drukuj

Ze wspomnień nauczycielki muzyki

kwiatek

Moja żona będąc czynną nauczycielką zbierała różne kwiatki. Oto jej tekst na ten temat

Istotnym uzupełnieniem lekcji wychowania muzycznego było uczestnictwo młodzieży w szkolnych koncertach symfonicznych, organizowanych przez biuro koncertowe naszej Filharmonii. By nie było tylko słuchanie „sobie a muzom", każdy uczeń miał obowiązek przekazania w formie pisemnej swoich wrażeń z koncertu. A oto garść literackich „kwiatków" z muzycznej „ łączki."

- W końcu nadeszła ta chwila, w której orkiestra wyszła na widownię i rozpoczął się koncert.
- Dyrygent Czesław Grabowski profesjonalnie i ze znakomitymi umiejętnościami poprowadził muzyków do końca.
- Batuta to specjalna pałka dla dyrygenta. Jak nią macha, tak orkiestra gra.
- W dawnych czasach zamiast dzisiejszej batuty, dyrygenci mieli duży kij, który kaleczył ich nogi. Wkrótce został więc przerąbany na małą pałeczkę.
- Batuta to rzecz białego koloru, którą wymachuje dyrygent. Kiedyś była długim przedmiotem do chwili, gdy pewien francuski dyrygent przebił sobie stopę. Od tego czasu te rzeczy kazano skrócić do znacznie wygodniejszych rozmiarów.
- Choć wszyscy muzycy byli wpatrzeni w nuty i dopiero po chwili spojrzeli na dyrygenta, nie wydobył się z nich żaden dźwięk.
- Dyrygent całym swoim sercem, ciałem i duszą zagrał z orkiestrą .
- W skład orkiestry wchodzi też chór.
- Walc „Nad pięknym, modrym Dunajem" wbił mi się do głowy.
- Na koncercie wystąpił klawesyn. Wystąpiła także wiolonczela.
- „Bogurodzica" była pieśnią anatomiczną, gdyż śpiewali ją mężczyźni.
- Haendel był mistrzem oratoriów przesączonych protestanctwem.
- Utwory Haendla opierały się na skrzypcach.
- Bach szczycił się w muzyce kameralnej.
- Bach po napisaniu największych utworów, uważany był dalej za zwyczajnego muzyka.
- Gra na skrzypcach przez uczennicę Szkoły Muzycznej rozbrzmiała energicznie, gdyż miała ona bardzo dobrze opanowane ruchy, z jakimi się obchodziła.
- Najbardziej podobały mi się utwory grane szybko i porywczo.
- Zagrane zostało to tak pięknie, że nie mogłam się od tego oderwać.
- Pierwszy raz byłam na koncercie, gdy ktoś śpiewa i od razu coś mnie ruszyło.
- Zasłuchałam się w piękny śpiew, który wydobywała z siebie sopranistka.
- Słuchając tej czarującej melodii, udałam się we własne arkana.
- Śpiewaczka miała głos, jak prawdziwa operetka.
- Aria „Gdyby rannym słonkiem wzlecieć mi skowronkiem..." mówi o tym, że Halka dla Janusz zrobiłaby wszystko. Zamieniłaby się nawet w zwierzę albo ptaka.
- Bardzo ładnie została wykonana pieśń St. Moniuszki "U prząśniczki siedzą".
- Bardzo ciekawe i niespotykane było to, że dyrygent również śpiewał, ale nie byle jak, lecz basem.
- Utwory wykonywane na moich oczach przez orkiestrę bardzo mi się podobały.
- W polce „Pizzicato" orkiestra smyczkowa zawzięcie szarpała struny, a w polce „Bez trosk" muzycy śmiali się beztrosko.
- W utwór „Cztery pory roku" A. Vivaldiego włożono wiele serca, bo właśnie gołymi rękoma człowiek stworzył instrumenty smyczkowe.
- Do instrumentów perkusyjnych zaliczamy min,: kocioł, werbel, dzwonki i wibrator.
- Z połączenia tych paradoksyjnych wariacji powstała wspaniała kompozycja.
- Przy tym utworze puściłam ogromną wodzę fantazji.
- Słuchając tej kompozycji czułam, że przenoszę się w świat dotąd dobrze mi nieznany,
- Dzięki temu koncertowi mogłam przejść na skrzydłach ku niebu wyobraźni.
- Muzyka daje człowiekowi wiele wrażeń i przesiąka go całego na wylot.
- Moje marzenia nie skończyły się po koncercie, ale jeszcze przez długi czas latały mi po głowie.
- Wychodzący z Filharmonii mają uśmiech na twarzy, podrygującą duszę i harmonię ciała.
- Koncert nie zaciekawił mnie zbytecznie.
- Koncert był wspaniały i z rozkoszą wyszłam z Filharmonii ! 

Współpraca: Mirosława Branicka-Polarczyk, obrazek ze strony http://igab17.wrzuta.pl/obraz/5QaNCXc8tzb/nuty_rose

Zdjęcia

  • kwiatek
Od 1997 mieszkam w Zielonej Górze. Kocham to miasto. Od 2006 roku słuchacz Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
boleslawp
Autor:boleslawp

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusia
Bogusia śr., 2012-02-01 19:36

Dobre!

Pośmiałam się, a to mi było dzisiaj bardzo potrzebne.

B.H.-D.
Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska śr., 2012-02-01 22:44

Czytało się ''Przekrój" także dla rubryki z...

... tego rodzaju perełkami pisanymi przez uczniów.
W ''Elektryku" jeden nauczyciel też zbierał ciekawsze prace (sprawdzianów i klasówek nie oddawał). Nie wierzyliśmy, że można z czymś wyskoczyć z przedmiotu technicznego. Można!
Mieliśmy sporo uciechy jak nam kiedyś kilka przeczytał.

Pozdrawiam
Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski czw., 2012-02-02 00:13

Piękne!

Ale równocześnie pisane nie 'dla jaj', lecz w miarę umiejętności. Teraz cytaty te bawią. Dawniej, gdy rozkwitała nasza-klasa podobne kwiatki wypisywano w kilku wątkach naszych liceów, była to nie tylko twórczość uczniów, lecz i nauczycieli.

Różne rzeczy pamiętam, ale najlepiej utkwiły mi w głowie wypowiedzi pani od geografii z SP11, gdy już całkiem nie dawała sobie z nami rady. Wydobywała wtedy z siebie żałosną skargę 'JACY WYŚCIE SĄ'!!!

A co wy pamiętacie z osiągnięć swoich i swoich nauczycieli? Odświeżymy wątek? Pamiętajcie jednakowoż, że znacznie więcej ludzi nas tu czyta, niż pisze... :-D

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
boleslawp
boleslawp czw., 2012-02-02 10:00

Na dzisiaj

specjalnie używamy, oczywiście nieoficjalnie, ale z akcentem, słów "bynajmniej" oraz "przyszłem, poszłem" i jest bynajmniej ;) wesoło. 

Pozdrawiam. Bolesław Polarczyk http://www.facebook.com/boleslawp
Daria Nowicka
Daria Nowicka pt., 2012-02-03 12:44

Ukłony dla Pani Profesor

Dobra zabawa! Uroczo tak się pośmiać, mam jednak szczerą nadzieję, iż żaden z tych cytatów nie należał do mnie. :D
Pozdrawiam Autora i Małżonkę.