drukuj
nad drzwiami sali sesyjnej
Utworzono: 11-03-2010, godz. 16.15,
Ostatnia aktualizacja: 11-03-2010, godz. 18.51
Zdjęcie 1 z 1
nad drzwiami sali sesyjnej
Zdjęcie pochodzi z: Myślano, że nie ale Prezydent Zielonej Góry czyta a nawet cytuje teksty mmzielonagora w służbie swemu miastu


























Kontakt:
Brak tematu
Panie Szambelanie, o wszystkim i o niczym. Nie lepiej wziąść na tapetę jeden temat, i od deski do deski napisać o konkretnym problemie niż skakać z kwiatka na kwiatek. Tylko to wymaga wysiłku, czasu i obiektywizmu a Pan go ma dużo widzę
Upierdliwy doradco!
A jaki to temat chciałby pan poczytać w moim opracowaniu? I dlaczego ja mam podejmować problemy? Od problemów są naukowcy, od och rozwiązywania urzędnicy ipolitycy. Ja jestem wolnym człowiekiem, długoletnim i wolnym mieszkancem Zielonej Góóry i oglądam, czytam, i piszę to co mnie interesuje, zaciekawia, bawi, czasem wnerwia. Nikt mi nie płaci za wykonywanie zleconych prac interwencyjnych.
A poza tym, doceniam uwagi a nawet krytyki ale od ludzi odważnych do pokazania swego oblicza, nazwiska, honoru...
Współczuję pańskiej chorej żółci i życzę powrotu do normalności w postrzeganiu ludzi, bez zawiści i uprzedzenia. Pozdrawiam.
Uderz w stół. Nożyce się odezwą.
No proszę kultura i żółć. Właśnie ją Pan przedstawił swoją kulturą Nie upierdliwy a konsekwentny! Jakość Pana wypowiedzi właśnie się ujawniła. Jednak nie będę się zniżał do poziomu wypowiedzi. Leżącego nie kopię.
Widać, że pan zaniedbał lekcji fizyki i trygonometrii.
Bo czytać to pan nie potrafi i atakuje po obrazkach i dużych literach w tytułach. Ponoć analfabetyzm zlikiwdowała komuna ale i w Polsce Kaczyńskich są tacy co wolą zmyślać bo czytanie ich męczy. Szkoda, że tak wytrawny krytykant przyczepił sie tylko jednego szambelasna. Marnuje pan swój potencjał złego patrzenia na świat i ludzi którzy chcą żyć pozytywnie. Powtórzę więc :A jaki to temat chciałby pan poczytać w moim opracowaniu? I dlaczego ja mam podejmować problemy? Od problemów są naukowcy, od och rozwiązywania urzędnicy ipolitycy. Ja jestem wolnym człowiekiem, długoletnim i wolnym mieszkancem Zielonej Góóry i oglądam, czytam, i piszę to co mnie interesuje, zaciekawia, bawi, czasem wnerwia. Nikt mi nie płaci za wykonywanie zleconych prac interwencyjnych. A poza tym, doceniam uwagi a nawet krytyki ale od ludzi odważnych do pokazania swego oblicza, nazwiska, honoru... Współczuję pańskiej chorej żółci i życzę powrotu do normalności w postrzeganiu ludzi, bez zawiści i uprzedzenia. Pozdrawiam.