Winobranie 2010 – muzyczne wieczory przy ratuszu
Irytowaliśmy się skąpymi informacjami, a raczej ich brakiem, co włodarze miasta szykują dla nas na tegoroczne winobranie. Monotonnie słyszeliśmy o niespodziankach. Jeżeli mają być takie w przyszłości, już w ciemno biorę.
Pająki, gwiazdy, kręgi i inne figury pełzają, pulsują, wirują po kamienicach i ratuszu. W zależności jaka muzyka płynie ze sceny. Znajome budynki zmieniają się, wieża ratusza raz jest niebieska, żeby za chwilę być zieloną lub okrutnie różową. Migają świetliki aż by się chciało je łapać. Nawet jedno z drzew staje się w światłach wielka gwiazdą.
Jest po prostu ładnie. Tak jak powinno być.
Naprawdę warto się przejść wieczorem na deptak. Warto posłuchać, warto zobaczyć.
Hej winobranie!

































Kontakt:
Alicjo! A jak Cię ktoś porwie? Oczywiście do tańca. Raz do koła
Wszak mając dziewczęcą sylwetkę tańczysz zapewne jak piórko.
...
Podobno pracujesz gdzieś w jakiejś ważnej instytucji. Czy Ty nie odczuwasz potrzeby snu? O kazdej porze dnia a nawet wieczorami pstrykasz zdjęcia. W nocy nadajesz na mmzielonagora.pl . Czy ten pracowity (hulaszczy, intensywny, swawolny-niepotrzebne skreślić) tryb życia nie przyspieszy Ci emerytury?
...
Powyższe nie jest wyrzutem ale wyrazami podziwu dla entuzjazmu dla Winobrania 2010 demonstrowanego przez Alicję Skowrońską.
Ze snem i ciżemkami trafione.
Snu potrzebę już odczuwam. Wykreślam hulaszczy i swawolny tryb życia. Intensywny tak. Nawet bardzo.
Rezerwowe buty już noszę ze sobą w plecaku. Kupiłam na winobraniowym straganie. Nie mam czasu nałożyć i choć trochę rozchodzić. Nowe buciki są bardzo ładne i zgrabne.