drukuj

MZK i kontrolerzy

Zdjęcie 1 z 1
MZK i kontrolerzy
MZK i kontrolerzy

Fot.: Archiwum GL

autor: Marek Pakoński Zdjęcie pochodzi z: Na baczność przed kontrolerami
  • MZK i kontrolerzy
Lucyna
Autor:Lucyna

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
fik
fik śr., 2010-03-17 18:42

najlepiej jeszcze, żeby

najlepiej jeszcze, żeby kontroler pytał, czy Jaśnie Pan Gapowicz raczył już posadzić swój szanowny tyłeczek tam, gdzie najwygodniej i czy już On, Gapowicz pozwala maluczkiemu kontrolerowi na wykonywanie swojej pracy.

regulamin przewozów stwierdza jasno, iż bilety kasuje się niezwłocznie po wejściu do pojazdu. jeśli ktoś zajął miejsce siedzące, to znaczy, że biletu nie zamierza skasować; jeśli ktoś spędził minutę (czyli średni czas, w jakim przebywa się odległość jednego przystanku) na 'motaniu się' - to znaczy jw.

a jeśli pasażer nie rozumie, że warunkiem skorzystania z przejazdu zbiorkomem jest spełnienie pewnych obowiązków, to może deptać na piechotę. autorka artykułu zaś córce może kupić rower. niedługo wielkanoc, będzie taki prezencik z okazji świąt.

KOKO
KOKO śr., 2010-03-17 19:41

Sprawa kontroli jest prosta

Regulamin regulamin, a życie swoje prawa ma. Bardzo często jest, że wchodząc do autobusu nie da się po prostu kupić i skasować w jedną minutę od wejścia biletu. Bardzo często autobusy są zatłoczone i tworzy się swoista kolejka (a raczej zgrupowanie ludzi wokół maszyny). Kiedy po 5-7 minutach wreszcie uda się kupić bilet - to skasowanie jest w zasadzie kilkusekundowe. Dalej: W przypadku jeśli się nie zdąży skasować biletu, a się kupiło przed ogłoszeniem kontroli należy niezwłocznie poinformować kontrolera o problemie (jeszcze w życiu nie spotkałem się w takiej sytuacji aby kontroler robił problemy z tym). Inna sprawa jeśli podczas kontroli stało się w kolejce i nie zdążyło kupić biletu. W takiej sytuacji - kontrolerzy mają przed kontrolą poczekać do chwili aż "kolejka" nie zniknie i każdy będzie miał bilet z maszyny. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, że kontrolerzy zablokowali kasowniki i rozpoczęli kontrolę, kiedy była jeszcze kolejka do maszyny. W artykule owa kobieta nie zachowała się właściwie. Powinna była podejść do kontrolera i wyjaśnić sprawę i nic by się nie stało. A tak, to ma mandat. Podobnie było z córką Pani Lucyny. Nie znam sprawy, ale skoro dostała mandat, to przypuszczam, że nie poinformowała o spóźnieniu się z skasowaniem kontrolera. Nie zapłacenie mandatu powoduje wpisanie na krajową listę dłużników (nie polecam!). Nie sądzę, aby kontrolerzy byli aż tak wredni widząc młodą dziewczynę "obładowaną" rzeczami by wypisać jej mandat.

Lucyna
Lucyna śr., 2010-03-17 21:52

a mnie zdarzyło się ostatnio

a mnie zdarzyło się ostatnio parę razy szkoda,że wyrzuciłam dowody . Zapłaciłam i już ale dziś było to samo. poczekam miła pani na pewno i do was się doczepi=-) a swoją droga to dlaczego miała bym kłamać

Lucyna
Lucyna
Lucyna śr., 2010-03-17 21:54

acha to może fik się dołoży

acha to może fik się dołoży do roweru no choć te 80 złotych PROSZE =-)))

Lucyna
fik
fik śr., 2010-03-17 22:33

@KOlszak - nie chodzi o czas

@KOlszak - nie chodzi o czas między wejściem do pojazdu, a nabyciem biletu, a czas między nabyciem biletu, a jego skasowaniem - córce autorki artykułu zajęło to wspomnianą minutę, a nie przywoływane przez Ciebie kilka sekund.

A dokładać się do niczyjego roweru nie mam zamiaru, jednak dla pani Lucyny mam idealne rozwiązanie, które zadowoli wszystkich - zrezygnować z internetu. Z pieniędzy zaoszczędzonych na abonamencie kupi pani córce rower i/lub bilet miesięczny, a internauci nie będą musieli czytać tego typu stronniczych artykuląt. :)

Lucyna
Lucyna śr., 2010-03-17 23:38

To moje stronnicze zdanie-

To moje stronnicze zdanie- nie wolno mi go wypowiadac ,chyba wolno .Czytac nikt nie musi . A grzecznosc to cnota pozdrawiam

Lucyna
Lucyna
Lucyna czw., 2010-03-18 09:47

i jeszcze jedno

Mandat zapłaciłam już w dniu nieuwzględnienia rklamacji, ale niesmak pozostanie . Jednak coś mi się wydaje ,że wsród rowerzystów jest paru niezbyt sympatycznych , wole kolejarzy=-)

Lucyna
karolipio
karolipio czw., 2010-03-18 14:46

Z reguły kontrolerzy jak

Z reguły kontrolerzy jak wsiadają to wnikliwie patrzą kto kupuje bilet i czy go zaraz kasuje... jeśli nie kasuje a chowa do kieszeni - to prawie natychmiast podchodzą i sprawdzają bilet, czy jest skasowany.

Kiedyś jechałam autobusem, i dwie młode dziewczyny bilet kupowały, wyglądały jakby po raz pierwszy to robiły, więc jedna kupiła i odeszła na bok, druga zaczęła kupować, a przy tej pierwszej już stał kontroler... spisał ją od razu, ona tłumaczyła że nie stąd, że po raz pierwszy kupowała bilety i w ogóle nie zorientowana... Niestety, przy automacie na bilety jak byk pisze aby skasować bilet. Chcieli spisać od razu te dwie (ta druga biletu nawet nie zdążyła kupić), ale usłyszały "i tak się cieszcie że tylko jeden mandat dostałyście"...

Czasem bilety sprawdzają, jak autobus jeszcze nie ruszy z przystanku i nie wszyscy bilety kupili...

Kiedyś miałam tylko jedną 5złotówkę, a automat - ani jeden, ani drugi nie chciał jej przyjąć, no nic, odeszłam na bok, by inni mogli kupić bilety, potem znowu próbowałam, akurat jak kontrolerzy wsiedli - na nic zdały się tłumaczenia że automat mi nie chce przyjąć pieniędzy, bo przecież ona widziała, że ja stałam obok automatu i zaczęłam dopiero wrzucać jak oni weszli... Na szczęście w mojej obronie stanęli pozostali pasażerowie, jeden kontroler wziął te moje 5zł i sam poszedł powrzucać, przekonany że jemu się uda. Jednak nie udało, oddał mi 5 zł i nic już nie powiedzieli. Kobieta była mocno zdenerwowana i zawiedziona że nie dałam sobie wlepić mandatu....

Pozdrawiam :)
Tomasz Dominiak
Tomasz Dominiak czw., 2010-03-18 16:00

do Pani Lucynki

jestem w SIS"DROMADER" odpowiedzialny za grupę rowerową i mogę powiedzieć że rowerzyści którzy z nami jeżdżą już od lat to wspaniali ludzie.Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka,a przy okazji zapraszam na wycieczki rowerowe w każdą niedziele spod Ratusza o godz.10,00.Pozdrawiam

Tomasz.D http://zgfoto.hekko.pl/
Lucyna
Lucyna czw., 2010-03-18 21:40

nie miałam tego na myśli

tylko paru jest niesympatycznych jak wszędzie - pomyślę o wycieczkach jak nie ja to córka (ma rower) Pozdrawiam

Lucyna