drukuj
Wybuchowa i rozświetlona noc w Lubuskim Muzeum Wojskowym
Utworzono: 23-05-2010, godz. 12.52, Ostatnia aktualizacja: 23-05-2010, godz. 13.50
W programie Europejskiej Nocy Muzeów wystąpił kabaret Jurki, obejrzeliśmy też pokaz walk rycerskich, inscenizację z II wojny światowej, piękny spektakl Teatru Ognia oraz niesamowite widowisko świetlno - muzyczno - pirotechniczne.
Wybrałam się do Drzonowa z rodziną, spotkałam tam też aktywnych MM-kowiczów. Było wspaniale!
Słowa uznanie kieruję do organizatorów imprezy oraz wszystkich, którzy w programach uświetniających tę noc wystąpili.





























Kontakt:
Bardzo ciekawe
Bardzo ciekawe i ładne. Kolejne wynalazki na MM-ce, zobaczymy, jak to się przyjmie.
Kolaże
Żeby nie zamieszczać dużo zdjęć zrobiłam kolaże, ale zbyt efektownie to one tutaj nie wyglądają.
Pani Bogusiu, pierwszy kolaż jest...
... jak najbardziej w porządku. A w nim szczególnie fragment lewy dolny. Hi, hi...
Ja za chwilę dotarłam do "Niemców". Musiałam się koniecznie dowiedzieć czy przypadkiem nie chcą zmieniać historii. Mówili, że chcą wygrać, ale mają się bić w 1945r. To mnie uspokoiło bo wygrana wchodziłaby tylko w Lubaniu, ale potrzebne byłyby tory kolejowe. Najbliższe zaś w Letnicy. Co chwilę się zderzaliśmy i niezmiennie życzyłam porażki.
Nie wiem tylko dlaczego na widok "Ruskich" gadałam po rosyjsku. Młodsi z nich mnie nie rozumieli. Ale komandir всё понял. Także ich starsi wojenni przeciwnicy.
Bardzo ładnie p. Marku.
Jeżeli na takiej służbie.
Trafili na godnego rywala. Pasy parciane? O, już kryzys dotknął Wehrmacht. Buty - podobnie. Dlaczego granat tzw. ''tłuczek" nie w bucie? Tutaj wybaczyłam - niewygodnie na rekonstrukcji wojować.
Ostre starcie poszło o ''gapę''. Z całego nieszczęścia całe szczęście, że byli z Wehrmachtu. Jeden się upierał, że tamte formacje (nie wymieniam, na procesie w Norymberdze uznane jako zbrodnicze) też taką miały. Znajomi księgarze uprzedzili "Niemca", żeby nie kwestionował mojej wiedzy bowiem zaraz zacznę sprawdzać gacie i troki w kalesonach i wskażę historyczną niedokładność.
Jeżeli chodzi o niedokładność zabiorę jeszcze głos u Tomka Dominiaka bo ma akuratne zdjęcie.
Oczywiście pogadaliśmy sobie od serca w temacie II wojny światowej. Było im miło (byli z Poznania) jak jestem obcykana w temacie Festung Posen. Wiedzą im niemal dorównywałam. Jeżeli mieli przewagę to dlatego, że to ich pasja, a u mnie jedna z wielu.
zgłaszam sprzeciw
chodzi o kolaże na mm-ce. Takie ma Pani ładne zdjęcie- nikt z nas takiego nie zrobił, a Pani wstawiła je do kolażu gdzie traci swoją moc- chodzi o ognie przy samolocie
pozdrawiam
Rezygnuję z kolaży
@barszczewska:Cieszę się i miło mi, że jedno z moich zdjęć zwróciło Pani uwagę. Dziękuję. Miałam też nie najgorsze zdjęcia z ogniem, czego w kolażu nie widać.