Z roweru widać więcej niż z auta (24) – przygoda na trójstyku granic koło Bolci
Postanowiliśmy wykorzystać okazję i zobaczyć na własne oczy miejsce o którym swego czasu było głośno z powodu odsłonięcia pamiątkowego obelisku.
Przedtem jednak kilka zdań o pojęciu trójstyk granic. Tą nazwą określamy miejsce gdzie stykają się granice trzech państw.
Najwiecej trójstyków posiadają Chiny – 16 i Rosja – 12 a Polska posiada ich sześć :
- Polska – Rosja – Litwa koło Bolci,
- Polska – Litwa – Białoruś na rzece Marycha niedaleko Stanowiska,
- Polska – Białoruś – Ukraina na Bugu pod Włodawą,
- Polska – Ukraina – Słowacja na szczycie Krzemieniec ,
- Polska – Słowacja – Czechy, koło miejscowości Jaworzynka,
- Polska – Czechy – Niemcy koł miejscowości Porajów.
Tytułowy trójstyk spotkamy 100 m po prawej stronie drogi krajowej nr 651 między Wiżajnami a Gołdapem. Prowadzi do niego polno - łąkowa droga.
Ale uwaga !
Droga i trójstyk są cały czas pod nadzorem Straży Granicznej. W chwilę po tym jak dotarliśmy na miejsce i zrobiliśmy kilka zdjęć, ujrzeliśmy nadjeżdżający na sygnale samochód SG.
No i się zaczęło.
Dokumenty proszę, poczekać proszę, sprawdzimy dokumenty / w samochodzie /, dokumenty są w porządku, proszę pokazać zdjęcia / całe szczęście, że zrobione cyfrówką /, te i te proszę skasować, każdy z Państwa zapłaci po 500 zł mandatu za nielegalne wkroczenie na teren rosyjski !!!
Okazało się, że do części zdjęć ustawialiśmy się obok obelisku od strony granicy z Obwodem Kaliningradzkim.
Nielegalnie, i te zdjęcia musieliśmy skasować
Po długich negocjacjach udało się nam zmniejszyć karę do ustnego napomnienia i przetrogi, by w przyszłości czytać treść tablic ostrzegawczych i informacyjnych.
Ostrzeżenia przeczytaliśmy ale zmylił nas brak ogrodzenia obelisku, który stał w pasie drogi granicznej.
W przeciwieństwie do pozostałego terenu nie był odgrodzony. Straż Graniczna twierdziła, że był odgrodzony taśmą. Na jednym ze zdjęć widać tylko jej smutne resztki.
Ale w myśl zasady, że z mundurowymi lepiej nie dyskutować zastosowaliśmy metodę negocjacji i chyba zdała egzamin. Tylko zdjęć trochę żal i informacji o nas jaka pozostała w zasobach informatycznych SG.
Po powrocie do domu postanowiliśmy, że w następnych latach postaramy się odwiedzić pozostałe polskie trójstyki. Na maj 2012 zaplanowaliśmy trójstyk Polska, Czechy, Niemcy przy " worku turoszowskim ". Po powrocie napiszę jak działa SG na zachodniej granicy.





























Kontakt:
O...nawet nie wiedziałam, że
O...nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje!
Z całym szacunkiem panie Pintaliano...ale jak patrzę na zdjecie główne to przychodzi mi na myśl Obcy przy statku kosmicznym....gdy zabraknie już nowych dróg i miejsc do zbadania rozumiem, że wszechświat czeka ;)
No właśnie,
@Milena:jeszcze parę lat i będę musiał zacząć myśleć kogo zabrać ze sobą na zwiedzanie wszechświata.
Komitetów kolejkowych nie będę uznawał. Sam dokonam wyboru, smutasów i złośliwców od razu wykluczam.
Nie tak dawno w naszej
Nie tak dawno w naszej telewizji były dwie dziewczyny, które zaliczyły wszystkie miejsca o których Pan pisze w artykule. Też miały różne przygody i ciekawie o nich opowiadały.
Pozdrawiam i jak zwykle 5 stawiam za ciekawy artykuł.
Spisałam sobie wszystkie
trójstyki. Dziękuję za nie, przydadzą się. My zawsze ze strachem podjeżdżaliśmy blisko granicy z Białorusią. Kiedyś na Litwie pojeździliśmy po lasach i podjechaliśmy stanowczo za blisko, strażnicy zaraz się wyłonili. Zresztą na Podlasiu też.
Fajnie napisane :)
Wielki + za pasję odkrywczo-rowerową
Karrraaamba...???
czy to już samba...???
nie lekkoatletyczny...
lecz geograficzny,....
świerszczyk nie wiedział,...
ale się dowiedział,...
piąteczkę jak nic,...
życząc sobie tam być,...
Czekam na kolejne relacje
z podróży rowerem. Powodzenia.
Jasny gwint! Alle się obyczaje pograniczników zmieniają.
Kiedyś najpierw strzelali a po tym pytali o nazwisko.