drukuj

Winobranie 2010: Stworzyliśmy nową jakość

Tomasz Nesterowicz - kierownik biura prezydenta.

Odpowiada za organizację tegorocznego Winobrania we współpracy z miejskimi podmiotami.

Winobranie 2010 na finiszu. Dziś ostatni dzień świętowania. Co trzeba zmienić, żeby w przyszłym roku było lepiej? - Popracujemy jeszcze nad scenografią. Bo marzę o dobrze oświetlonym sercu miasta! - mówi Tomasz Nesterowicz, kierownik biura prezydenta.

- Rozmawiamy w czwartek, czas więc na małe podsumowanie Winobrania. Kampania reklamowa znacznie różniła się od zeszłorocznej...
- Postanowiliśmy podzielić ją na kilka sekwencji. Na wstępie trzeba przyznać, że nie poprowadziliśmy kampanii w internecie, zabrakło już na to pieniędzy. Ruszyliśmy z folderami winobraniowymi, które trafiły do mieszkańców Lubuskiego Trójmiasta. Bo z ankiet, które co roku przeprowadzamy podczas święta, wynika, że najwięcej gości przyjeżdża do nas zza miedzy, właśnie z tych okolicznych miast. Do promocji zaangażowaliśmy też lubuskie media, a w drugiej stolicy województwa pojawiły się billboardy. I proszę zauważyć, że nie reklamowaliśmy na nich poszczególnych części programu, konkretnych imprez, tylko Winobranie jako całość, jako zabawę. I promocja w mediach ogólnopolskich. Współpracowaliśmy z TVN, Radiem Zet i TVP2.

- Co zmieniało się, jeżeli chodzi o organizację, w porównaniu do poprzednich Dni Zielonej Góry?
- Przede wszystkim stworzyliśmy nową jakość. Krzyżówka ulic Kupieckiego i Żeromskiego, a potem idąc w stronę Starego Rynku nabrała kolorów miasta. To ma być strefa, która pokaże nie tylko jarmarczność na Winobraniu, ale i atmosferę święta. Lepiej też ograliśmy całą tą przestrzeń. Jeżeli ktoś nie ma ochoty kolejny raz wchodzić w tłum między straganami, korzysta z ekspresowego przejścia za namiotami.

- Scenografia miała się pojawić na większości kamienic wokół ratusza. Ale pojawiło się tylko kilka starych zdjęć.
- Niestety, nie udało nam się zrobić takiej scenografii, jaka nam się wymarzyła. Chcieliśmy powiesić reprodukcje zdjęć na kamienicach. Zaskoczył nas fakt, że wspólnoty się na to nie zgadzają. I wtedy zawęża się nasze pole manewru. Teraz już wiem, że w przyszłości trzeba wcześniej z nimi rozmawiać i przekonywać do takich dekoracji. Zaplanowaliśmy 15 formatów, z czego pojawiło się zaledwie 6. Chciałem pobawić się w przeniesienie w czasie, żeby ludzie spoglądając w górę, widzieli stare miasto, jakiego nie znają. Bo właśnie u nas zderzyły się tradycje polskiego i niemieckiego winiarstwa. Teraz jeszcze to nie wyszło.

- Za to Stary Rynek nocą tętnił życiem. Za sprawą oświetlenia?
- Z pewnością też dzięki temu. Choć tutaj też nie wyszła jedna rzecz. Miały być żółto-zielone lasery nad sceną, żeby stworzyć coś na wzór namiotu. To są sprawy techniczne, które zawsze można jeszcze dograć, urozmaicić. Za to światła "chodzące" po ratuszu i kamienicach okazały się doskonałym pomysłem. I dyskoteka dorosłego człowieka, która ożywiła deptak. Trzeba pomyśleć, czy to nie jest dobre rozwiązanie na cały wakacyjny okres. Narzekamy, że miasto wieczorem zasypia, aż tu nagle tańce wyciągnęły wszystkich na rynek.

- Jakie gadżety turyści wywiozą w tym roku?
- Wybraliśmy dwa produkty. Pierwszy z nich to wino winobraniowe. Podejrzewam, że wielu gości kupiło je na pamiątkę. A drugi gadżet to mapa winobraniowa z elementami ozdobnymi. Z jednej strony jest to reprodukcja mapy miasta z 1900 roku, a z drugiej praktyczny plan obecnej Zielonej Góry. Zaznaczyliśmy na nim najważniejsze miejsca święta.

- Winobranie dobiega końca. Są też straty, takie jak trawniki przed filharmonią, które zostały zadeptane po koncertach. Jaka jest ich przyszłość?
- Oczywiście zostaną odbudowane na wiosnę, bo teraz i tak idzie zima i je przykryje.

- Jak powinno wyglądać to święto w przyszłości?
- Najpierw wszyscy razem musimy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy Winobranie to ma być święto, którym chcemy się chwalić na zewnątrz, czy ma to być święto traktowane po prostu zarobkowo? Wtedy odpowiedź wyklaruje się sama.

- Dziękuję za rozmowę.

Autorka artykułu: Marta Szkudlarek

Współpraca: Marta Szkudlarek

Zdjęcia

  • Tomasz Nesterowicz - kierownik biura prezydenta.
Serwis MM Zielona Góra powstał po to, abyśmy jako mieszkańcy Zielonej Góry oraz powiatu zielonogórskiego mieli własną przestrzeń, w której możemy opublikować artykuł, poinformować innych o ciekawym wydarzeniu. Jest to portal zielonogórzan, tworzony przez nich samych! Możemy tu pisać artykuły, dodawać galerie zdjęć, informować o spotkaniach czy imprezach. Charakteryzuje nas mikro-lokalność, więc śmiało informujmy się nawzajem o wszystkim, co nas dotyczy i o tym, czym żyjecie Wy, Wasi bliscy lub czym żyje cała Zielona Góra: dziurach w osiedlowej drodze, udanym spotkaniu lokalnego stowarzyszenia, świetnych urodzinach, imprezie w pobliskim pubie, wypadku w centrum miasta. Teraz każdy z nas może być dziennikarzem, dzięki MM Zielona Góra łatwo dotrzemy do rzeszy odbiorców, a materiały z tego serwisu będą trafiały również na łamy Gazety Lubuskiej oraz do serwisu gazetalubuska.pl. Jeśli potrzebujesz pomocy, podpowiedzi – jesteśmy do Twojej dyspozycji. Bądźmy w kontakcie! Zespół MM Zielona Góra Magda Weidner (mweidner@gazetalubuska.pl) Anna Szmytkowska (mszmytkowska@gazetalubuska.pl)
Redakcja MM
Autor:Redakcja MMgg: GG12918332 lub 6947306

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
K.Malewicz
K.Malewicz ndz., 2010-09-12 16:03

Gawędziarz z pana, panie Nesterowicz

O jakiej to nowej jakości pan mówi ?
Czy wszechogarniający bałagan organizacyjny i szmirowate występy tzw. "gwiazd" w tygodniu jest nowa jakość ?Jedna duża impreza w sobotę nie jest wyznacznikiem Winobrania, zresztą nie zauważyłem w czasie Siły Muzyki ŻADNYCH akcentów winobrnaiowych. To była zwykła, kupiona za ciężkie pieniądze impreza promująca TVN i Radio Zet, a nie Zieloną Górę.
Jedyne, co w tym roku warte jest zapamiętania, to próba innego wystroju miasta - ale jak sam pan przyznał, za późno się za to ( organizatorzy ) wzięliście, i dlatego efekt znowy był daleki od oczekiwanego.
Generalnie rzecz biorąc już się boję kolejnego Winobrania organizowanego przez pana i zespół, mam nadzieję, że myślący prezydent już do tego nie dopuści. Imprezą takiej rangi muszą zająć się fachowcy, a pan pokazał, że akurat w tej dziedzinie jest kompletnym AMATOREM.

K.Malewicz
alko_mat
alko_mat ndz., 2010-09-12 16:20

tragedia

Zgadzam się z K.Malewicz - jaka to nowa jakość ???? Wpomopowaliście w winobranie z budżetu miasta kilka razy więcej pieniędzy niż rok temu i taki badźiew otrzymaliśmy na scenie głównej ?? Od niedzieli do piątku KOMPLETNA KICHA! Może ograniczcie winobranie do dwóch weekendów gdzie pierwszy sprzedacie dla TVN a drugi dla Radia ZET i po robocie heh...

Jak mogło wam nie starczyć pieniędzy na kampanię reklamową w internecie??? Wydajecie kilka milionów na winobranie a nie macie 2 tysięcy na własną stronę internetową????? Znam bardzo dobrych informatyków studentów, którzy za takie pieniądze zrobili by Wam cuda !!!!

mminfo.pl
mminfo.pl ndz., 2010-09-12 20:24

Ma Pani racje. Klapa i badziew.

@alko_mat:

Zamiast wykupić domene i ja fachowo opracowac. To już dzisiaj powinni pomyśleć o portalu na przyszły rok. Tak szanowni organizatorzy,

www.mminfo.pl (domeny na sprzedaż)
Alicja.A
Alicja.A ndz., 2010-09-12 17:11

Rzeczywiście, stworzyliście nową jakość

ale w wydawaniu pieniędzy.
I to nie swoich, tylko naszych - mieszkańców Zielonej Góry.
Ciekawa jestem, jak prezydent doceni wydanie przez pana Nesterowicza ponad 2 milionów na święto miasta - pewnie dostanie premię.
I tu już wszystko jasne - premia chyba jest uzależniona od wydanych pieniędzy - im więcej wyda, tym więcej zarobi premii.
Pomóżmy panu Nesterowiczowi wydać ( czyli zarobić ) jeszcze trochę !!!
Wskażmy wszystkie miejsca, gdzie trzeba ponaprawiać zniszczenia i fuszerki, w końcu to nie jego pieniądze, a premia leci ...

Ala
mminfo.pl
mminfo.pl ndz., 2010-09-12 20:21

Brak lokalnych gadzetów. Zero profesjonalizmu

Takie rzeczy powinny byc dostęone na bieżąco, bo widokówki i pieczęć już były. Gdzie te Talary z poprzednich winobrań, Takie rzeczy powinny być w ogólnym obiegu, punkty jakoś wyeksponowane.

Było jak zawsze: kolesie z piaskownicy. I spartaczona organizacja.

www.mminfo.pl (domeny na sprzedaż)
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2010-09-12 20:49

Trawniki zostaną odbudowane na wiosnę...

bo teraz idzie zima!
Panie szanowny, po cholerę na wiosnę, przyszły rok indianin grający na pan flute zapowiadał jako rok wielkiej suszy!
Nie wysilajcie się, szkoda fatygi.
Świeżo posianą wiosenną, nieukorzenioną i delikatną trawkę wypali majowe słońce.
Poczekajcie do 2014 roku, ma być aura sprzyjająca pielęgnacji trawników miejskich.

santino
santino ndz., 2010-09-12 21:28

Trawniki na wiosnę

bo już kasy nie ma i w tym roku pewnie nie będzie !!!
Skoro zapłacono lekką reką miliony, to skąd wziąć te tysiące ?
Przecież nie z premii ?

barszczewska
barszczewska pon., 2010-09-13 07:34

przestańcie narzekać

Winobranie jest dla całego miasta, a myślę, że ogólnie ludzie byli zadowoleni, bo takie słyszę opinie.
Korzystałam z ofertWinobrania i jestem szczęśliwa, że nareszcie obchody tego święta ida w fajnym kierunku. Ja, byłam zadowolona.

barbara
K.Malewicz
K.Malewicz pon., 2010-09-13 09:48

Ależ nie chodzi o narzekanie

@barszczewska:

tylko o właściwą ocenę imprezy.
Ja też się bawiłem, spędziłem trochę czasu na Winobraniu, ale tu nie zmienia całokształtu. Tu chodzi o ocenę tego, co miało być i było zapowiadane, i tego, co było zamiast zapowiedzi lub zostało zepsute.
Pewnie nie zepsuje to dobrego humoru organizatorom, którzy po tej imprezie uznają się za mistrzów świata. pochwalić można tylko kilka tematów, zdecydowana większość jest po prostu sknocona lub zaniechana. Gdyby pan Nesterowicz pracował w poważnej firmie, a nie w urzędzie, to po takiej ilości niedoróbek i wpadek zostałby wyrzucony na pysk, a spoleczeństwo zostałoby przeproszone za badziewie, a tak pewnie dostanie nagrodę - z pani i moich pieniędzy, chociaż ja sobie tego nie życzę.

K.Malewicz
alko_mat
alko_mat pon., 2010-09-13 08:09

kto był zadowolony???

barczewska... Ja na tomiast słyszę więcej opini niezadowolenia więc jak widać zależy to od towarzystwa w którym się obracamy. Nie było ani jednego koncertu przeznaczonego dla 40+ .... Zrobili sobie pod sceną główną imprezę dla nastolatków i klubowiczów ze studia...

Natomiast jeśli chodzi o trawe i nadchodzącą zimę to po co miasto wydawała grubą kasę na "remont" klombu przed filharmonią na 2 dni przed winobraniem jak i innych trawników miejskich również??? Przecież idzie zima a było wiadomo, że podczas winobrania troszeczkę im się oberwie...