drukuj

Z dalekiego Dębna przybyli, kwiaty złożyli pod zielonogórskim pomnikiem Ignacego Łukasiewicza

oczywista informacja

młodzież z Dębna kłania się pod zielonogórskim pomnikiem polskiego wynalazcy

Jest w Polsce stary obyczaj czczenia święta Barburki. Wszelakie profesje związane z wydobywaniem (z czeluści ziemi) bogactw natury dziękują swej patronce za opiekę i radują się. Są przemarsze z orkiestrami, gale mundurowe...

Anno Domini 2011 zielonogórska Barburka miała przebieg uroczysty.
Już w piątek, od złożenia kwiatów pod pomnikiem Ignacego Łukasiewicza.

Jakże to sympatyczny gest, że na Ziemiach Odzyskanych (w 1945 roku do Macierzy), gdy polscy naukowcy odkryli ropę naftową i gaz zadedykowano to osiągnięcie polskiemu wynalazcy nafty.

To przecież polski, (a nawet Małopolski) aptekarz Ignacy Łukasiewicz odkrył podkarpacki "olej skalny", który po rafinacji stał się naftą. Ignacy Łukasiewicz skonstruował lampę naftową, stanowiącą epokową rewolucję w oświetleniu pomieszczeń, zastępując świece i kaganki. . .

Przed kilku laty Zielonogórski Oddział Przedsiębiorstwa Górnictwa Nafty i Gazu ufundował w centralnym punkcie polskiej Zielonej Góry, pomnik polskiego wynalazcy nafty, prekursora "nośnika energetycznego", rządzącego światem przez ostatnich kilkadziesiąt lat.

I pod tym pomnikiem, w czasie tegorocznej Barburki złożyła kwiaty (ze stosowną szarfą) delegacja młodzieży z odległego Dębna.

Dębno, mające ponad 12 tysięcy ludności jest najbardziej na zachód (w granicach Polski) wysuniętym ośrodkiem pozyskiwania gazu ziemnego. Odkryto go w roku 1992. Pograniczne miasteczko Dębno chwyciło "wiatr w płuca" i zaczęło się rozwijać. W miasteczku nie będącym nawet siedzibą powiatu jest punkt wykładowy Uniwersytetu Szczecinskiego.

Miejscowe szkoły kształcą kadry do obsługi kopalń wydobywczych gazu ziemnego.

Dzięki eksploatowaniu bogactw naturalnych miasto bogaci się i pięknieje.

Nas Zielonogórzan, dumnych ze sławy żużlowej zaciekawia jak to małe miasteczko Dębno wysforowało się na polską stolicę Maratonów.( to takie biegi na 42 kilometry z hakiem)

My mamy swój park winny a Dębno sławne jest z "Kalendarza Kwiatowego", złożonego z pięciu i pół tysiąca kwiatów.

My mamy liczące się w kraju Stowarzyszenie Kolekcjonerów „Gustatores" a w Dębnie jest Towarzystwo Miłośników Kultury Hebrajskiej.

Jakże znamienny jest fakt, że pod zielonogórskim pomnikiem Ignacego Łukasiewicza położona została wiązanka kwiatów, przywieziona aż z dalekiego Dębna.

I to cieszy! Przynajmniej Mnie, zielonogórskiego i lubuskiego patriotę!

Zdjęcia

  • oczywista informacja
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać