Zielona Góra. Leroy Merlin zatrudni 250 osób
A ile można będzie zarobić? - To na razie tajemnica - zastrzega Kacper Chudzikiewicz, rzecznik prasowy Leroy Merlin Polska w Warszawie. Potwierdza otwarcie sklepu w Zielonej Górze, budowa zacznie się lada dzień, ale już trwa nabór pracowników, bo zatrudnieni muszą przejść specjalistyczne szkolenia. Nawet sprzedawcy muszą mieć dużą wiedzę sprzedając towar, którym ta sieć handluje, czyli począwszy od branży budowlanej na zeszytach kończąc.
Firma przyjmie ok. 250 ludzi. W pierwszej kolejności poszukiwana jest kadra pracownicza. Ogłoszenia publikowane są w prasie lokalnej, także w „Gazecie Lubuskiej”. Kto ma szansę na pracę? - Potrzebujemy doradców handlowych, kierowników działów i dyrektorów. Największe szanse mają osoby ze średnim i wyższym wykształceniem, bo tych stanowisk jest najwięcej - zapowiada Chudzikiewicz.
Market pewnie nie będzie miał problemu z rekrutacją, bo w samej Zielonej Górze i w pobliskich miejscowościach tysiące mieszkańców nie ma pracy. - W mieście wśród bezrobotnych jest masa sprzedawców - mówi Irenę Radziusz, dyrektor z Powiatowego Urzędu Pracy. - Otwarcie marketu będzie dla nich sporą szansą na znalezienie pracy. Większość z nich to młodzi ludzie, z zawodowym i średnim wykształceniem.
Dyrektor Radziusz dodaje, że w mieście najtrudniej o etat jest dla osób ze średnim, ogólnokształcącym wykształceniem. Nie mają zawodu, a więc trudno dla nich o oferty. Pracy brakuje także dla pracowników administracji ze średnim wykształceniem, a z wyższym dla politologów, socjologów, pedagogów, specjalistów od zarządzania i marketingu. Natomiast niemal od zaraz pracę dostają ekonomiści, informatycy, prawnicy.
Nina Kowalonek, doradca zawodowy oraz kierownik w zielonogórskim PUP wyjaśnia, że praca akurat w marketach budowlanych jak postrzegana jako atrakcyjna. - To dobrzy i solidni pracodawcy, dbający o pracowników i oferujący całkiem niezłe pieniądze, ponieważ jeśli już wyszkolą ludzi, to zależy im na zatrzymaniu ich. Dlatego wydaje się, że konkurencja wśród chętnych do podjęcia pracy będzie bardzo duża. Wiem, że tłum kandydatów miała Castorama, gdy otwierała się w mieście.
Kowalonek dodaje też, że największe szanse na zatrudnienia będą mieli specjaliści określonych branż, czyli na przykład technicy budowlani, bo mają wiedzę branżową, a szkoleni będą z technik sprzedaży.
Leroy Merlin już od 10 lat szukało miejsca pod budowę marketu w Zielonej Górze. - Inwestor już dostał pozwolenie na budowę. Ma to być jeden z najnowocześniejszych sklepów tego typu w Polsce - mówi wiceprezydent Dariusz Lesicki. - Market powstanie tuż obok Auchan, do obu zresztą będzie dojeżdżało się tą samą drogą. Obok nich jest jeszcze teren na inne placówki handlowe, a więc w przyszłości będziemy mieli tam duże centrum handlowe.
W tej chwili trwa oczyszczanie terenu pod budowę. Sklep ma zacząć działać po wakacjach. Będzie 13 hipermarketem w województwie (dane Urzędu Statystycznego w Zielonego Górze za 2009 r.) i jednym z ponad 9.800 placówek handlowych.
PIENIĄDZE NA BEZROBOCIE
13,5 mln złotych dodatkowych pieniędzy na aktywne formy zwalczania bezrobocia otrzymało województwo lubuskie z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. To dobra wiadomość, bo w tym roku jest ich trzykrotnie mniej. Województwo ma na ten cel ok. 56 mln zł, a w ub. roku było to 149 mln zł.
Pieniądze będą przeznaczone na: staże, praktyki, kursy, samozatrudnienie (dotacje na założenie firmy). W przyszłym tygodniu zarząd województwa podzieli fundusze na poszczególne powiaty.
Autor artykułu: Czesław Wachnik, (rgr)
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
Przepraszam - czy mógłby ktoś prostym językiem przypomnieć
charakterystyki (różnice) marketów, super i hiper i przy okazji sklepów wielo (czy wielko) powierzchniowych it.
Z góry dziękuję. Chciałbym nadążać za rozwojem miasta- handlowej metropolii.
250 czy 25 ?
Pracownicy, dostawcy, spedytorzy, kooperanci... Jak przychodzi nowy market to zawsze mówi się o ok. 200 miejscach pracy. Ale jak ktoś dobrze zna zielonogórską rzeczywistość marketową to dobrze wie, że powstaje ok. dwóch miejsc pracy bardzo dobrze płatnych, ok. 20 dobrych. Reszta to tzw. ''śmieciówka''. No i jeszcze zewnętrzni przewoźnicy. Mam bardzo mieszane uczucia co do szybkiego stawiania tego typu sklepów. W sumie to dobrze, że w Zielonej Górze będzie jeszcze większa konkurencja międzymarketowa (tym razem budowlana). Ale strach pomyśleć co się stanie jak jedne sieci zaczną wykupywać inne. Wtedy zatęsknimy do małych sklepików osiedlowych i polskich spółdzielni branżowych. Jednak będzie już za późno.
może to i dobrze
ja tam wolałbym fabrykę zamiast kolejnego hipermarketu i co z tego, że tylko materiałów budowlanych - bis Castorama?
Oczywiście do tego marketu
materiały budowlane będą masowo przywożone w chińskich wagonach,
bo robotnicy Zastalu będą na bezrobociu.
Z tej liczby 250, 150 osób będzie może miało umowy na na 9 miesięcy,
za minimalną płacę.
Urząd Pracy będzie mógł wykazać zatrudnienie dodatkowych 150 osób w okresie roku. :)))
Po pewnym czasie zatrudnią w markecie samych imigrantów z za Buga, bo
Zielonogórzanie nie będą mieli czym dojeżdżać do pracy już od marca tego roku.
Po wakacjach już nie będzie może MZK, kolejni bezrobotni...
W grudniu 2012 koniec świata, w Sylwestra 2012 na Polsacie;
"Kevin sam w Zielonej Górze"