drukuj

Widzieć więcej

Kategorie: Tagi:
To tutaj wg mieszkanki Krosna miało dojść do napadu

Fot.: Archiwum GL

Trochę smutno było mi czytając komentarze pod moim ostatnim materiałem („Ekskluzywny wywiad z gwałcicielem”). Nie dlatego, że byłem adresatem niewybrednych epitetów, ale dlatego, że przez dłuższą chwilę miałem wrażenie, że na mm-ce brakuje ludzi inteligentnych.

Oczywiście to zwykle tak jest, że nie można spodziewać się zbyt wiele. Ale zrozumienia słowa pisanego można już oczekiwać od ludzi, którzy się wypowiadają. Rąbałem drzewo na opał i zastanawiałem się nad tym. Najpierw pomyślałem, że może nie warto w ogóle pisać. Potem pomyślałem, że może jednak nie ma to znaczenia jak się jest odbieranym i ważne żeby trzymać „kręgosłup”. Wypowiedź Pani Bogusi przywróciła mi uśmiech tak samo jak felieton red. Dobrowolskiego. Mam taką zasadę, że nie piszę o rzeczach, o których wiem a jednocześnie wiem, że nie są one powszechnie dostępną wiedzę. Czasem dowiaduję się o czymś z racji wykonywanego zajęcia, czasem od ludzi, w którymi w różnych konfiguracjach się spotykam. Jeśli to nie ja „dokonuję odkrycia” to nie ma podstaw żebym to właśnie ja ujawniał  tę prawdę.

 

Dziś wiemy, że napadów w Krośnie Odrzańskim i Leśniowie Wielkim nie było. To smutne, że zaangażowano mnóstwo środków, które miały się przyczynić do ujęcia sprawców w kaprysy kogoś kto chciał przez chwilę być sławny. Jeśli dodam, że jednego z domniemanych napadów także mogło nie być to ten obraz „gwałciciela – zboczeńca” staje się już zupełnie rozmazany. A może okaże się, że atakował tylko kilka razy w Zielonej Górze? I może jak zrobiła się prawdziwa zadyma zszedł do podziemi? Na giełdzie pomysłów jest kilka teorii, ja tez dorzucam swoją: Gwałciciel to osoba z wykształceniem zawodowym, z domu, w którym były „pieniądze”, ale pozbawionym więzi emocjonalnych. Człowiek niezwykle butny, dumny i pyszny. Taki którego gdy złapią za rękę podczas kradzieży krzyczy, że to nie jego ręka. Całkowicie pozbawiony samokrytycyzmu na zewnątrz, z pozą osoby pewnej siebie. Cwaniak. Tu sprzedaje drogie perfumy, tam kradziony rower.

 

Mieszkanka Leśniowa Wielkiego to ciekawy aspekt sprawy gwałciciela. Jest trochę takim uosobieniem wizji Andy Warhola, że każdy z nas będzie gwiazda przez pięć minut. Opowiadała jak było, żeby „przestrzec inne kobiety”. Jej chłopak, w którego była cały ten czas wtulona opowiadał jak bardzo „skrzywdziłby” tych ludzi gdyby ich dopadł oraz jak niemrawa była policja kiedy do zdarzenia doszło. Na Polsacie była relacja live, temat dnia, gwiazda wieczoru. Komu z nas nie włączyło się współczucie jeśli nawet nie dla tej kobiety to dla tych dzieci, które były świadkami tej tragedii?

 

Mieszkanka Krosna Odrzańskiego to była ta „dzielna”. Nie dała się zgwałcić, kopnęła rosłego napastnika w krocze, jak na filmach. Ten oszołomiony uciekł. Nie było relacji live w Polsacie, ale miała opowiedzieć wszystko po kolei w programie „Tomasz Lis na żywo”.  Chyba już raczej nie opowie.

 

Te dwa przykłady pokazują, że pewne mechanizmy w psychologii zostały już poznane. Byłoby to niesamowitym wręcz zbiegiem okoliczności gdyby pod wpływem jednego zboczeńca inni zboczeńcy z danego terenu podejmowaliby tego typu aktywność. Taki mechanizm działa w przypadku samobójstw, gdzie jeden tragiczny przykład może przynieść kolejne ofiary. Wśród zwyrodnialców seksualnych taka zależność po prostu nie występuje. Nie ma zatem moim zdaniem żadnych podstaw żeby sądzić, że gwałcicieli jest więcej. Inaczej jest w wiktymologii czyli nauce poświęconej ofiarom przestępstw, ich roli w genezie przestępstwa, czy podatnością ofiary na przestępstwa. Część osób nigdy nie były ofiarami przestępstw. Wynika to najczęściej z potrzeby zwrócenia uwagi na siebie. Ofierze przysługuje „z urzędu” współczucie i pomoc. W ten sposób można tez tłumaczyc własnemu „ja” przyczyny niepowodzeń.

 

Kilka dni nie było mnie w mieście. Przez te kilka dni nie byłem gwałcicielem. Nikt w sklepie czy gdziekolwiek byłem nie patrzył na mnie jak na potencjalnego sprawcę. Nikt nie przymierzał mnie do portretów pamięciowych. To uświadomiło mi też, że ta psychoza to nasz wewnętrzny problem. Ludzie z województw ościennych nie boją się, mało kto słyszał o zboczeńcu z Zielonej Góry. Kiedy wróciłem w podróży znów dosięgają mnie te same podejrzliwe spojrzenia, ale ja już nie patrzę na innych jak na potencjalnych gwałcicieli. Zostawiam tę sprawę policji. Nagrodę za ujęcie sprawcy zostawiam bardziej niż ja wytrwałym. Sądzę, że na giełdzie informacji jest już tak wiele niejasności i sprzecznych ze sobą informacji, że ja nie mam aż tyle samozaparcia, żeby te wszystkie informacje przefiltrować i właściwie ocenić.

 

 

Epilog

 

Tytuł „widzieć więcej” nawiązuje do tego, że w amoku informacji bardzo często podążamy ogólnie zaproponowanym torem. Najpierw była informacja o zwyrodnialcach poruszających się starym czarnym bmw, potem białym golfem lub oplem corsą. W końcu okazało się, że nie było bandytów, a w związku z tym nie było żadnego samochodu. Na forum Gazety Lubuskiej pojawiło się około 30 tysięcy wpisów (czyżby rekord?). Nie wypowiadałem się, ale czytałem te wpisy w poszukiwaniu informacji: „Mamy dziada”. Nie znalazłem. Zauważyłem jednak pierwszy raz, że na forum GL-ki działa moderator. Ów moderator usuwał linki prowadzące do stron związanych z tematem w serwisach krosno24, wirtualna polska czy gazeta wyborcza. Moderator dzielnie i na bieżąco kasował te odnośniki. I słusznie, bo to niezgodne z regulaminem! Moje pytanie jest innego typu: dlaczego na forum nie ma moderacji kiedy wyzywają się kibice z Zielonej Góry i Gorzowa, dlaczego nie ma tej moderacji kiedy obrażani są poszczególni ludzie i wartości? W Gazecie Lubuskiej było na ten temat już kilka artykułów o tym o skali agresji i wulgaryzmu na forum. Może udałoby się zrobić tak, żeby pan moderator kasując obraźliwe wypowiedzi nie doprowadzał do eskalacji wulgarnych przepychanek. Myślę, że w ten sposób udałoby się wyeliminować z wypowiedzi jednostki agresywne i szowinistyczne i być może w ich miejsce przybyłoby na forum GL kilku fajnych i kulturalnych użytkowników.

 

 

 

 

 

Zdjęcia

  • To tutaj wg mieszkanki Krosna miało dojść do napadu
MM-kowicz pełną gębą :)
AmIright
Autor:AmIright

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Lucyna
Lucyna pon., 2010-02-22 09:44

Pan też ma swoje zyski

Myślę, że Pan też coś zyskał na całej sprawie. Może Pan czuć się inteligentniejszy od Czarnej czy innych , może Pan pochwalić się swoją wiedzą. A co ważne Pana "wywiad" jak na warunki MM cieszył się dużą popularnością. =-) Trochę żal policjantów, którzy musieli pracować po kilkanaście godzin dziennie, bo jakaś pani chciała zaistnieć ( podobno od tego są =-( ). Co by to było gdyby sami inteligentni się tu wypowiadali - NUDA.
Pozdrawiam

Lucyna
Bogusia
Bogusia pon., 2010-02-22 10:18

To powinnam zrobić wcześniej

Swoją opinię powinnam wyrazić wcześniej, pod Pana artykułem, a nie dopiero teraz. Też mi się kiedyś na MMce bardzo oberwało i może dlatego powstrzymałam się ze swoim komentarzem, innym od większości. Pozwoliłam sobie skopiować i umieścić raz jeszcze mój komentarz, który napisałam pod artykułem p.M.Dobrowolskiego.Panu GRATULUJĘ !

"Bardzo się cieszę, że pan Maciej Dobrowolski poruszył sprawę artykułu, który napisał Amlright - ,,Ekskluzywny wywiad z gwałcicielem", bo już myślałam, że ze mną jest coś nie tak. Mnie się ten artykuł podobał i nie uważam, żeby był on dla tych co mają czarne poczucie humoru, jak to ktoś napisał. Nie wyraziłam swojej opinii pod artykułem, bo jak przeczytałam te głosy oburzenia to, przyznaję, stchórzyłam. Myślę, że większość głosów krytycznych była wynikiem niezrozumienia treści i intencji autora. Nic tylko wypada mi Amlrighta przeprosić, że dopiero, podpierając się tekstem pana redaktora, nabrałam odwagi i napisałam co myślę."

B.H.-D.
AmIright
AmIright pon., 2010-02-22 15:15

jeszcze raz dziękuję

@Bogusia:

:)

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
Bogusia
Bogusia pon., 2010-02-22 15:39

Z pełną świadomością

Stan nieświadomości był mi obcy, gdy pisałam powyższy komentarz. Jeżeli, jak Pan twierdzi, udało mi się zachować choć trochę dziecinnej szczerości to bardzo się z tego cieszę, bo czyż nie świadczy ona o braku zakłamania ? Tak, więc, dziękuję za miły komplement i szczerze pozdrawiam.

B.H.-D.
Bogusia
Bogusia pon., 2010-02-22 18:53

Uśmiałam się

Ojej, to ja mam swojego obrońcę ? Durden pewnie chce dobrze, ale, że jest impulsywny, to tak ostro to wyraża. Tymczasem to była całkiem sympatyczna wymiana zdań. No cóż, teraz już wiem, że nie muszę się bać. Proponuję wrócić w komentarzach do powyższego artykułu. Pozdrawiam.

B.H.-D.
AmIright
AmIright pon., 2010-02-22 19:39

ta charakterystyka

dotyczy osoby, która zawsze taką butną poze przybiera. Znałem kogoś takiego. Jego profil jak żaden inny do niego mi pasuje. Gwłaci, bo uważa np że mu się to należy bo jest na tyle sprytny, że jest w stanie to zrobic i pozosatc bezkarny.

Ja o mm-ce nie wspominam. Tylko o forum GL. Tam dopuszcza sie głosy niezarejestrowanych użytkowników a to oni najbardziej psują forum. Takiego niezarejestrowanego nicka to bym kasował i bym nie patrzał czy jego wolnośc słowa cierpi czy nie :P Zgadzam się z ostatnim zdaniem tak jakbym sam je wypowiedział :)))))

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)