Wybory A.D 2010: Gruszki na wierzbie?
Rano idę po chleb. Za winklem widze plakat wyborczy. Bajki, klechdy, legendy. Każdy jest piękny i najmądrzejszy. Spadkobiercy najlepszych wartości. Moralni mędrcy którzy potrafią tylko obiecywać. Mieliśmy być drugą Japonią, następnie Kanadą. Inni chcą wywieść nas do Egiptu.
Ja chcę żeby Polska była Polską.
Obecnie po 21 latach przewinęły się już przez Sejm wszystkie opcje polityczne. Coś się powoli klaruje, dwie partie zdominowały parlament. Trzecia na przystawkę, zależy jak wiatr zawieje. Wszystkie grzechy jakie można było już popełniono. Dobrze że nie przeszliśmy przez faszyzm, choć demagogów nie brakowało.
Co powinniśmy sobie życzyć, wyborco?

























Kontakt:
"Święte psy"
Tak o polityce pisał już jeden kandydat. Dzisiaj uczciwi i niezależni nie mają szans. Powiedzieć coś społeczeństwu to skończą jak Cimoszewicz. Naród chce słuchać bajek, chce usłyszeć to. Prawda natomiast jest nietolerowana! Ten chciał być uczciwy i skończył jak skończył. Media potrafią albo wynieś na szczyt lub zniszczyć.
Taka natura Polaka
Woli usłyszeć pięne słówka, pięknie ubrane jak nasi politycy. Sztuczni i zadufani w swoje "SłOWA" pisane przez speców od marketingu. Wałęsa był szczery, Mazowiecki inteligentny a dzisiaj. Popelina i marazm
Dzisiaj trole w polityce
Te same bajki od dwudziestu lat, tylko ubrane w nowe słówka. Sami spadkobiercy Solidarności. Tylko ich ojcowie dostają zawału serca widząc dzisiejsze NSZZ-y żerujące na symbolach Solidarności. Tfu