Z roweru widać więcej niż z auta ( 16 ) - sentyment do Patykiem Pisanego
Myślę tutaj o tych, dla których codzienna degustacja napojów winopodobnych stanowi sens życia. W czasach, których młodzież nie pamięta,królowała " siara " a wśród niej wino marki Wino, najlepiej PATYKIEM PISANE.
Jako, że była to najprawdopodobniej nazwa zastrzeżona, dzisiejsi producenci trunków nie mogą jej używać.
Ich pomysłowość nie zna jednak granic i wiedząc o Polaków przywiązaniu do tradycji, produkowany napój winopodobny, aromatyzowany nazwali PATYKIEM.
Schodzi jak świeże bułeczki, szczególnie na terenach wiejskich we wschodnich rejonach Polski.
U nas natomiast królują trunki nazywane nalewkami, sprzedawane z reguły w butelkach podobnych to tych, w których swego czasu sprzedawanoi olej silnikowy.
Jest jeszcze jedna różnica lecz tym razem chcę wspomnieć o degustatorach. Nasi, szczególnie miejscy są najczęściej mało sympatyczni, nachalni w prośbach.
Natomiast Ci od Patyka, odwrotnie. Zaobserwowałem, że są życzliwi, przyjaźni wobec wszystkich a szczególnie wobec przyjezdnych.
Praktycznie zawsze gdy zatrzymywaliśmy się przy sklepach czyli w ich królestwie, to wykazywali bardzo duże zainteresowanie naszą wyprawą, Zieloną Górą, dopytywali się o jej cel, często wspominali swoje kontakty z naszym województwem / głównie po linii wojskowej / itd.
Byli najlepszymi propagatorami miejscowych atrakcji turystycznych o których nie zawsze wiedzieliśmy.
Dzięki nim na przykład zwiedziliśmy mosty kolejowe w Stańczykach, ale o tym przy innej okazji.
Zastanawiałem się wielokrotnie czym są spowodowane te różnice w zachowaniach. Odpowiedzi nie znalazłem.
Może jest nią zwykły, podświadomy sentyment do zachowania tradycji, także tej wyrażającej się dobrym wychowaniem , nawet wśród degustatorów.
A może w tamtych rejonach Polski, szczególnie wiejskich gdzie żyje się wolniej niż u nas złe wzorce docierają później.



























Kontakt:
"PATYKIEM PISANE"
historię swą ma
sam piszesz na glebie
gdy łykniesz ze dwa
co do tradycji wychowania
jak mówi moja mama
wśród "wilków"...
także można się "wychować..."
i jeśli tylko chcesz...
wychowanie i wzorce zachowasz
oby pozytywne...
jak widać można...
dziwne?????
(piąteczka do kółeczka )