drukuj

Uroczy albumik artystów z UTW - próba recenzji

To jest ładne logo UTW

jasne, ze z pieniędzy podatników

Mógłby zacząć słowami historycznej postaci: Zobaczyłem -Przybyłem - Kupiłem... I mam.

Książeczka kwadratowa w formie, o boku 21 cm, dziwi a nawet zaciekawia nocnym zdjęciem z dominującymi dwoma rozgwiazdami. Ktoś nie obeznany z zaułkami zielonogórskiej starówki dopiero po chwili rozpoznaje to miejsce. Tak, to zbieg ulic Jedności, Sobieskiego i Kasprowicza, fotografowany ze ścieżki prowadzącej do schodów sądowych.

Przejrzałem fotografie, przeczytałem teksty organizacyjno-promocyjne i postanowiłem pochwalić: >>Album „Zielona Góra w obiektywie" prezentujący twórczość naszych słuchaczy [który] jest jednocześnie ich „malowanymi", często nieodkrytymi portretami<<, jak napisała w słowie wstępnym Zofia Banaszak - Prezeska UTW.

Dla lepszej orientacji, na swoim egzemplarzu ponumerowałem strony od 1 do 60.

I teraz mogę wskazać fotografie, które mnie zainteresowały na tyle, aby je pochwalić.

Większość fotografii to stabilne „pocztówki", ale są też fotografie zatrzymujące w kadrze aktywne działanie.

Oto na stronie 18 Barbara Barszczewska z codziennego przemarszu Bachusa wyłuskała artystę że szklaną kulą, poprzedzającego Bachusa, który nie patrzy w obiektyw, bo właśnie rozmawia z maską jakiegoś zbója.

Zdjęcie jest dobrze skadrowane i wzbogacone wydrukowanym obok wierszem (pisanym konwencjonalnie, z rymami).

Na stronie następnej też jest wiersz, nawet piękny w treści, o prostym tytule „Hej winobranie". Cieszą słowa: „wychyla Bachus toast za Zieloną Górę ...

Ale sąsiadująca z nim fotografia (Reginy Chocha) zawiera multum filiżanek, talerzy, solniczek, sosjerek, a żadnego pucharu nie widać. Nawet krzewu winnego, nawet liścia , nawet sztucznego pozazdroszczono a przecież są w albumiku widoki winnic.

Na moją uwagę, że Andrzej Kozak niedbałym kadrowaniem zmarnował widokówkowe ujęcie kilku rzędów parku winnego z potężną bryłą palmiarni w tle - zapewne odezwą się głosy, że przecież... itd. .

Ale na następnej fotce, z dziesiątką Pań, stojących na wysokim poziomie najwyższego palmiarnianego pomostu „mistrz spustu migawkowego" uwiecznił dziesiątkę szczęśliwych pań, udających chórek dla Kasi, która trzyma mikrofon i zaraz będzie recytowała (a może śpiewała) swój poetycki tekst.

Na stronie 23 wydrukowano fotografię w rodzaju: scena rodzinna". Dziewięć pań ustawiło się na postumencie przed Bachusem wykorzystując go jako ławki czy stopnie.
Bachus, zasłonięty uroczym stożkowym kapeluszem może jedynie odczuwać satysfakcję, że urocza pani z ogromnym dekoldem okolonym sznurem białych korali błogim wyrazem twarzy sygnalizuje pełną satysfakcję siedzenia na kolanach męskiego bożka.

Z dziewięciu pań, osiem jest uśmiechniętych. A jedna, siedząca z boku taka jakaś zamyślona, smutna prawie. Jakby z innej bajki. I trzeba odwrócić stronę aby zobaczyć głębokie przeobrażenie.

Ta smutna i poważna pani, w tym samym berecie z białą lamówką, oparta o mocne ramię mosiężnego Bachusa emanuje szczęściem. Poza - zalotna, błogi uśmiech gdy prawa ręka bukiecikiem pieści gołe podbrzusze boga rozkoszy. Zdjęcie Grażyny Kotula-Łojko mogłoby ozdabiać podręczniki wychowania seksualnego.

Pani Barbara Barszczewska, kobieta przecież energiczna, wydała (zwyczajem fotografów) komendę "proszę o uśmiech" i grupka pan (strona21) poszła na całość. Modelka w centrum roześmiała się na XXL.

Tu przerywam chwalenie pani Barszczewskiej a fotkę ewidentnie zmarnowaną przemilczę boć nie chcę burzyć miłego nastroju. Jeszcze by się Miła Pani Barszczewska obraziła

Pochwalę Tercet Aktywnych Pań, tworzących redakcję merytoryczną i techniczną, To pani Barbara Konarska pięknie opisująca wrażenia patriotyczno - historyczne, Pani Zosia Banaszak trzymająca władzę szefowej Uniwersytetu Trzeciego Wieku i wrażliwa na piękno obrazu Pani Barbara Barszczewska, posługująca się dość rzadko pięknym przecież imieniem Barbara.

Oj, rozpisałem się o tym albumiku wydanym przez Zielonogórski Uniwersytet Trzeciego Wieku przy pomocy finansowej Miasta Zielona Góra.

Ktokolwiek gromadzi biblioteczkę wydawnictw o Naszym Mieście, ten niechaj spieszy z zakupem tej pozycji.

AAAby lepiejpoznać autora warto na mmzielonagora.pl przeczytać:

[9 VIII 2010] Legenda o chłopcu z konikiem - rzeźbie stojącej w Parku Winnym

[6 VII 2010] Z pamiętników Człowieka Niezmiernie Wrażliwego

[21 VII 2010] Piątkowymi wieczorami Duch Kata wałęsa się po Starówce

Ja nie miałem wpływu na „przypisanie" artykułów zalecanych z automatu.

Pozdrawiam Cię Wierny Czytelniku !

Zdjęcia

  • To jest ładne logo UTW
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
barszczewska
barszczewska śr., 2010-12-15 09:29

bardzo dziękujemy

za recenzję, ale muszę dodać, że to nie ja wydałam komendę proszę o uśmiech bo zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Myślę, że Panie były bardzo rozbawione sytuacją i były zadowolone, ale to chyba fajne, że się cieszą, bo myślę, że nie są z tym uśmiechem sztuczne. Niestety, ja jeszcze nie widziałam albumu bo leżę chora, ale może już jutro wyjdę z domu.

barbara
Szambelan
Szambelan śr., 2010-12-15 10:04

Fotka przestawia 5 pań przed domkiem . Naniesione nazwisko!

Uśmiechnięte panie są na wielu fotkach, także innych autorów.
Nie chciałbym (pani widzi jak tego unikam) wytykać błędy korektorskie. Szczególnie lubianego przeze mnie Uniwertsytetowi Trzeciego Wieku. Nie chciałbym podpaść choćby pani "Bogusi". Ja tez się ćwiczę aby TYLKO CHWALIĆ. To takie miłe.
...
Życzę spełnienia marzenia o wyjściu z domu, w pierwszą eskapadę do ZUTW.
ALOE TRZEBA UWAŻAĆ bo Śnieg ciągle pada a podkład jest zlodowaciały.
Zmartwił bym się przeogromnie Paniną Absencją u Tomka Dominiaka!

Szambelan
barszczewska
barszczewska śr., 2010-12-15 10:12

myślałam

że chodzi o panie z Bachusem- przepraszam, ale nie mam jeszcze albumu, ale to zdjęcie z paniami (winobraniowe) to było zdjęcie reporterskie, one sią śmiały bo Je to bawiło- żadnej komendy nie było czasu wydać

barbara
Szambelan
Szambelan śr., 2010-12-15 10:30

O rany! Z tą komendą to jest takie fotograficzne powiedzenie!

Nie byłem przy tym. Nie będę nigdzie zeznawał, że taka komenda z Paninych Ust wypłynęła.
Boję się, że zaraz Ktoś zaproponuje dla Szambelana kolorową kartkę za obrażanie pani Barszczewskiej i oskarżanie, że kazała się uśmiechać do obiektywu.

Szambelan
barszczewska
barszczewska śr., 2010-12-15 10:36

wcale

@Szambelan:

się nie obraziłam- bez obawy

barbara