drukuj
Winobranie 2010 – dzień pierwszy w sześciu odsłonach
Utworzono: 05-09-2010, godz. 02.39, Ostatnia aktualizacja: 05-09-2010, godz. 13.37
Od nas zależy, jakie będzie oceniane tegoroczne święto naszego miasta. Od nas, czyli od naszego zadowolenia. Ja naładowałam mnóstwo dobrego humoru do plecaka i poupychałam po kieszeniach. Jestem zadowolona. Osób radosnych spotkałam więcej. Bo na tym polega gra.
Jak można oddać winobranie, kiedy obrazów mnóstwo? Przekrój? Jeden temat? Tylko muzyka? Spróbowałam wprowadzić chaosik. Sobotę potraktowałam jako rozpoznanie. Tylko sześć godzin. Zaszaleję, jak pojawią się w większej liczbie stoiska ze starociami. Od nich nie odchodzę.
Hej winobranie!































Kontakt:
Tłoczno...tłoczno...a powiem,
Tłoczno...tłoczno...a powiem, że i radośnie :)
Wybieram się na wieczorne fotografowanie, w końcu coś się dzieje...i tyle barw do okoła :D
Chciałem też co nieco
Chciałem też co nieco zobaczyć, ale choróbsko położyło mnie do łózka