Wspieraj Off
Po zakończeniu 34.FPFF w Gdyni, na którym przyznano najważniejsze nagrody dla polskich twórców kina niezależnego, zapanowała szokująca cisza medialna. Miesiąc minął zanim dziennikarze zaprosili wkońcu do wspólnej rozmowy twórców kina niezależnego z gdyńskimi jurorami. Pierwszymi i jak dotąd jedynymi zainteresowanymi kondycją polskiego offu okazali się autorzy programu w TVP Kultura. Przewodnie pytanie programu "Po co komu off?"obudziło potrzebę skierowania apelu do Pani Agnieszki Odorowicz.
Jego głównym celem jest stworzenie Sekcji Wspierania Polskiego Kina Niezależnego przez PISF.
Wszystkim,dla których los polskiego kina niezależnego nie jest obojętny zachęcamy do podpisania się pod apelem na umieszczonym na naszej stronie
http://www.filmowa-gora.pl/wspieraj-off.html
Na podanej stronie publikujemy treść listu wysłanego do PISF przez Fundację Rozwoju Kultury "Kombinat Kultury" w imieniu wszystkich twórców polskiego kina niezależnego i ludzi którym przyszłość polskiego kina niezależnego nie jest obojętna.

























Kontakt:
Kino niezależne wspierane
Kino niezależne wspierane przez państwo nie będzie już kinem niezależnym... To tak na logikę mi się wydaje.
na logikę - tak, ale jedynie dwuwartościową :)
@robertgorski:i to pozbawiona wszystkich funkcji poza ALTERNATYWĄ ROZŁĄCZNĄ. Otóż trudno mówic o kinie (jakimkolwiek) że jest niezależne. To tak jak powiedzieć że to kino jest całkowicie wolne i nie uzależnione od zupełnie niczego. A zatem gdy filmowiec niezależny postanowi poprosić o sponsoring - sam wrzuca się w... zależność! Przestaje być więc filmowcem nieżaleznym! Czyli prawdziwym filmowcem niezależnym jest filmowiec który nie robi filmów a filmem niezależnym - ten, który jest jedynie konstruktem myślowym, nigdy nie zrealizowany. Albowiem jakakolwiek zalezność dekonstruuje pojęcie niezależności, prawda? To konsekwencje używania logiki do pojęć, które są metaforami - kino niezależne to metafora, określająca podejście na WYTWÓR (czyli ważne są wartości estetyczne) nie na widza (czyli wartości ekonomiczne), nie zaś opis stanu filmowca i filmu.
Panie robertgorski,
Pan chyba nie rozumie pewnych spraw... ale ok przykład: TVP Kultura jest kanałem TV Publicznej, finansowanym z państwa, a mimo tego jest tam wiele programów w klasie kina off. Finansowanie/wspieranie przez państwa kina niezależnego wcale nie dyskredytuje, że to kino przestaje być niezależne. Nawet w PRL-u istniało kino niezależne finansowane przez państwo (jak wszystko w państwie socjalistycznym i znacjonalizowanym). A jeszcze inaczej żeby Pan zrozumiał: A jeśli państwo wspierałoby na szeroką skalę rozwój cyklingu w Polsce oznaczałoby to, że rowerzyści będą od tej pory uprawiać tanią propagandę na rzecz państwa?
różnica polega na kontekście finansowania
@KOlszak:W kinie komercyjnym sponsor lub producent stawia pierwsze pytanie - CZY TO SIĘ ZWRÓCI, a potem drugie - CZY TO SIĘ OPŁACI/ZAROBIMY NA TYM? W kinie niezależnym pytanie pierwsze brzmi: CZY TO MA WARTOŚĆ? (poznawczą, estetyczną). I to jest podstawowa różnica. Sponsoring państwowy nie oznacza wolności tworzenia, ale oznacza uwolnienie od obowiązku opracowywania projektów komercyjnych - wszak film ma być w takim wydaniu dobrem społecznym, więc społeczeństwo (z podatków) za nie zapłaci.
O czym mówi w takim wypadku
O czym mówi w takim wypadku przymiotnik "niezależne" i od czego to kino jest niezależne? Przykład z cyklistami nietrafiony. Tak samo można byłoby powiedzieć o kierowcach samochodów i motocyklistach w kontekście budowy autostrad.
a tego porównania
@robertgorski:o kierowcach samochodów i motocyklistach w kontekście budowy autostrad - to kurcze nie zrozumiałem. Możesz mi wyjaśnić?
no to piękna rozgrzewka
Bardzo się cieszę, że temat jest poważnmie przez Państwa traktowany i wzbudza tyle kontrowersji. Mam nadzieję że moderatorzy MM mi wybaczą jeśli poproszę o naturalne przeniesienie (konkluzje, ciąg dalszy dyskusji ?) tego "sporu" na stronę w której zamieszczony jest apel, czyli stronę www.filmowa-gora.pl.
(poniżej artykuły poza "linkiem poparcia" jest również uruchomiony panel dyskusyjny.)
Jestem pewien, ze Wasza dysputa poruszy całą lawinę wypowiedzi na temat kina niezależnego. I o to chodzi, bo .tylko w ten sposób pokażemy, że polski off nie jest tematem obojętnym. Sam zresztą wówczas z chęcią wyrażę swoją osobistą opinie na ten temat. A na pewno wypowiedzą się też ci, których ten apel dotyczy.bezpośrednio.
Katos (FFKN Filmowa Góra)
p.s.
Mam nadzieję, że w tym wypadku moderatorzy strony "MM", którą bardzo cenie, wybaczą mi tą próbę odwrócenia uwagi na stronę Filmowej Góry
Moderatorzy wybaczą :)
@Filmowa Góra:ale to MMkowicze zadecyduja gdzie kontynuować dyskusję :) A przy okazji - Filmowa Góro - dlaczegóżby nie wyrazić swej osobistej opinii również tutaj?
MMkowicze decydują
MMkowicze decydują - ależ oczywiście to jest jasne jak najbardziej. Może nie do końca jasno się wyraziłem. Jeśli "również" to jak najbardziej - to była tylko nasza delikatna prośba-sugestia, by siłę apelu skumulować przede wszystkim na jednej pro filmowej stronie od której się to zaczęło. Ale mówić, pisać należy o tym wszędzie, inaczej w ogóle nie umieszczalibyśmy na MMce prośby o uczestniczenie w apelu. Przepraszam jeśli zaproszeniem do uruchomianie dyskusji na stronie Filmowej Góry uraziłem fanów MM.
Pozdrawiam i życzę dalszej kontynuacji tak fajnie rozpoczętej dyskusji na MMce ("również" -mam nadzieję:-)
Katos