Zagadka historyczna
Nim przejdę do sformułowania zagadki, chciałbym dorzucić kilka zdań do szeregu różnorodnych i skomplikowanych ocen Generała.
Moim zdaniem stan wojenny w tamtej sytuacji politycznej i gospodarczej był koniecznością. Nie musiał jednak trwać tak długo a za błąd generała uważam zbyt długie pozostawianie na kluczowych stanowiskach przedstawicieli wojska, nieprzygotowanych do pracy na cywilnych stanowiskach. Spowodowało to więcej szkód niż przyniosło pożytku.
Świadomie nie wspominam o ............ . To boli każdego Polaka
Mimo całego szacunku dla Generała, nie mogę mu wybaczyć jednego, że nie wykorzystał okresu stanu wojennego do przyspieszonego i rzeczywistego reformowania naszego życia społecznego, politycznego i gospodarczego.
Nie pchnął Polski do przodu a w wielu sprawach cofnął ją.
Co się działo przed 30 lat u nas, w Zielonej Górze?
Gdyby na posiedzeniu Zarządu Regionu " Solidarności " w dniu 30 listopada 1981 roku przeszedł wniosek byłego przewodniczącego MKZ Macieja Ołtarzewskiego, o zwołanie II Walnego Zgromadzenia Delegatów na dzień 12 grudnia 1981 roku, to w tym momencie przed 30 laty trwały by jeszcze ostre spory delegatów o ocenę strajku lubogórskiego.
Wniosek nie przeszedł i II WZD postanowiono zwołać na 16 stycznia 1982 roku ale nastąpił okres stanu wojennego.
Pewne oceny formułowano jednak już 24 i 30.XI. Padły wówczas słowa , które dzisiaj przypomniały mi się w kontekście ataków na generała Jaruzelskiego, cytuję :
"Państwo próbują jechać na przebitych kołach. W czasie strajku stało tylko 125 zakładów. Jeżeli na froncie generałowie wyprowadzają "żołnierzy w pole" - generałów stawia sie pod sąd wojenny. A państwo tego nawet nie mogą zrobić".
K t o w y p o w i e d z i a ł p o w y ż s z e s ł o w a ?
Jak widać, rozliczenia " generałów " to skomplikowana sprawa, po obu stronach.
Zbigniew Jelinek. Z obrad Zarządu. " Solidarność " Środkowego Nadodrza nr 26 z dnia 04.12.1981 r.



























Kontakt:
Był to
Zenon Szachowicz z Krosna Odrzańskiego.
Szkoda, że historia, inna od oficjalnie rozpowszechnianych sloganów nie zainteresowała nikogo z internautów.
Zainteresowała, zainteresowała
@Pintaliano:tylko odpowiedzi nie znałam. Dzięki, już znam. A jeżeli chodzi o strajk lubogórski, to w wywiadzie z byłym działaczem Solidarności, który publikowałam padło, że to był "niechciany strajk".
Gdyby to była prawda,
@Bogusia:to czy na wspomnianym w artykule posiedzeniu Zarządu Regiony padały by takie stwierdzenia :
- Zanon Olszewski " Zarząd Regionu w ogóle takiej decyzji nie podjął ( w sprawie strajku ), zaś
przedstawicieli KZ ( komisji zakładowych ) na spotkaniu w " Falubazie " postawiono przed faktami
dokonanymi ",
Jan Papina ( wiceprzewodniczący ZR ) na spotkaniu w " Falubazie " powiedział , " Czy podejmiemy
strajk czy nie, i tak Prezydium podejmie.
Zarząd Regionu zmusił Wałęsę do takich wypowiedzi co były w amfiteatrze. Wywarto nacisk na
Wałęsę. Dysponujemy nagraniem ".
- Maciej Ołtarzewski " Kilku nawiedzonych, zrobiło ludziom wode z mózgów.
Trzeba podać całą prawdę ".
- Edward Krzycki " Od poczatku wszystko było wbrew. Brak było konkretnych zarzutów do
Leśniewskiego. Zawierzyłem Papinie, który mówił o 72 zarzutach a gdy się okazało, to trzeba je było
wyszukiwać " ?
Gdy do powyższych wypowiedzi dodamy dodamy ocenę Zenona Szachowicza to wypowiedź Pana
Mrowca zakrawa na dowód utraty pamięci. Zastrzegam, " MY " w/g Pana Mrowca to " Solidarność ".
Chyba dobrze zrozumiałem jego słowa ?
Dobrze gdybyś napisał to
@Pintaliano:pod moim wywiadem z p. Zbigniewem Mrowcem, to prędzej by przeczytał. Tutaj nie wiem, czy zaglądnie.
I tak pozostanie przy swoim zdaniu,
przeciez nie przyzna po latach, że jako młody człowiek był tylko narzędziem a nie bojownikiem.
Jest takie świerszczyka przysłowie:
@Pintaliano:bohaterowie,...
zanajdują się wtedy,...
gdy pod Linköping
powstały "szwedy",...
to takie spodnie,...
choć historycznie,...
nie bardzo wygodnie,...
kto zajarzy,
temu świerszczyk piwa naważy,...