odpowiadać i cytować WIKI
dzięki temu Pan znowu odpowiada
i tworzy się ciekawa narada :)
Pełny monitoring dla obsługi i zdjęcia lejących św.ń
Powinien zostać wykorzystany monitoring. Robić odrazu zdjęcia zabarwionej wody i osob ktore sa w jego srodku. Zakaz wstepu i obciazyc kosztami wymiany wody i calego zabiegu.
Najlepiej opublikowac zdjecie na telebimie, bo ochrona danych osobowych nie dotyczy chamów!
Co za problem techniczny by zlokalizować automat prysznicowy by płukał każdą wchodząca osobę?
Wydano tyle pieniędzy na obiekt, to takie zmiany są kosmetyczne w porównaniu do całości!
wikipedia - wolna
wikipedia - wolna encyklopedia tworzona przez użytkowników
wikisłownik - słownik działający w technologi wiki czyli jw.
po kliknięciu "robić" przenosi Pana do definicji słowa robić,
po kliknięciu "wiochę" powinno przenieść do definicji słowa wiocha, ale taka jeszcze nie powstała- może Pan utworzyć
natomiast związek frazeologiczny "robić wiochę" został wyjaśniony niżej
a jeszcze niżej jest przypis dotyczący pochodzenia definicji tegoż związku :
"Maciej Czeszewski, Słownik polszczyzny potocznej, s. 266, Warszawa,
Wydawnictwo Naukowe PWN, 2006. ISBN 83-01-14631-1, ISBN 978-83-01-14631-3."
Tylko nie to, Świerszczyku !
Na tyle poznałam swierszczyka, po jego komentarzach oczywiście, że nie uwierzę, że ON może w "wiochę" uwierzyć i to zaakceptować.
niedociągnięcia organizacyjne
na pewno są widoczne, bo to nawet normalne w pierwszej fazie rozruchu takiego obiektu i nie mam naprawdę żadnych pretensji do personelu. Oni tez muszą sie wszystkiego nauczyc. Pewne rozwiązania tez pewnie przyjdą z czasem i ułatwią nam korzystanie z tak pieknego basenu.
Trochę mnie dziwi, że robi się tyle szumu akurat tu. To jest tajemnicą poliszynela, że ludzie sikali i będą sikac do basenu. Jak dobrze ktoś zauwazył w kazdym basenie jest kilkadziesiąt litrów moczu codzinnie oddawane. Oczywiście brzydzę się, że kąpię się w czyims moczu ale zawsze miałem i mam tego świadomośc, że tak po prostu jest. Kiedyś na basenie w Gryfinie okazało się, że w basenie pływa kupa, co już wogóle jest przesadą.
Oczywiście tego nie pochwalam. Sam zawsze "na siku" wychodzę z basenu. Ale musimy miec świadomośc, że jesli pływa 40-50 osób w basenie to co najmniej 3-4 z nich załatwią w basenie swoją potrzebę fizjologiczną i nie namierzymy takiej osoby raczej.
Zwracam uwagę też, że gdyby 1-2 osoby tylko robiły siku w basenie to pewnie nigdy byśmy tego nie zauważyli.
Zaiste ciekawe, że mamy piękny basen, a bardziej nas interesuje albo penis albo sikanie do basenu.
A ja mam pomysł
...nieosiągalny ale...fajnie by było gdyby na takim basenie obowiązywały jednorazowe kapielówki, które wliczone by były w cenę biletu, a które to zabarwiały by się na różowo (powiedzmy) gdyby taki delikwent/tka nasikał/ała do basenu...hi hi hi
Dziękuję Amlrightowi
Jak ja lubię taką rzeczową, mądrą dyskusję, bez obrażania innych, bez wypaczania tematu. Dlatego Mu dziękuję, bo pozwolił uwierzyć, że można inaczej.
Do Świerszczyka
Ufff, jaka ulga, swierszczyku.
Można a nawet trzeba
oczywiście pierwszą reakcją na temat jest duże obrzydzenie tym co się dzieje.
Szkoda tylko, że dopiero sobie to wszystko uświadamiamy jak powstaje taki temat. Badźmy zatem świadomi, że kąpiąc się we wszystkich akwenach kąpiemy się w wdzie do której ktoś wpuszcza oczyszczone lub nawet nieoczyszczone ścieki. Co prawda są normy czystości, ale nie oszukujmy się: jest brudno.
Winni jesteśmy sami, bo sami zanieczyszczamy środowisko, takze zbiorniki wodne i jeszcze słabo jest z naszą świadomoscią. Co więc robic? Uswiadamiac, uświadamiac i jeszcze raz uswiadamiac!
No to dajmy spokój basenowi i
No to dajmy spokój basenowi i przenieśmy się na Ochlę na przykład.
To co ja tam widziałam w wodzie to przechodzi ludzkie pojęcie!!!!
Ale nie wszystkich się uświadomi....bo co niektórym człowieczkom się wydaje, że skoro coś jest wspólne to nie trzeba tak o to dbać, jak o własne.
na ochli byłem pierwsz raz 2 lata temu
@Milena:(jakoś wcześnej sie nie złożyło) i byłem w ogromnym szoku że w takim miejscu kapie się większośc zielonogórzan. Wyglądało to dramatycznie raczej. Nie wiem tez jak to wygląda teraz. Ale dopiero tam woda była naprawdę mętna i brudna.
Teraz na Ochli też tak
Teraz na Ochli też tak jest...niestety, nie dość że mętna i brudna, to jeszcze można znaleźć...pływające ku..y, podpa...ki, butelki i puszki :( obok małych dzieciaczków pływają psy...ech....
Bez zmian !!!
Oczywiście świerszczyku, że trzymam się swego, ale skoro wikipedia innym namieszała, to stałam się dla nich bardziej wyrozumiała. No może dla "nich" to nie, bo o dechach ... niczego takiego tam nie znalazłam.
Świerszczyk czuwa !
Niejeden mgr niech się schowa do zawodówki
Tutaj się z panem całkowicie zgodze. Mam znajomego po UJ(!) jaki to on naj, naj według niego. Niestety kulturą osobistą i wychowaniem jest sto lat do tyłu do przyjaciela który skończył "tylko" zawodówkę. Mógłby jednak sie od niego wieeeeele nauczyć. To tyle w temacie