Winobraniowa galeria pod chmurką
Przechodząc ulicą Żeromskiego, tuż przy witrynach sklepów, można na „plecach" stoisk winobraniowych obejrzeć prace trzech zielonogórskich artystów: Bogumiła Hodera, Igora Myszkiewicza i Mariusza Kowalskiego.
Warto przystanąć z szklaneczką wina w dłoni i na chwilę przenieść się w zaczarowany świat sztuki. Świat, w którym nic nie jest ani zwyczajne, ani oczywiste.
To prawdziwa okazja odwiedzić galerię bez specjalnych zaproszeń, bez godzin otwarcia - t tak po prostu na chwilę odpocząć, rozmarzyć się.
Powiem szczerze, że zaskoczyła mnie ta galeria w tak nietypowym miejscu, ale czyż sztuka nie powinna wychodzić na ulicę do odbiorcy?
O winobraniu możecie też czytać w specjalnym, winobraniowym serwisie Gazety Lubuskiej.





























Kontakt:
Języczkiem uwagi
będzie w tym roku podczas Winobrania,pokazanie lokalnych artystów,
i wejście na salony miasta.
Również koncerty muzyki poważnej.
Barbara N.
W swoich zbiorach mam 2
W swoich zbiorach mam 2 obrazy Mariusza Kowalskiego.
Pozdrawiam.
Miła niespodzianka
taka wystawa, muszę ją zobaczyć.
Wieczorem wystawa nie jest zbyt widoczna.
Odłożyłam na obejrzenie za dnia. I własnie o to chodzi, jak Pani pisze.
Też Pani Lucyno uważam, że sztuka powinna wychodzić do odbiorcy. Coś się zauważy, coś się zapamięta. Może spowodować głębsze zainteresowanie.