Urzędnicy i policjanci! Więcej odwagi!
Z takim podejściem jeszcze długo będziemy rowerową prowincją.
Kilka tygodni temu w Komendzie Miejskiej Policji odbyło się spotkanie rowerzystów, urzędników i policjantów. Przedstawiliśmy naszą koncepcję organizacji ruchu uwzględniającą kontrapas. Proponowaliśmy właściwe oznakowanie poziome, pionowe i azyle, które podpatrzyliśmy w Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu. Od początku miałem wrażenie, że nikt nie był tym zainteresowany, ponieważ decyzja zapadła już przed spotkaniem.
Policjanci podpierali się zwrotem-kluczem „bezpieczeństwo rowerzystów” i nie potrafili przekonująco uzasadnić swojego stanowiska. Paweł Urbański - naczelnik Wydziału Inwestycji Miejskich i człowiek, któremu zielonogórscy rowerzyści wiele zawdzięczają, popierał utworzenie kontrapasa i poświadczył to na notatce służbowej z wcześniejszego spotkania z oficerem rowerowym. Niestety nie mógł przyjść na spotkanie i przysłał swojego zastępcę. Jego podwładny stanowczo protestował przeciwko kontrapasowi i twierdził, że rowerzyści przesadzają i wszędzie chcieliby jeździć rowerami. Do dzisiaj nie mogę zrozumieć, dlaczego negował stanowisko swojego przełożonego.
Przypomnę, że ul. Moniuszki, to strategiczny odcinek, który łączy rowerostradę Zielona Strzała, drogi rowerowe przy ulicach Wyszyńskiego, Wiśniowej i Jaskółczej, biegnących wokół dużych osiedli z centrum miasta w postaci pl. Słowiańskiego i deptaka, po których można legalnie jeździć rowerem.
Piotr Tykwiński - kierownik Biura Zarządzania Drogami, który wcześniej był zwolennikiem umożliwienia parkowania równoległego na lewym pasie jezdni, zmienił zdanie w tej kwestii. Zaproponował nam utworzenie ciągu pieszo-rowerowego i argumentował, że 2 pasy samochodowe na jezdni jednokierunkowej są niezbędne, ponieważ auta jadące na wprost z ul. Reja przez skrzyżowanie z ul. Długą robią to z dwóch pasów. Jeżeli przy ul. Moniuszki zostawimy im tylko jeden pas, to na wprost będzie można jechać tylko z prawego pasa i korek będzie sięgać do al. Woj. Polskiego.
Rozumowanie byłoby dobre, gdyby nie obserwacje, które może przeprowadzić każdy z nas. Notowaliśmy ile aut w godzinach szczytu jedzie 2 pasami na wprost w jednokierunkową ul. Moniuszki. Okazało się, że średnio na 10 cyklach sygnalizacji z lewego pasa na wprost przejechały 2 auta - „elka” i samochód na obcych rejestracjach. Pozostałe kilkadziesiąt aut skręcało w kierunku Focusa.
Odcinek od ronda przy ul. Jaskółczej do budynku dawnej winiarni będzie dwukierunkowy, ponieważ stanie się wjazdem na nowe osiedle mieszkaniowe. Przewiduję, że przy zachowaniu dwóch pasów na skróconym jednokierunkowym odcinku od SP nr 6 do winiarni będzie dochodzić do niebezpiecznego wyprzedzania z nadmierną prędkością wolniej jadących pojazdów, aby można było zdążyć przed zwężeniem. Standardem w krajach Europy Zachodniej jest uspakajanie ruchu w pobliżu szkół i przedszkoli poprzez stosowanie zwężeń jezdni, azyli, a nie poprzez ustawianie kolejnego znaku ograniczenia prędkości, którego u nas prawie nikt nie respektuje.
Bardzo niechętnie zgodziliśmy się na ciąg pieszo-rowerowy, ale nie mieliśmy wyjścia. Rowerzyści chcący dojechać legalnie na deptak musieliby przeciskać się między samochodami na zatłoczonej ul. 1 Maja i 4-pasmowej ul. Długiej. Nie mogliśmy na to pozwolić w trosce o ich życie i zdrowie. Ciąg będzie polem konfliktów między pieszymi i rowerzystami. Na wysokości MP nr 7 i SP nr 6 może dojść do potrąceń dzieci. Dziwię się, że to rozwiązanie jest według policji bezpieczniejsze niż kontrapas, na którym nigdzie w Polsce nie doszło jeszcze do wypadku.
Eksperci z Warszawy i Wrocławia, którzy w ostatni piątek szkolili naszych projektantów i urzędników (przestawiciele BZD byli nieobecni) z zakresu tworzenia infrastruktury rowerowej, byli zdumieni argumentacją policjantów i urzędników. Stwierdzili, że kontrapas przy ul. Moniuszki jest niezbędny dla rozwoju kultury rowerowej w Zielonej Górze i że w ich miastach nie brakuje odwagi do podejmowania takich decyzji. Jego utworzenie jest bardzo tanie i nawet jeżeli będzie działo się coś złego, to można go szybko zlikwidować.
Pamiętam, jak ponad 3 lata temu urzędnicy bali się otworzyć deptak dla rowerzystów. Prezydentowi Januszowi Kubickiemu nie zabrakło odwagi i podjął decyzję, która okazała się sukcesem. Policjanci potwierdzają, że do dzisiaj nie doszło tam do ani jednego potrącenia pieszego, a rowerzyści uzyskali bezpieczny i szybki przejazd przed ścisłe centrum miasta.
Chciałbym zaapelować do Prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego i Komendanta Miejskiego Policji Ryszarda Błażnika o ponowne spotkanie z oficerem rowerowym oraz przedstawicielami organizacji rowerowych i zmianę dotychczasowego stanowiska.
Robert Górski
wiceprezes Stowarzyszenia "Rowerem do Przodu"
www.rowerowa.zgora.pl
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra






























Kontakt:
Mimo wszystko świerszczyk ma inne zdanie
"kontrapas" to nie rozwiązanie
i nic tu do tego
czy jedzie samochód raz na godzinę
czy na dwie
ważniejsze
zdrowie i życie
i nic do "odwagi"
ale "więcej uwagi"
Veto popieram
i sam je wspieram
i jak nie wstawiam jedynek
tu wstawiłem
i się nie pomyliłem
(wg siebie oczywiście, pozdrawiając zamaszyście....)
Świerszczyku
@swierszczyk:Świerszczyk nie świergol bez sensu poczytaj sobie co fachowcy mówią o tej ulicy http://zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,9694723,Dlaczego_policj...
Dziękuję przeczytałem i jeszcze bardziej zrozumiałem
@Towarzystwo Wza...:Skoro jest szkoła i przedszkole, istnieje ryzyko, że rowerzyści będą "jeździli po dzieciach"
i nie chodzi tu o po dzieciach jeżdżenie ,
ale zrozumienie
że:
niby więcej widoczni jesteście
z naprzeciwka
ale aż słowo z ust się ciska:
to niebezpieczne.....
no chyba, że czekacie na słowo dziecka które wiecznie.....
nie dopowiem
bo na grzbiecie mrowie
(nie jestem przeciwny rowerowym dróżką)
ale powiem krótko:
nie szukajcie skrótów
bo ktoś przez was
na drodze
zostanie bez "butów"
To zielonogórska tradycja,
że urzędnicy zamiast szukać sposobu naprawy niedogodności, wyszukują argumenty, które mają oddalić słuszne wnioski. Króluje zasada " Dlaczego nie ? Bo nie. "
Robert, ale tytuł to częściowo zapożyczyłeś http://www.mmzielonagora.pl/artykul/wiecej-odwagi-panie-oficerze-rowerow....
Pozdrawiam i nie ustępujcie.
Tu się z Pintaliano nie zgodzę
niech mi ktoś pomoże!!!!!!
wołam....
cisza....
trudno....
świerszczyka nie przekonacie
"kontrapas" może być na macie
chociażby sumo
a kto przeciwko:
"ten gumą"
żartuję oczywiście
ale na tej ulicy
nie widzę rozwiązania
chyba, że zamknąć
i niech rowerzysta rowerzystę gania