Wiersze
„Nie widziałam, ale zobaczyłam".
... Masz, że obliczone, jak trzeba.
Święto, Rocznica, a gdzieżby, gdzie indziej, jak u Nas
w Zielonej Górze.
... Nieuleczalnie wciągnięci parafrazami:
Łez, zdziwienia – pod Teatr „A – KLINICZNY",
Pod batutę dyrygenta orkiestry, przy szmerze
deszczowego wtóru, dachu parasoli.
... Oczyma szczerymi – zauważyli nagle, że są
„Tam",a „Tu", jak wskazówka, biała rękawiczka pocztu.
... Przestrach, Wybaczenie; Podziękowania i
„Owoce" 2010 roku.
... O! Mały otworek w tablicy kamiennej, czyli
kropkanad "i".
... Ach! Jak bezpiecznie, przy straży munduru
I salw.
„Kamienny interes, ceglany mur"
Wędrówki czas zacząć, ale też zastanowienia
wszędobylskich.
Niczym ulęgałki i cukiereczki, pojawili się
Turyści, zamaszyście odkrywając słodki smak
zapomnianych miejsc.
A i robotnika dojrzeć, rzecz słuszna i należyta,
bo ogrom zjawiska pracy w mieście należyty.
... Przepraszam, że przeszkadzam licznej gromadzie,
właśnie zauważyłam i ścianę i mur.
... Czyżby wcześniej: dokładniej i czyściej?
Kluczem wedrzemy się w bramę po remoncie,
ujrzymy monument lub tablicę, zajrzymy
historii do „ucha".
... Ułożyli chodnik, jak wstążkę przez miasto.
Jak widać! Kamienny interes, ceglany mur.
























Kontakt:
A-KLINICZNY?
a jaki to jest?
Nie widziałam, ale zobaczyłam.
@AmIright:A-kliniczny, to jak :
a- konto, e- sądy, etc.
Zobaczyły oczy moje. Przeczytały OCZY MOJE
Co autor miał na myśli?
o majgat ..
o co kaman ? ;)
Autor, autor, autor
Prosta zasada jak mawiał Przyboś: "Maksymum znaczeń, minimum słów". Poezja jest jak woda, nikt nie wie dokąd zmierza.
W rzeczywistosci to...
tekst jest ciekawy, tylko uklad slow w wersach i samych wersow malo poetycki. Do tego dochodza niepotrzebne cudzyslowy. A moze sie myle? Ciekawe jak autorka odebrala te kompozycje? Musiala cos odczuwac piszac w ten sposob:) Juz to pytanie powielam za szambelanem, ale tylko dlatego, by sie doczekac odpowiedzi.
Dziekuje Swierszczyku:)
Dziekuje Swierszczyku za slowa otuchy.
Gdybym na nich poprzestal
Bylbym lekkoduchem.
Ja w powodzi slow tone
Gorzow walczy z zywiolem
Nie mam nic na obrone
Zem w tym czasie za stolem
Piorem chwacko wywijam
I kartkami wywracam
Cala to ma przyjemnosc
I dzisiejsza praca.
Ale gdy tylko zabrzmi dzwon
Na trwoge w panice
Tez zaloze kalosze
Za lopate chwyce.
I pobiegne ratowac
Wsrod wzburzonej wody
Nie zwazajac i na to
Czym stary czy mlody.
A gdy wojna z zywiolem
Bedzie wreszcie wygrana
Znow usiade za stolem
Do dalszego pisania.
Wiersze c.d
"Mon credo"
W tym pokoju jest morze
ły w kieszeni niesione
ta siła i wiara
dana została
moim oczom
spragnionym piękna
szerokie jak morze
w głębi kieszeni
szukam biletu
na koncert jesieni
"Demony"
Niebo z moich stron nie jest niebieskie
To szara toń jak matka ziemia
Mój dom to nie dom
Tam piękna nie ma
Tam przyjaciele mają wady
Dzieci są czasem dobre, czasem złe
Cierpliwość to dar nieba
Edda Poetycka. Pieśń V czyli Pieśń Odyna
Wiem, że wisiałem na wiatrem owianym drzewie
Przez dziewięć nocy
Oszczepem zraniony, Odinowi ofiarowany
Sam sobie samemu
Na tym drzewie, o którym nikt nie wie,
Z jakich wyrasta korzeni.
(...)
Ze staronordyckiego przełożone: Apolonia Załuska-Stromberg
Z przymrużeniem oka c.d
Czy kogoś boli głowa
Bo na naukę mu czasu szkoda.
Piękno nie da chleba
A żyć z czegoś trzeba.
Wolność to życia potrzeba
Nauka to kawał dobrego chleba.
Głupiego do tego nie potrzeba.
Pomnik?
Mur, chodnik, dziurka, dyrygent, teatr, mundury ... Chdzi o pomnik przy Filharmonii, ale i tak mam labilne uczucia związane z tą poezją ...