drukuj

Zielonej Górze przybyła kolejna tablica upamiętniająca...

tablica mosiężna, pismo czytelne (wersaliki)

od chodnika Alei Niepodległości

Przez długie lata „jedynie słusznego ustroju szczęśliwości powszechnej" w Zielonej Górze były przede wszystkim ulice którym patronowały wielkie postacie z historii ruchu robotniczego albo patriotycznej historii powszechnie znanej.

Epokowe zwycięstwo wałęsowej „Solidarności" spowodowało, że (nakładem sił i środków) przemalowano niektóre „zasłużone" nazwiska na inne albo na określenia geograficznie obojętne (np. ulicę Bolesława Bieruta na ulicę Zachodnią).

Wraz z rozbudową i rozwojem demokracji w Naszym Mieście przybywało ulic do mianowania. Z inicjatywy pewnego upartego obywatela zawisły tablice wyznaczające ulice Grzegorza Zarugiewicza a nawet Tomasza Sobkowiaka.

Budowa kilku (czyżby już nie kilkunastu?) rond umożliwiła uczczenie Polskiego Czerwonego Krzyża, Unii Europejskiej czy Jana Pawła II a nawet zasłużonej dla Grünbergu, Niemki Anny Borchers.

Powoli magistraccy urzędnicy dawali się przekonać, że oprócz placów, ulic i rond swoje własne imiona mogą mieć skwery a nawet pomniki przyrody.

Dwa lata trwała batalia (Szambelana, Oddziału PTTK, Krzysztofa Gawryluka i rowerowych turystów klubu :"Lubuszanie 73") o urzędnicze „wyrychtowanie" projektu uchwały aby Radni Miejscy mogli przegłosować, że zabytkowy dąb na Placu Bohaterów ma się nazywać „Dąb Lubuszan".

Silna grupa obywateli (już prawie w wieku emerytalnym) mających w swej radosnej młodości udział we wspaniałym (i jedynym w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej) odłamie Związku Harcerstwa Polskiego pod nazwą „MAKUSYNY" prosiła, dopominała się, przekonywała a nawet molestowała kolejne prezydencje aby jakoś uczcić ten wspaniały epizod obywatelskiej inicjatywy w dziejach Zielonej Góry.

Zredagowano projekt uchwały i Radni Miejscy, Zielonogórscy bez oporów przegłosowali nadanie nazwy „Plac Makusynów".

Na portalu społecznościowym „mmzielonagora,pl" pisała o tym Alicja Skowrońska i pisał Szambelan.

* * *

(wiem, że nie należy zaczynać zdania od „i") ale niechaj mi Bogusia wybaczy, że napiszę:

I oto stało się, że zaniedbany skwerek „gdzie kiedyś były łabędzie" po nazwaniu Placem Makusynów zyskał przychylność miejskiej prezydencji która zleciła jego przebudowę.

W sobotę (dnia 22 października 2011 roku) dokonano uroczystego otwarcia Placu Makusynów i przekazania go w użytkowanie społeczeństwu Zielonej Góry.

A jeśli ktoś ma luki z wiedzy kim byli „Makusyny" niechaj przystanie (przy wejściu od Alei Niepodległości) i poczyta treść tablicy.

Czyniąc ukłon ku Świerszczykowi (który rzadko w mieście bywa) cytuję pełny zapis z tej tablicy:

MAKUSYNY szczep harcerski imienia Kornela Makuszyńskiego (1957-1979) rozsławił nasze miasto przykładem, jak odwołując się do dziecięcych potrzeb przyjaźni, zabawy, fantazji, wędrówki, przygody i radości życia można wprowadzić młodych zielonogórzan w rolę odpowiedzialnych obywateli i gospodarzy miasta, regionu, kraju.

(jest też plakieta przedstawiająca uśmiechniętego „makusyn(k)a"

* * *

Czytacie i oglądajcie reportaże Alicji Skowrońskiej z tej imprezy. Alicja umie ciekawiej przedstawić zjawisko w reportażu fotograficznym. Ma lepszy aparat, ma młodsze oczy...

Zdjęcia

  • tablica mosiężna, pismo czytelne (wersaliki)
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusia
Bogusia ndz., 2011-10-23 12:41

Bogusia nie tylko

wybacza, ale zgodnie z Pana wolą, niczego już nie poprawia.

B.H.-D.
Szambelan
Szambelan ndz., 2011-10-23 12:56

Jeśli ANONIM będzie czytał aby znaleźć błąd to okazyjnie czegoś

się dowie.
Czasem trzeba użyć "podstępu" aby przekazać wiedzę pozytywną.
...
Coś mi mówi, że z panią Bogusią się jeszcze polubimy. Oczywiście, z zachowaniem dystansu wynikającego z różności pozycji społecznych.

Szambelan
swierszczyk
swierszczyk ndz., 2011-10-23 13:06

Duch Makusynów...

i duch łabędzi...
niechaj na spacer...
zawsze zapędzi...
nasze trzewiki...
dzieci buciki...
w miejsce tak godne...

Szambelanowi serdecznie dziękując...
piąteczkę wstawiam...
średnią budując...

Szambelan
Szambelan wt., 2011-10-25 05:06

Ufam, że już WSZYSCY UŻYTKOWNICY mm-ki wiedzą gdzie to jest

Prasa, radio , telewizja to... betka!
Tyle co Alicja i Szambelan pisali na mm-ce o przebudowie "skweru z łabędziami" - Placu Makusynów to już książka prawie powstała.
...
Pójdźcie o dziatki i łabędzia w dziób pocałujcie. Podobno (ten, nowy świecki obyczaj) przynosi szczęście, nie tylko osobiste ale w życiu zawodowym.

Szambelan