drukuj

Wycieczka rowerowa Dromadera

fot. Tomasz Dominiak

Celem dzisiejszej wycieczki był most w Stanach, gdzie zaplanowaliśmy ognisko i pieczenie kiełbasek.

Po drodze mogliśmy podziwiać rezerwat "Bukowa Góra". O tej porze roku jest tam przepięknie. Piękna pogoda i wspaniała atmosfera zachęca do organizowania takich imprez. Tutaj można porozmawiać o swoich smutkach i radościach, przy okazji zwiedzając piękne okolice naszego miasta. zaprasza na kolejne nasze wycieczki, w każdą niedzielę spod Ratusza o godz 10,00.
Uczestnikom dzisiejszej wycieczki dziękuję za uczestnictwo.

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Współpraca: Tomasz Dominiak

Zdjęcia

  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
  • fot. Tomasz Dominiak
DROMADER
Autor:DROMADERgg: GG8314506

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-05-08 12:57

Jeśli potrafisz lepiej, zrób to, albo...

Pomny niedawnego apelu, spróbuję opisać to co widzę w bezliku fotek i
kilku zdaniach artykułu.
Całkowita licentia poetica, więc wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń
może być tylko przypadkowe.

Bladym świtem grupa zapalonych cyklistów zbiera się w umownym punkcie zbornym.
Celem jest wycieczka rowerowa pod ruiny mostu kolejowego w Stanach.
Trasa naszej wycieczki wiedzie poprzez drogi i bezdroża naszego rejonu,
jak na prawdziwych miłośników przyrody przystało przeważają bezdroża.
Pewien odcinek pokonujemy prowadząc rowery przez prawdziwą puszczę,
jary i wąwozy wyżłobione przez naturę wśród gęstych drzew i zarośli.
Nasze głośne rozmowy odstraszały leśną zwierzynę więc udało się sfotografować tylko dziko rosnące kwiatki, nawet ładne, widzieliśmy takie w TiVi na Discovery.
W pewnym momencie w gęstwinie dało się słyszeć stłumione chrumkanie
i trzask łamanego chrustu.
Ukryci w zaroślach dojrzeliśmy lochę prowadzącą przez las swoje warchlaki.
Wszyscy wstrzymali oddech, zacisnęli zwieracze, udało się. Locha nas nie zauważyła, zwieracze wytrzymały.
Dalszą drogę pokonywaliśmy z duszą na ramieniu, ale żadnych dzikich potworów już nie napotkaliśmy.
Zmęczeni i wystraszeni dotarliśmy wreszcie do celu podróży.
Każdy chętnie pozował do zdjęcia /kto by nie chciał być na MM-ce/ i wyrażał ustną zgodę na publikację wizerunku.
Od nadmiaru przeżytych wrażeń po spotkaniu oko w oko z lochą, straconych kalorii przy przebijaniu się przez prawdziwą dżunglę,
wszyscy poczuliśmy wielkie ssanie bestii zwanej Wielki Głodzio.
Na szczęście zabraliśmy ze sobą kiełbaski, chrustu było w pobliskim lesie w nadmiarze,
więc szybciutko robimy ognisko,
i pieczemy pyszności z wieprzowinki z domieszką wołowinki, i wypełniaczy.
Niestety sił nam brakowało by ognisko rozpalić dalej od lasu, ale na szczęście żaden leśnik nas nie nakrył, a w razie czego, wody w pobliżu było ile dusza zapragnie.
Wycieczka była raczej tylko w połowie udana, w okolicach mostu nie nakryliśmy żadnych złomiarzy wycinających szyny, a most w czasie naszej obecności się jeszcze nie zawalił.
Musimy tu wrócić!

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska ndz., 2011-05-08 17:37
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2011-05-10 20:29

Niestety z przykrością przyznaję,

@Alicja Skowrońska:

że zabrakło mi pomysłów na komentarz tytułów zdjęć. :(
Jakiś uniwersalny tytuł do wszystkich fotek, a na każdej co innego widać.
Czarna magia. :(
W życiu bym nie podejrzewał, że te leśne kwiatki albo kiełbaski, tak ładnie się nazywają.

Żabka
Żabka wt., 2011-05-10 22:27

A pana, panie Bogusławie,

@Bogusław_ZG:

A pana, panie Bogusławie, negatywne komentarze pod artykułami Dromadera i Tomasza Dominiaka stały się już bardziej (przepraszam) upierdliwe niż kilkanaście fotogalerii z parowozowni w Wolsztynie :(

swierszczyk
swierszczyk śr., 2011-05-11 08:16

I tu mamy dowód na to

@Bogusław_ZG:

że można opisać "lato"
samymi fotkami bez słów
Pan Bogusław _ZG
wyprowadził z "błędu" znów
troszkę jaźni
wyobraźni
a każdy z nas
sfotografowany las
odczyta pięknie choć inaczej
wiec "ten" co kracze
że fotoreportaż bez słów
(nic nam nie mówi)
myli się znów

Szambelan
Szambelan ndz., 2011-05-08 14:29

Zdjęcie z kiełbaskami nosi znamiona prowokacji do grzechu

łakomstwa. Jeśli to zachęta do udziału w wycieczkach jest to zbyt nachalna reklama.

Szambelan
Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski wt., 2011-05-10 22:38

Szambelanie, mówi pan jak klasyczny miesożerca

@Szambelan:

(też nim zresztą jestem, z najrozmaitszych warzyw najchętniej wybieram golonkę ;-).
Ale dla wegetarian takie kiełbaski, to jak dla prawowiernego Żyda wieprzowina!
Dlatego żadnej reklamy, czy prowokacji tu nie widzę, raczej ostrzeżenie - jeśli kochasz szpinak, podpompuj koła i jedź jak najdalej ;-).

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
Szambelan
Szambelan śr., 2011-05-11 06:38

Nie ukrywam, że z witamin lubię wędzony boczek.Kiełbaska grzana

na ognisku to same plusy dodatnie: 1/ ciepło, 2/ wartość kaloryczna, 3/ zapach, do tego dodajemy 4/ towarzystwo przy ognisku, 5/ kontakt z przyrodą i najważniejsza, ta 6/ przyjemność bycia sfotografowanym przez Tomasza Dominiaka.

Szambelan
barszczewska
barszczewska śr., 2011-05-11 10:43

a mnie

takie artykuły bardzo mobilizują do działania, obojętnie czy jest to wycieczka rowerowa czy żabka. Przypomina mi, że są ludzie, którzy dobrze wiedzą jak spędzać wolny czas i nie zajmują się pierdołami. Myślę, że to nie tylko na mnie tak działa.

barbara
Lucyna
Lucyna śr., 2011-05-11 14:36

...a ja tam kocham nic nie

...a ja tam kocham nic nie robić , lenić się w piękny sposób to też sztuka=)))
A tak poważnie warto pamiętać : każdy ma prawo do własnego zdania i niezadowolenia bądź zachwytu . Śmieszy mnie to,że ktoś daje mi jedynkę za zdjęcie dodane jako ilustracja treści ( pomijam,że nie wszyscy, którzy się za znawców uważają są nimi) i pisze "obiekt leci, brak ostrości" w czym w tekście?

Lucyna
ks78
ks78 śr., 2011-05-11 23:44

A mnie zastanawia jedno...

Jak niepełnosprawny kierowca pojazdu mechanicznego jest w stanie przejechać na rowerze taką trasę w dwie strony, a samochodem musi korzystać z przywilejów?
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/jak-ludzie-naduzywaja-przywilejow-27...
Zapewne nie musi, ale bardzo chce (nie mylić z potrzebuje). Zaraz będzie pewnie tłumaczenie, że to nie on, tylko ktoś z rodziny itp., co nie zmienia faktu, że takich cwaniaków u nas w mieście nie brakuje i znaczek inwalidy jest bezkarnie nadużywany.

Tomasz Dominiak
Tomasz Dominiak czw., 2011-05-12 00:42

Napisze, chociaż takimi

Napisze, chociaż takimi ludźmi, nie ma co sobie zawracać głowy. Potrafię przejechać rowerem nawet 100 kilometrów. Jeżeli coś piszesz człowieku, to sprawdź czy, to co opisujesz jest prawdą, a nie oczerniasz ludzi. Legitymacja w pojeździe jest na mojego niepełnosprawnego syna, którego jestem opiekunem. Pojazd stoi pod blokiem, zgodnie z zameldowaniem. I na koniec nie lubię anonimowych cwaniaków ( dla mnie to taki tchórz, który krzyczy, z za budynku. a później ucieka).

Tomasz.D http://zgfoto.hekko.pl/
ks78
ks78 czw., 2011-05-12 16:00