drukuj
XXIX MM pizza do wygrania!
Utworzono: 12-08-2011, godz. 13.33, Ostatnia aktualizacja: 19-08-2011, godz. 10.56
Jak sądzicie, jaką pizzę zjadłby Piłsudski po stoczonej bitwie?
Do wygrania dwie pizze do wyboru. Na odpowiedzi czekamy do poniedziałku do godziny 12.00.



























Kontakt:
Myślę, że
ponad 90% Polaków widziałoby tę okolicznościową pizzę najchętniej z wizerunkiem Matki Boskiej i taką by Piłsudskiemu podało.
Sam Piłsudski, myślę, że wolałby swój wizerunek na kasztance, ale obok pizzy, na stoliku, a na pizzy granice Polski ułożone z warzyw, ale te sprzed roku 1945.
Dużo papryki i pomidórów ...
Musiałaby to być niewątpliwie pizza antybolszewicka. Jak najbardziej byłby wskazany wizerunek Włodzimierza Lenina i czerwonoarmistów uciekających w popłochu z pola walki. Byłaby wskazana jak najbardziej duża ilość papryki i pomidorów imitujących barwy wschodniego sąsiada i również krew, która broczy z ran wojsk dowodzonych przez Tuchaczewskiego. Papryka i pomidory powinny przyjąć kształt sierpa i młota, gdyż na pewno po przełknięciu takiej pizzy włos z wrażenia i braku tchu na głowie i Marszałkowi by się zjeżył, a więc do dzieła!:)
Centrum Pizzy Piłsudskiego to Wilno. A granice to z 1939ri .
A więc Ostra Brama. I Adam Mickiewicz z rozwianą czupryną.
Ta pizza moim zdaniem
jest niesmaczna w sensie tematu zadania.
Wyobraźmy sobie zadanie z Janem Pawłem II i tekst w stylu ErikO.
I świerszczy sobie odpuści
jakoś tak "ni juści"...
Ja tak sobie myślę...że skoro
Ja tak sobie myślę...że skoro uwielbiał swoją klacz, to w związku z tym na jej cześć zjadłby z kasztanami :D...
Po bitwie jest sie głodnym,
Po bitwie jest sie głodnym, więc nie żadna wegetariana. Na pewno mięso, szynak, salami i coś z dziczyzny, do tego dużo sera, mozzaerli bo to podstawa, parmezanu i by był polski akcent oscypek, który w roli sera podawanego na ciepło jest nie gorszy od mozzareli, do tego żurawina, by na dać pizzy elegancji oraz oliwki z których ułożony był by rok na pizzy
powtórka z historii
Piłsudski zjadłby pizzę z surową rybą ogłuszoną na chwilę , łypiącą okiem i tłukącą w talerz ogonem zachwyciłby go smak ciasta i dodatków ,bo resztę już kiedyś próbował w znakomitym towarzystwie tylko nie wiedział że rybę zjeśc trzeba zanim się obudzi .Szklaneczka koniaku niesmak zabiła , gdyby to od niego zależało to by ryba żyła :)
Bitwa Warszawska
warszawski cud,
na który czekał cały polski lud.
Pizzą Marszałka ugościć chce?
O, nie!
Nie ma takiej, która by godną była
i jego gusta smakowe zaspokoiła.
Chyba, że Gioconda taka można
i wodza tego całe menu pozna.
Ja się tego nie podejmuję,
chociaż pizzę często smakuję.
Tym razem biało- czerwoną poproszę,
bo toast za Piłsudskiego wznoszę.
do Pintaliano
.... wypadałoby nie wkładać komuś w usta słów, których się nie powiedziało. Mój tekst odnosi się do Piłsudskiego, a nie do Jana Pawła II.
Czytać, czytać
i jeszcze raz CZYTAĆ, trzeba się nauczyć !!!!!
Jako że zbiega się to ze świętem kościelnym
potocznie zwanym Matki Boskiej Zielnej, kiedy to przed ołtarze zanoszone są płody rolne, na "marszałkowskiej" pizzy nie powinno zabraknąć ziół, ale tych tradycyjnie w kuchni polskiej stosowanych. Zatem, ku pokrzepieniu wojaków - boczek, cebulka, kiełbasa (jak pizza to i ser) a wszystko obsypane majerankiem, tymiankiem i rozmarynem. I szklaneczka zacnego trunki (może jarzębiak?)
Dawnymi czasy pizzę
Dawnymi czasy pizzę podpłomykiem zwano.
I bardzo skromnie okraszoną zjadano
A dla animuszu i pomocną w pizzy trawieniu
Kieliszek okowity byłby obiadu zwieńczeniem.
Myślę, że tak właśnie
Marszałek Piłsudski po bitwie jadał przaśne.