drukuj
Hau?
Utworzono: 01-03-2010, godz. 15.53,
Ostatnia aktualizacja: 01-03-2010, godz. 16.21
Zdjęcie 1 z 1
Hau?
Fot.: sxc.hu
Zdjęcie pochodzi z: Psi problem


























Kontakt:
Propozycja
I tak wiadomo ze wieczorami czy o świcie nikt nie będzie sprzątał.Miałbym taką propozycje że za każdego psa właściciel musiałby zapłacić miesięcznie np. 30 zł dla dozorców..Dozorcy by się ucieszyli z dodatkowych pieniędzy,bo i tak to wszystko sprzątają tyle że za darmo
Ja także się przychylam !!!
Mam średniego psa: Syberian Husky, mieszkam na ul:Ptasiej i na szczęście mam gdzie chodzić z nim, ponieważ w pobliżu jest las. Z żoną chodzimy tam kilka razy dziennie, gdyż ta rasa wymaga wybiegania. Niestety sąsiedzi wychodzą na trawniki w pobliżu bloków. Powinien być nałożony jakiś podatek na właścicieli psów. Z chęcią sam bym płacił na utrzymanie porządku w mieście. Gdyby właściciele czworonogów płacili za utrzymanie czystości to może pilnowali by wydanych przez siebie pieniędzy?
Za
Panie Tomku, nie każdy, ja sprzątam bo lubię się z moim psem bawić, a najlepiej na trawie. Poślizg na kupie to jednak nic fajnego i większość się zapewne zgodzi. Mój pomysł jest taki, by zamiast mandatów wręczać "przestępcom" miotły i możliwość wykazania się.
Mam pytanie
Co konkretnie można by systemowo, za pomocą służb miejskich lub ekzekwowania przez nie prawa zrobić z już istniejącym problemem zapaskudzonych chodników, jezdni i trawników?
Kontrakt
Jednym ze sposobów radzenia sobie z niesubordynacją podopiecznych z przedszkolach jest np zawarcie "kontraktu", tzn. umawiamy sie co nam wolno i jakie mamy prawa z jednej strony, a z drugiej strony zobowiązujemy się do przestrzegania kliku punktów porzadkowych.
Pomysły Pana Igora i Pana Tomasza są niezłe, ale moim zdaniem nierealizowalne. WYdaje mi się, że zbyt wielu właścicieli protestowałoby, ż enie będzie płacic 30 zł miesiecznie (360 zł rocznie) za sprzątanie psich kup. Dla większosci z nas może nie jest to zbyt duży wydatek, ale są także emeryci i renciści, rzesza bezrobotnych którzy ogladają każdą złotówkę z kazdej strony. Oczywiście najlepiej byłoby gdybyśmy byli społeczeństwem, które decyduje sie na czwronoga tylko wtedy jeśli jest sklonne przeznaczać na niego 200 - 250 zł miesiecznie, ale póki co daleko nam do tego modelu, jest on nierelany i nie ma co wogóle nad nim dyskutować. Ja bym proponował wprowadzenie do regulaminu czystości w mieście takiego własnei kontraktu z mieszkańcami. Powinny się w nim znaleźć i być rozpatrzone wszelkie wnioski właścicieli psów, które ułatwią codzienne wychodzenie na spacer, a z drugiej strony powinien funkcjonować zintegrowany system kar za naruszenie porzadku przez włascicieli czworonogów. Jeśli chodzi o egzekwowanie tego obowiązku to poza strażą miejską na pewno powinny działać obywatele, którzy nie będą w tym przypadku "kapusiami" tylko jakby funkcjonariuszami publicznymi na swoich osiedlach. Oczywiście wprowadzenie tego regulaminu powinno być poprzedzone szeroką akcją informacyjną. Kilka plakatów na pewno tematu nei uporządkuje.
A Radni Miejscy
nie czytają mmzielonagora? Chetnie bym poznał zdanie Największej Miłośniczki Czegokolwiek a Gołębi w szczególności. A Pani Bożena R. w walce wyborczej o urząd prezydenta używała piesków na wabika. Czy już są Jej obojętne?