Wyrwać chętną z tłumu to sukces, ale wyrywać... krzewy? To świństwo!
Lubię żartować.
Zgodnie z "naukami" (Pani Bogusi), że przecież wszyscy są mili, kulturalni itp. Żartowałem, że krzewy na deptaku wyciąga z ziemi trąba powietrzna itp.
Ale tym razem nie będę żartował. Oto KRADZIEŻ naszego wspólnego dobra, kupowanego za nasze podatki.
Oby TEGO, CO WYRWAŁ, opanował skręt kiszek po wypiciu nalewki zakupionej za sprzedany krzaczek.
Oby temu, KTO KUPIŁ okazyjnie ten krzaczek (od wędrownego alkoholika) na działce lub w domowym ogródku mszyce i inne robaki się zalęgły.
* * *
Przy okazji pytanie dla Znawców Prawa Karnego!
Czy (w donaldowej demokracji) jest kara za złodziejstwo mienia publicznego "małej" wartości?
Za komuny były paragrafy za zabór mienia społecznego. A kary większe, niźli za kradzież mienia prywatnego.
Może warto byłoby wrócić do RYGORYSTYCZNYCH ale i SKUTECZNYCH form ścigania?



























Kontakt:
Oj Panie Szambelanie,... "gnój" skrót do "gnojówka ",...
jak pamięta moja główka,...
do wzrostu się przydaje,...
a tu widzę "rozstaje",... się z glebą,...
miast kary,...
uwierzmy w "niebo",...
Wtedy były kary większe bo;
wspólne, publiczne, oznaczało własność całego kraju. Złoczyńca okradał wszystkich Polaków i I sekretarza
w szczególności. To był zamach na rewolucyjną własność ludu pracującego. :))
Dziś publiczne, wspólne, oznacza własność gminy,
sołectwa, miasta... Własności ludu pracującego nie można przywoływać przy takim bezrobociu. Szkodliwość jest dużo mniejsza Panie Szambelanie. :)
A i "właściciel" nie kwapi się ze zgłaszaniem szkody. Kupi i posadzi nowe.
Nie ma zgłoszenia o kradzieży, nie ma sprawy, nie ma winnego.
Ops, winnego to raczej zawsze nie ma.
http://e-prawnik.pl/wiadomosc
http://e-prawnik.pl/wiadomosci/informacje/nie-bedzie-kar-za-deptanie-mie...
tu jest odpowiedź co grozi .
pozdrawiam i do klątwy się dołączam=)