drukuj
skupieni przy grobie swego proboszcza
Utworzono: 13-03-2010, godz. 14.37,
Ostatnia aktualizacja: 13-03-2010, godz. 17.12
Zdjęcie 1 z 1
skupieni przy grobie swego proboszcza
Zdjęcie pochodzi z: Ponad trzystu Zielonogórzan odprowadziło Księdza Pioniera na właściwe miejsce wiecznego spoczynku

























Kontakt:
Dobrze że nie padało
Dużo ludzi tam było. Zawsze się zastanawiam, dlaczego obecnie w propagandzie wywyższa się na miano bohaterów ludzi Kościoła i określone persony z świata polityki a zapomina o zwykłych ludziach.
Dziękuję za ten komentarz, niezbyt przychylny ale jakże
kompatybilny do nastrojów w społeczności zielonogórzan.
Jeśli kilkudziesięciu etatowych dziennikarzy "wywyższa określone persony ze świata polityki" Jeśli jeden Szambelan szanuje pamięć o ludziach ktrórych spotkał na swej życiowej drodze to w niczym nie przeszkadza aby kilkuset mm-kowiczów opiewało czyny "zwykłych ludzi" Niech opiewają!!!.
Dziękuję za cytat : W przeszłość zabierają nas wspomnienia, w przyszłość - marzenia" (H.G.Wells) - i będę się nim bronił przed napastliwością anonimów na tej stronie.
O tej smutnej jednak uroczystości będę jeszcze pisał.
Gwoli sprostowania:
nie umniejszam roli ks. Michalskiego. Był wyjątkową postacią, a z tego co kojarzę to wielkim społecznikiem i aktywistą. Może się mylę co do jego oceny (najwyżej proszę aby starsi mnie poprawili), ale cenię go właśnie za to, a nie za "spór o dom katolicki". I właśnie dlatego powinien być wzorem dla każdego - jak aktywnie działać w społeczeństwie dla społeczeństwa.
Dziękuję "idaliah" za kulturę wypowiedzi
Odpowiadam na pytania. pierwszsze- gdzie by ksiądz Michalski chciał leżeć? Znałem z autopsji Jego szacunek do przeszłości historycznej miasta. Chciałby chyba być pochowany pod kaplicą maryjną na winnicach. Kiedyś opiszę Jego fascynację tym miejscem.
Drugie pytanie dlaczego uroczystość smutna. W mieście na wskroś kalolickim , bez deszczu i w dniu wolnym od pracy a tylko około trzystu osób? I Frekwencję robił prezydencki posłaniec (ten pan z siwizną) na pierwszym planie. Przyniósł wiązankę z szarfą, ze to od prezydenta. A Zastępców etatowych to już zabrakło?
Pytanie trzecie - a jakże odpowiem. Już kiedyś publicznie oświadczyłem , że czynię starania aby mój grób "nie psuł wizerunku" zielonogorskiej nekropolii. Czyżby zielonogórska ziemia miała chować tak znienawidzonego przez kolejne władze obywatela? Jak to zrobię to chyba zdążę przedstawić zielonogóranomk gdy załatwię z Ministerstwem Zdrowia - które narazie jest konserwatywne i zbyt powolne.
Pozdrawiam
Panu KOlszakowsi potwierdzam
że Ksiądz Michalski jednak nie był wojującym katolikiem jak choćby wsapółcześni ksiądz Jankowski od Brygidy czy Jerzy Popiełuszko. Spór o Dom Katolicki zaliczam do kategori "Wypadków przy pracy". Ja w tym czasie jeszcze byłem w wojsku, w Oficerskiej Szkole w Pile. Gdybym tu był to też byłbym zatrzymany jak mój harcerz Roman F.