drukuj

W polu widzenia "policyjnej" kamery udekorowano kamieniczkę

śliczny napis

na elewacji kamieniczki ul. Kupiecka 34

Padła na MM-ce propozycja, aby można było podłączyć się pod monitory deptakowych kamer. Może by MM-kowicze wcześniej dostrzegli złoczyńcę ?

Super kamera, na wysokim poziomie (nad poziom morza) usytuowana w szczycie kamienicy Aldemedu
PATRZY (ale czy widzi?) wgłąb ulicy Kupieckiej.

Kamera patrzy na COŚ, CO ZAISTNIAŁO, aby upiększać Starówkę.

Nie każdemu po drodze, aby iść tędy, dostrzec dzieło, zatrzymać się i podziwiać, podziwiać...

Dla Tych, z dalekich osiedli, którzy (które) nie miały szczęścia tędy przechodzić, powodowany życzliwością publikuję ten artystyczny obłęd.

Jak to dobrze, że Straż Miejska już nie spaceruje po Starówce (parami) ale jeździ samochodami i tego nie widzi. Bo mogłoby któregoś Strażnika Miejskiego na tyle zafascynować, że pochwaliłby się kolegom, dyżurnemu, a ten "zakablował" komendantowi.
I mogłoby dojść do pana Tomasza Misiaka - najważniejszego urzędnika w magistracie. I mogła by w magistracie zapaść decyzja o zamalowaniu tego dzieła sztuki malarstwa jaskiniowego.

Jeśli radny miejski nie sfotografuje malunku i nie pokaże go na sesji rady miejskiej, to debilne dzieło będzie cieszyło nasze oczy (i Miłych Gości) jeszcze przez kilka miesięcy.

Zdjęcia

  • śliczny napis
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Normalny_ZG
Normalny_ZG pon., 2012-02-20 02:56

O co dalej ...?

"...debilne dzieło będzie cieszyło nasze oczy (i Miłych Gości) jeszcze przez kilka miesięcy"

A dlaczego ...? Przecież za pokazaną tu elewacją znajduje się jakaś firma, sklep, bar, pub, restauracja, biuro.
Rano, w momencie otwarcia firmy, widząc co stało się w nocy, pracownik firmy wychodzi i zamalowuje świństwo, co zajmuje mu około minuty, a koszt farby to pewnie 30-50 groszy.

"I mogłoby dojść do pana Tomasza Misiaka - najważniejszego urzędnika w magistracie.
I mogła by w magistracie zapaść decyzja o zamalowaniu tego dzieła..."

Właśnie przez postawę: "KTOŚ to musi zamalować", takie paskudztwa straszą na elewacjach po 10, 20 i więcej lat ...