Wystawa ZGF-u: takiej Zielonej Góry nigdy nie widziałem!
Miał z czego być zadowolony. Kilkadziesiąt fotografii (i fotografik) to może nie oszałamiająca ilość, ale sam Bogusław Strzegowski stwierdził, że ZGF postawił na jakość, a nie na ilość. - Miało być tych zdjęć więcej, ale w sumie dobrze, że jest mniej, za to same wspaniałe. Zaczynamy od wysokiego "C" - uśmiechał się, gdy gratulowałem mu wystawy.
Miał rację. Faktycznie same wspaniałe. Ale jeśli mam się wypowiedzieć, to powiem tak - na pewno zmieniłbym tytuł wystawy na: Inna Zielona Góra, albo Zielona Góra, jakiej nie znacie.
Bo faktycznie takiego miasta zazwyczaj nie widzę. Bo też i nie patrzę tak, jak patrzą fotografowie (i fotograficy) z ZGF-u.
Niezwykle malarskie niebo i zapuszczone, lecz wstrząsająco malownicze, mroczne zaułki Winnego Grodu na zdjęciach Adama Andrearczyka podobały mi się chyba najbardziej. Ale nie - Władysław Czulak też ujął mnie zupełnie swoim wysmakowaniem i innym punktem widzenia, między innymi pokazał jak odbija się miasto w kałużach. Ogromną zaletą jego zdjęć jest to, że są one po prostu zielonogórskie - doskonale rozpoznawalna jest w nich ta cecha. Janina Wojciechowska - powiedziałem jej, że wszystkie jej zdjęcia już widziałem na MM-ce, ale to nieprawda - świetne zdjęcie jesienne, które mnie wciągnęło - tego nie widziałem wcześniej! Barbara Barszczewska - jej zdjęcia też znałem - i co z tego? Winiarka jest doskonała i cieszę się, że ją widziałem w dużym formacie. Arkadiusz Siuda pokazał niesamowite zdjęcie w odbiciu zderzaka auta. Genialne! Ryszard Paprzycki - nooo, ja jego zdjęcia (np. winobraniowe) znałem, ale muszę powiedzieć - szczerze - że nigdy lepszych zdjęć z korowodu nie widziałem. Patryk Cieliński - jak zawsze uwiódł mnie swoim spojrzeniem na miasto :) Łukasz Kwiatkowski pokazał dwa zdjęcia - ale za to jakie! Kolej i rondo jakby zabawkowe. Nie wiem, jak się ta technika nazywa, ale bardzo atrakcyjna! Marek Florczyk próbował mi wybić z głowy, że jego fotomont z Wenecją był fajny. Był fajny, choć teraz widzę jego niedoskonałości, ale... W końcu ludźmi jesteśmy i - jak powiedziałby Stanisław Lem - to właśnie te niedoskonałości czynią nas ludźmi... Zdjęcie miasta nie zalanego wodą bardzo dobre, ale najbardziej zainteresowało mnie to, które dałem jako ilustrację artykułu - zdjęcie z opowieścią. Ale to lepiej wybierzcie się do holu Norwida i obejrzyjcie je uważnie. Wówczas zobaczycie. W każdym razie zdecydowanie pokazuje to miasto tak, jak je zazwyczaj nie widzimy... Do tego prace Włodzimierza Włodarczaka (jak zawsze stwierdził, że wybrano te najgorsze - jak zawsze na ten temat "marudził", bo zdjęcia bardzo dobre!), Tomasza Dominiaka oraz Bogusława Strzegowskiego (zdjęcia z irlandzkiego tygodnia w 4 Różach w takim formacie powalają!). Wszystkie świetne.
Wszystkie warte obejrzenia.
Wystawa potrwa do 26 września. Warto obejrzeć tę inną Zieloną Górę. Zresztą to właśnie proponuje Bogusław Strzegowski w zaproszeniu na wystawę: - Chcemy obalić tezę i udowodnić, że ciągłe przemierzanie utartymi szlakami Winnego Grodu może być odkrywcze i inspirujące. Przesłaniem wystawy jest zainspirowanie mieszkańców Zielonej Góry, jak również innych miast, do wnikliwego spojrzenia na zwyczajne miejsca i wyszukiwanie w nich niezwykłości formy i ulotności chwili. Nie bez znaczenia jest również termin i tytuł wystawy "Zielona Góra w fotografii i fotografice", gdyż wpisze się ona doskonale w nasze coroczne święto Winnego Grodu.
Zobaczcie i oceńcie sami.
(Większość (jeśli nie wszyscy) autorów to MM-kowicze. Podlinkowałem osoby występujące na MM z nazwiska. Innych - ukrywających się pod seudonimami - nie linkowałem, jako że na MM nie zdradzają swego nazwiska.)
Aktualizacja - wiele ze zdjęć powstało z okazji imprez MM-kowych: Foto Day. Co mnie bardzo cieszy.
































Kontakt:
o kurczę
nawet na foto się załapałem, pozdrowienia dla Ciebie Marku tekst pierwsza klasa...
A tak
dla małego sprostowania u Arkadiusza Siudy na fotce to nie jest zderzak :) to hełm ale myślę że sam autor rozwieje tajemnice.
Jako że z braku czasu nie miałem okazji zrobić tego wcześniej teraz gratuluję wszystkim twórcom oraz organizatorom i dziękuję za przybycie wszystkim miłym "oglądaczom"
Rozbawił mnie ten zderzak ;))
@W66:no ale fajnie jest ... każdy co innego widzi na zdjęciach i myślę, że tak właśnie powinno być.
Ze swojej strony dziękuję wszystkim za przyjście a w szczególności Bogusławowi Strzegowskiemu za wytrwałość i zaangażowanie.
Gratuluję Bogusławowi Strzegowskiemu. Dopiął swego.
I dobrze!
Może kiedyś będę miała okazję indywidualnie z nim porozmawiać o wystawie. Bo tutaj należy tylko och! i ach! Nikt mnie nie przekona, że można inaczej.
Maleńkie, ale naprawdę maleńkie ziarenka w trybach zauważyłam. Mogę być w błędzie ze swoimi uwagami.
Alu, dla mnie minusem są szyby przed zdjęciami,
@Alicja Skowrońska:dzięki czemu kręciłem się w lewo i prawo, aby uniknąć odbić. Ale co robić? Wydruki na papierze matowym, odbitki naklejone na tekturze, podświetlone pod kątem dwoma halogenami na każde zdjęcie i grupa strażaków z toporkami obok? W bibliotece? ;-)
Dlatego cieszę się z tego, co jest. Może za jakiś czas, mam nadzieję, dorobimy się albumu z wystawy i nie tylko? Chciałbym mieć to na pamiątkę na półce, tylko nie mam pewności, czy byłoby mnie stać na taki album. No i kartki też by błyszczały...
Pani Alu
@Alicja Skowrońska:Piszę och i ach bo mi się podobało. Gdyby mi się nie podobało - to bym to napisał.
Po prostu warto pójść i obejrzeć.
Poza tym ja opisuję JEDYNIE wystawę, nic innego. A za nią należą się autorom, ZGF-owi oraz kuratorowi same brawa.
Byłam, oglądałam i jestem z największym uznaniem dla...
... Bogusława Strzegowskiego. Jego dzieło, jego praca. Szacunek.
-----
Przez kilka lat robiłam wystawy. Zawsze tematy były czytelne. Aż raz wynajęto firmę profesjonalną. Dostarczyłam materiały, przekazałam koncepcję. Spory były, ale twórcze. Żeby odbiór był taki, a nie inny. Cel osiągnęłam. Największą satysfakcją były jednak pierwsze zachowania osób przypadkowych (sala nie była zamknięta). Żadnego zdziwienia, doszukiwania się. Poza jednym panelem specjalnie zrobionym na zawahanie. Zeby odbiorca sam za chwilę skojarzył i się uśmiechnął. To był taki żart.
Na wystawie ZGF miałam jakieś zmącenie.
Ja już zachowawczo się zachowuję. To nie byłaby nawet krytyka, ale pytania. Jak jednak pisać skoro nieustannie reakcje są takie, a nie inne?
Niesamowitą gimnastykę widać chociażby w jednym z komentarzy pod galerią barszczewskiej. Chciał człowiek przekazać uwagi o zdjęciach (Deptak i portret), a jak krążył, kluczył i przepraszał zanim doszedł do sedna.
Gratuluję Wam!
Trzymałem kciuki żeby było dobrze i gratuluję wam - alchemikom fotografii, że wyszło dobrze. Jak się doczłapie (a nie ma lekko bo noga w gipsie to z checia obejrzę).
To dobry przykład na to jak mm-kowicze, którzy ze sobą współpracują,kształtują rzeczywistość.
W nawiązaniu do komentarza Maćka Gniazdowskiego
Czytając Twój komentarz o wyższości reflaksów na szkle nad fotografią - wydawało mi się iż temat wart jest pewnego, głębszego rozwinięcia. Ponieważ rzecz zaistniała w kategorii MM: fotogalerie, byłem przekonany, że kontynuacja tematu winna znaleźć się w tejże kategorii. O jakże byłem w błędzie. MODERATOR (ktokolwiek nim był) uznał, że najlepszym miejscem na dyskusję będzie zamieszczenie mego skromnego artykułu w kategorii:.....humor. Pewnie przez myśl Ci nie przyszło by tam zajrzeć.
No comment.
W nawiązaniu do komentarza W.W. ;-)
@W.W.:Jako że Twój artykuł napisany jest lekko i dowcipnie, HUMOR pasuje jak najbardziej. A FOTOGALERIE? Równie dobrze HYDE PARK ;-).
Dzięki za podpowiedź, już lecę do Norwida!
I dzięki za komentarz, bo szybko znalazłem wspomniany artykuł ;-)))).
ach zapomniałem,
dorzucić linka do zdjęć z wernisażu, dostępne są pod tym linkiem: http://siwymortis.hekko.pl/?p=3707